Category: lifestyle

Książki, które czytam #14

Czerwiec 22
No comments yet

Nie myślcie sobie, że brak wpisu o tej tematyce od 3 miesięcy oznacza, że nie czytam już książek. Wręcz przeciwnie – uzbierało mi się już materiału na co najmniej trzy nowe wpisy w tej kategorii ;) No ale – lato, ciepełko, mecze, wyjścia i spacery zdecydowanie nie sprzyjają mojej pracy przy komputerze. A do tego już dzisiaj wybieram się na SeeBloggers! Będzie to moja pierwsza wizyta na tym wydarzeniu i jestem bardzo ciekawa jak to będzie wyglądało organizacyjnie. A może wśród Was, moi Drodzy Czytelnicy, są blogerzy, z którymi spotkam się w ten weekend? Dajcie znać :)

Tu i teraz – kwiecień i maj 2018

Czerwiec 3
No comments yet

Mimo że czas w tym roku płynie mi błyskawicznie, to i tak bardzo się cieszę, że w końcu przyszła wiosna. Można nawet powiedzieć, że to już prawie lato. Temperatury są już dość wysokie, pojawiły się pierwsze burze i letnie deszcze. W tym roku dostrzegam jakoś wyraźniej objawy wiosny i jej piękno. Może przez tę zieleń panoszącą się po parkach i łąkach? Jest tylko jeden minus takiego stanu rzeczy – zdecydowanie nie chce mi się siadać do komputera ;) Leży blog, leży newsletter, ale wiecie – trzeba żyć! Zapraszam na kwietniowe i majowe tu i teraz.

Restaurant Week 2018 – Pod Katarynką

Kwiecień 20
No comments yet

Restaurant Week wpisał się na dobre w mój kalendarz i nie omijam go, jeśli tylko nie wypada wtedy żaden urlop. Tym razem praktycznie ostatnim rzutem na taśmę przed wyjazdem załapaliśmy się na wydarzenie. Jak zwykle szukałam miejsca, w którym zjemy coś, czego jeszcze nigdy nie próbowaliśmy. Padło na „Pod Katarynką”, a skusił mnie ten struś. No wiem, wiem, że struś, ale sami powiedzcie – nie spróbowalibyście? Ja lubię próbować nowe smaki. Jeśli nie zasmakuje, nie wracam już więcej do tej potrawy.  Sam lokal jest urządzony w nawiązaniu do starego stylu. Jest sporo zdjęć ze starego Krakowa. Wszystko tworzy fajną całość. Zapraszam Was zatem do katarynkowego stołu!

Tu i teraz – luty i marzec

Kwiecień 11
No comments yet

Czy Wy też macie wrażenie, że miesiące w tym roku uciekają w zastraszająco szybkim tempie. Ja rozumiem, że spieszy nam się do wiosny, do ciepła i zrzucenia grubych rzeczy, ale kaman (!) kalendarzu, może trochę wolniej? Już za moment weekend majowy, a co za tym idzie mój tegoroczny 2-tygodniowy urlop. Nie mogę się już doczekać, bo ruszamy na wycieczkę objazdową po Czechach. Będziemy w kilku fajnych miejscach, które z pewnością pokażę Wam na blogu. Nie może być inaczej! A tymczasem zapraszam na podsumowanie moich ostatnich dwóch miesięcy. 

5 rzeczy, które warto w życiu odpuścić

Marzec 27
No comments yet

Ten tekst napisałam podczas choroby – złapał mnie jakiś wirus i jak tylko lepiej się poczułam, siadłam z, nie wiem skąd wziętą energią, do pisania. Może po prostu takie kryzysowe momenty dobrze na mnie działają? Poniekąd tak – pozwalają nieco przystopować i zastanowić głębiej nad niektórymi sprawami. Z drugiej strony, energia którą zyskuję dość szybko się wytraca i znowu muszę wrócić do łóżka. Niemniej jednak efektem finalnym są takie wpisy jak ten.

Książki, które czytam #13

Marzec 14
No comments yet

Zdecydowanie pisanie o książkach, które czytam jest moim ulubionym cyklem na blogu. Powiem to też kolejny i pewnie nie ostatni raz, że odkąd odkryłam zasoby mojej osiedlowej biblioteki, wskoczyłam na zupełnie inną orbitę jeśli chodzi o tytuły, które znajdują się w moich zestawieniach. Biblioteka bardzo, ale to bardzo mi je ubogaca i często sięgam po książki, których bym się nie spodziewała, że przyciągną moją uwagę. I tak było tym razem. Znowu pojawiają się pozycje, które niespodziewanie trafiły w moje ręce. Zapraszam Was zatem do dalszej lektury – może znajdziecie coś dla siebie?

Metamorfoza naszego mieszkania

Luty 25
No comments yet

Remont mieszkania nie jest łatwą sprawą – myślę, że wszyscy z Was, którzy to przeszli, zgodzą się ze mną. Nawet najlepsze planowanie i nadzorowanie nie uchroni nas przed błędami, niespodziewanymi sytuacjami czy nieprzewidzianymi kłopotami. No chyba, że się mylę – to przepraszam, poprawcie mnie. Z drugiej jednak strony, patrząc na cel i zmierzając ku niemu warto podejmować wysiłek i przeciwstawiać się wszelkim niedogodnościom. No bo przecież kłopoty nie trwają wiecznie i prędzej czy później udaje się je rozwiązać.

Tu i teraz – początek 2018 roku

Luty 9
No comments yet

Początek roku minął mi bardzo, bardzo intensywnie. Co nieco już Wam opowiedziałam na Facebooku czy Insta Stories. Cały styczeń stał pod znakiem kończenia naszego generalnego remontu. Całą przygodę z jego kupowaniem opisałam w poprzednim poście, więc jeśli macie ochotę, to zajrzyjcie tam koniecznie :) Być może znajdziecie jakąś podpowiedź dla siebie, jeśli chodzi o zakup mieszkania z rynku wtórnego. Prace postępowały z każdym dniem, a ja i tak miałam małe obawy jak to będzie, gdy już faktycznie będziemy się wprowadzać. Na dodatek meble, które mieliśmy zamówione na początek lutego, nagle okazało się, że są już gotowe pod koniec stycznia. A my mieliśmy jeszcze folie na podłogach i niezbyt wiele możliwości ich wstawienia. No, ale koniec końców wszystko stanęło, wszystko się skończyło i mieszkamy :)