Tag: cypr

Pafos i Skała Afrodyty

27 listopada
7 komentarzy

Nie moi Drodzy, nie zapomniałam jeszcze o moich wakacjach na Cyprze i gdy teraz w niektórych częściach Polski pada śnieg, przybywam do Was z odsieczą! I porządną dawką cypryjskiego słońca. Ostatnim miastem, które zwiedzaliśmy było Pafos – najdalej położone od Larnaki, w której nocowaliśmy. Jak zwykle zerwaliśmy się z samego rana, żeby wyruszyć przed największymi upałami. Gdy przed wyjazdem oglądałam zdjęcia z różnych części wyspy, wiedziałam, że punktem obowiązkowym na naszej wycieczkowej mapie będzie Skała Afrodyty. Kult tej bogini jest tam bardzo popularny i jest mnóstwo miejsc, w których można znaleźć do niej nawiązania.

Nikozja: część grecka

27 października
2 komentarze

Po powrocie z części tureckiej zaczęliśmy zagłębiać się w część grecką. Jak już wspomniałam w poprzednim wpisie, trochę się ona różni od tej poprzedniej. Widać to chociażby po budynkach, które są nieco ładniejsze. Różnica jest również w oznakowaniu miasta dla turystów. Duże tablice są tutaj zastąpione dość ciekawym rozwiązaniem, jakim są znaczki w chodnikach. Możecie je zobaczyć na zdjęciu poniżej.

Nikozja: część turecka

24 października
6 komentarzy

Stolica Cypru Nikozja była obowiązkowym punktem naszego pobytu. Co prawda zostawiliśmy ją sobie prawie na sam koniec, ale warto było tam pojechać. W sumie było to najciekawsze miasto na całej wyspie, które przyszło nam zwiedzać. Nooo dobra, może zaraz za LEFKARĄ ;) Post postanowiłam rozbić na dwie części, żeby lepiej pokazać Wam różnice między dwoma częściami miasta. Być może wiecie, a być może nie, że Nikozja jest podzielona na dwie części – grecką i turecką. Ta druga nie jest uznana przez Cypryjczyków jako odrębne państwo. Gdy w punkcie kontrolnym powiedziałam Panu, że chcemy przekroczyć granicę, poprawił mnie, że to nie granica a „checkpoint” – tego się trzymajmy! Zapraszam Was na rundkę po tureckiej Nikozji.

Cape Greco i Ayia Napa

19 października
11 komentarzy

Planując wyjazd na Cypr, tego miejsca nie uwzględniałam w naszym planie wycieczki. Owszem czytałam o nim, ale nie sądziłam, że uda nam się jeszcze je zobaczyć. Mając wolny dzień, który zamierzaliśmy spędzić bycząc się na plaży, postanowiliśmy zobaczyć jak wyglądają inne kąpieliska na Cyprze. I tym oto sposobem znaleźliśmy się w raju na cypryjskiej ziemi, czyli na półwyspie Cape Greco. Czy warto tam pojechać? Oj warto! Chociażby dla samych widoków, jeśli nawet nie jesteście zwolennikami wylegiwania się na plaży i kąpieli morskich.

Amathous, Limassol i Kourion

14 października
11 komentarzy

Kolejnego dnia naszego urlopu zebraliśmy się dość wcześnie rano na kolejną wycieczkę. Generalnie staraliśmy się wyjeżdżać w miarę wcześnie, żeby było choć ciutkę chłodniej. Chłodniej mam na myśli mniej niż 30 stopni w cieniu. Już około 9-10 rano robiło się niemiłosiernie gorąco i nie puszczało aż do wieczora. Miejsca, które są nieosłonięte żadnymi drzewami zwiedza się dość trudno w takich warunkach. Ale nic to! W końcu były wakacje i urlop i chciałam ciepła ;)

Hala Sultan Tekke, Salt Lake, Kiti, Choirokoitia i Stavrovouni

4 października
2 komentarze

Będąc w Larnace, nie można przegapić wielu ciekawych miejsc, które znajdują się w jej pobliżu. Postanowiłam stworzyć z nich osobny post, żeby pokazać Wam więcej miejsc i zachęcić do ich odwiedzenia. Na pierwszy rzut pójdzie Hala Sultan Tekke, czyli jeden ze słynniejszych meczetów na wyspie. Jego obecna forma pochodzi z XVIII wieku. Został on wybudowany na dawnym miejscu spoczynku, jak głosi legenda, Umm Haram, uważanej za przyrodnią matkę proroka Mahometa. Dokładna data powstania meczetu nie jest dokładnie znana, a sama Umm najprawdopodobniej została zabita po upadku z muła, który niósł ją na swych barkach w trakcie ucieczki z oblężonej Larnaki.

Larnaka i Lefkara

28 września
15 komentarzy

Zacznę od pierwszego miejsca na Cyprze, które mieliśmy okazję odwiedzić. Akurat tutaj przyleciał nasz samolot – do głównego portu lotniczego i tutaj był nasz nocleg. Dawna nazwa miasta to Kition, z którym możecie kojarzyć filozofa Zenona – jego popiersie można zobaczyć na zdjęciu powyżej, a znajduje się na głównej promenadzie ciągnącej się wzdłuż wybrzeża. Dzisiejsza nazwa miasta pochodzi prawdopodobnie od słowa larnaks, które oznacza sarkofag – a takich można znaleźć w okolicy sporo, albo ich pozostałości. Jest to trzecie co do wielkości miasto na wyspie, a w zamierzchłych czasach było ostoją fenickich kolonistów. Kilka kilometrów od miasta znajduje się najważniejszy port lotniczy Cypru, więc z łatwością można się tutaj dostać. Muszę przyznać, że Larnakę potraktowaliśmy trochę po macoszemu, zostawiając ją niemalże na sam koniec wycieczki, ale i tak mieliśmy możliwość zobaczyć najważniejsze miejsca. 

Kuchnia cypryjska

23 września
27 komentarzy

Każda wycieczka – mniejsza czy większa to dla mnie wspaniałe doświadczenie kulinarne. Zawsze, gdy odwiedzam nowe miejsca wyszukuję najpierw informacje o lokalnych potrawach i smakołykach, których warto skosztować. Również i tym razem miałam ze sobą listę przeróżnych dań, bez których nie wyobrażałam sobie wyjazdu. Przestrzegam wszystkie głodne osoby, że dalsze czytanie może spowodować jeszcze większy głód ;) Chapnijcie więc coś i chodźcie ze mną w świat cypryjskiej kuchni.