Tag: tanie latanie

Londyn w 2 dni #2

Maj 1
4 komentarze

Naprawdę uwielbiam pisać takie posty! :) Podróże to jednak coś, co mnie najbardziej fascynuje i mogłabym o nich opowiadać godzinami. Aż tak długo nie będę Was zadręczać, nie martwcie się ;) Przygotowałam dzisiaj drugą część zwiedzania z mojej wycieczki do Londynu. Podobnie jak poprzednio – najpierw mapa, później opisy. Tego dnia pogoda była bardzo zmienna – raz grzało niemiłosiernie, żeby za chwilę lekko padać i wiać do urwania głowy. Istna angielska pogoda. Jadąc na Wyspy trzeba mieć to na uwadze! Ja praktycznie nie rozstawałam się z nausznikami, a i tak po powrocie miałam jakiś lekki ból gardła. Nie o tym jednak ma być dzisiaj mowa. Zaczynajmy drugi dzień zwiedzania!

Londyn w 2 dni #1

Kwiecień 27
9 komentarzy

Jeśli dobrze pamiętam, to Londyn jest jedynym oprócz Pragi miastem, do którego wróciłam. Podobało mi się tam bardzo, więc tym chętniej skorzystałam z możliwości, żeby kolejny raz wybrać się do angielskiej stolicy mody, Szekspira, królowej Elżbiety, fish&chips i wszystkiego tego, co jeszcze może się kojarzyć z Lądkiem, jak to żartobliwie nazywane jest to miasto. O samej organizacji podróży nie będę się rozpisywać, gdyż już co nieco o tym pisałam. Skupię się na pokazaniu Wam, że ten moloch można pozwiedzać w bardzo krótkim czasie. Odwiedziłam zarówno miejsca, w których już byłam, jak i te do których nie udało mi się wybrać ostatnim razem. Na zdjęciu poniżej przygotowałam rysunek pierwszej trasy – jeśli będziecie mieli tak samo mało czasu, jak ja – śmiało możecie z niej skorzystać! Acha, dzisiejszy post jest dłuuugi, więc zróbcie sobie English Tea i ruszamy :)

Mój wakacyjny niezbędnik

Lipiec 22
24 komentarze

Właśnie siedzę na hamaku i wspaniale spędzam moją pierwszą część urlopu. W tym roku podzieliłam go sobie na etapy tak, żeby móc bardziej cieszyć się wolnym czasem. Lipcowe wakacje spędzam w domu na wsi, a kolejnych kilka dni nad polskim morzem w Sopocie. Ostatnio sporo na moim blogu postów w kategorii Podróże więc myślę, że i tym razem możecie się spodziewać jakiegoś wpisu – z południa Polski przeskoczymy szybko na północ. Drugą część urlopu mam zaplanowaną na połowę września – wyjazd na Cypr. Już zaczęłam zbierać materiały, którymi podzielę się z Wami po przyjeździe. Myślę, że będą one dobrą wskazówką dla osób, które wybiorą sobie ten kierunek. Nawet już po wakacjach kalendarzowych – bo ogromnym plusem Cypru jest to, że tam niemalże ciągle jest ciepło :) Wracając jednak do dzisiejszego tematu – jest kilka takich rzeczy, które zawsze muszą znaleźć się w mojej walizce – zapraszam na wakacyjny niezbędnik.

10 faktów o Gruzji

Sierpień 8
15 komentarzy

Jak wiadomo wszystko co dobre, szybko się kończy. Tak też było z naszym wyjazdem do Gruzji. Dwa tygodnie upłynęły jak z bicza strzelić i nim się obejrzeliśmy już byliśmy z powrotem na lotnisku w Kutaisi. Nasz lot niestety był opóźniony ze względu na ostatnie wydarzenia na Ukrainie, związane z zestrzeleniem samolotu. Koniec końców udało nam się bezpiecznie wylądować w Warszawie około północy, co według gruzińskiego czasu było już godziną 1:30 w nocy. Jako że wyjazd dobiegł końca, przyszedł czas na ostatnie podsumowanie. Poniżej 10 faktów o Gruzji :)

Batumi nad Morzem Czarnym

Sierpień 6
No comments yet

Ukoronowaniem naszego pobytu w środkowo-wschodniej Gruzji była kolejna jazda pociągiem. Tym razem kierunek Tbilisi-Ureki. Teraz też zdecydowaliśmy się na nocną jazdę kuszetką, która kosztowała 30 lari. Ta była bardziej wypasiona, bo tylko dla dwóch osób więc niemalże warunki hotelowe ;) Około 5 rano nasza podróż zakończyła się w Ureki, oddalonej od miejsca docelowego, czyli Batumi, o jakieś 50 km. Tutaj również w momencie pojawiło się mnóstwo taksówkarzy, którzy chcieli zawieźć nas gdzie tylko chcemy. Naszym celem było jednak zobaczenie wreszcie morza :) Po małych przygodach z przechodzeniem pod pociągiem i spacerze po opustoszałej alejce, dotarliśmy wreszcie nad upragnione morze. A tam …

Borjomi

Sierpień 4
No comments yet

20140710_145015Ostatniego dnia naszego pobytu w południowo-wschodniej Gruzji udaliśmy się do założonego w 1829 roku Borjomi. W latach trzydziestych ubiegłego wieku odkryto tutaj złoża różnych wód mineralnych i w czasach sowieckich miasto było znanym ośrodkiem uzdrowiskowym. Pozostałością po tych czasach są ruiny budynków carskich i park Likani. Wchodząc na teren parku należy uiścić niezbyt wysoką opłatę – ok. 1,5 lari. Można wnieść ze sobą butelkę o pojemności 1 litra i skorzystać z ujęcia wody mineralnej.

Gruzińska Droga Wojenna

Lipiec 31
2 komentarze

DSC_0750Kolejny dzień i kolejna wyprawa. Pomyśleć, że przez chwilę nie chciałam tam jechać – miałabym czego żałować! Cała trasa ciągnie się przez 208 km od Tbilisi do Władykaukazu w Północnej Osetii – terenu spornego, na którego obszar raczej się nie wjeżdża. Nasza droga miała długość ok. 130 km – do Kazbegi lub Stepancminda. W utrzymanie Drogi Wojennej miał swój wkład również Polak – Bolesław Statkowski. W 2 poł. XIX wieku projektował zmiany i koordynował prace. Dzisiaj jest ona w naprawdę dobrym stanie – może za wyjątkiem krótkiego odcinka, gdzie brakuje asfaltu :) Zacznijmy jednak od początku.

Mccheta – Uplisciche – Gori

Lipiec 30
No comments yet

DSCN4058Kolejny dzień wycieczkowania po Gruzji upłynął nam na zwiedzaniu bardzo ciekawych miejsc. Pierwszym z nich było oddalone o ok. 25 km od Tbilisi miasteczko Mccheta (მცხეთა). Zanim jednak tam dotarliśmy, mogliśmy podziwiać jego panoramę ze znajdującego się w pobliżu wzgórza, na którym z kolei stoi monaster. W wielu miejscach spotkałam się z informacją, że Mccheta jest jednym z najładniej położonych miast w Gruzji. Patrząc na zdjęcie główne rzeczywiście mogę to potwierdzić.