Tag: kraków

Kulturalny Kraków #1

Styczeń 9
No comments yet

Nowy rok na blogu postanowiłam otworzyć postem, a nawet cyklem z dziedziny kultury i sztuki. Ani jedno, ani drugie nie jest mi obce – może nie jestem wybitnie obeznana w tym temacie, ale wszelkiego rodzaju przejawy kultury są mi bardzo bliskie. Lubię teatr, lubię sztukę, lubię malarstwo. Nie mam swoich faworytów w tych dziedzinach, bo wiecie – po prostu chłonę to, co widzę i jest mi z tym bardzo dobrze. Do teatru staramy się chodzić chociaż raz w miesiącu. Mamy nawet swój ulubiony teatr w Krakowie i to w nim właśnie widzieliśmy spektakl, o którym dzisiaj chcę Wam opowiedzieć. Mam nadzieję, że moja tendencja teatralna się utrzyma i będę mogła z powodzeniem przez cały rok prowadzić ten cykl.

Schron pod Szpitalem Żeromskiego w Krakowie

Sierpień 19
No comments yet

Schron pod Szpitalem Żeromskiego w Nowej Hucie to zupełnie nowe miejsce na krakowskiej trasie turystycznej. Zwiedzanie zostało uruchomione dosłownie 2 miesiące temu, a to wszystko za sprawą Małopolskiego Stowarzyszenia Miłośników Historii „Rawelin”, z którymi zwiedzaliśmy już podziemia budynków Huty Sendzimira. Chłopaki robią naprawdę dobrą robotę! Schron został odremontowany, wysprzątany i wyposażony. Część sprzętów, które tam się znajdują pochodzi dokładnie z tego miejsca, a pozostałe zostały zakupione na przykład na aukcjach. Schron ten był punktem pomocy medycznej, w którym pacjenci mogli przebywać co najwyżej 3 dni. W razie konieczności dalszej hospitalizacji byli kierowani w inne miejsce. Ostatecznie nigdy swojej funkcji nie pełnił. Zapraszam Was na krótką wycieczkę historyczną :)

Restaurant Week 2017 – Rzeźnia

Październik 23
No comments yet

W tym roku niemalże przegapiłam jesienną edycję Restaurant Week – nie dostałam maila, nie wyświetliło mi się powiadomienie na Facebooku. Byłam całkowicie nieświadoma, że to już tuż tuż jeden z moich ulubionych festiwali. Na szczęście, dość przypadkowo, dowiedziałam się od koleżanki, że ponownie można popróbować przeróżnych smakołyków w krakowskich restauracjach. Niewiele myśląc siadłam do komputera i zarezerwowałam stolik. Ponieważ chciałam połączyć próbowanie nowych rzeczy z rodzinnym obiadem, zdecydowałam się na Rzeźnię na placu Dominikańskim i ich słynne żeberka. Może za samymi żeberkami niekoniecznie przepadam, ale wiedziałam, że męska część towarzystwa powinna być zadowolona.

Zajrzyj do Huty – zwiedzanie budynku „Z” Huty im. Sendzimira

Wrzesień 21
2 komentarze

Od momentu przeprowadzenia się w tę część miasta staramy się wynajdować przeróżne okazje, żeby ją zwiedzić. Gdzieś już kiedyś Wam pisałam, że jeszcze kilka lat temu nie przypuszczałabym, że będę się tak cieszyć, że mieszkam w Krakowie w Nowej Hucie. Umówmy się – nie jest to dzielnica, o której słyszy się same dobre opinie. Przez wiele lat zapracowała sobie na niezbyt pochlebne słowa, ale myślę, że tamte czasy już powoli mijają. W tym momencie na Hucie ma miejsce „wymiana” pokolenia. Umierają osoby, które mieszkały tutaj od początku istnienia osiedli, a ich miejsce zajmują wnuki, prawnuki albo osoby, które tak jak my, wybrały to miejsce na swoje mieszkania. Jest to miejsce, w którym wciąć jest sporo zieleni, są jeszcze szerokie ulice, a na dodatek czuć klimat „tamtych lat”. Niby lubię nowoczesność, ale powiem Wam, że w tym miejscu ziejącym PRLem czuję się naprawdę dobrze.

Jednodniowe wycieczki w okolicach Krakowa

Czerwiec 5
9 komentarzy

Lato nadciąga wielkimi krokami, a wraz z nim sezon wakacyjno-urlopowy. My w tym roku nie planujemy wyjazdu w miesiącach letnich – chciałabym pojechać gdzieś zimą. Póki co plany nie są do końca sprecyzowane, chociaż pewien kierunek zaczyna się kształtować. Myślę, że już niedługo zacznę się rozglądać za biletami, żeby upolować jakąś fajną okazję. W trakcie polskiego lata natomiast mam nadzieję, że uda się zobaczyć i odwiedzić jakieś fajne miejsca w okolicy lub ciutkę dalej. Dzisiaj natomiast przygotowałam dla Was zestawienie jednodniowych wycieczek w okolicach Krakowa. Tutaj mieszkam i to miasto jest moją bazą wypadową. Na blogu pojawiły się już wszystkie te miejsca, o których dziś napiszę, ale chciałam żebyście je mieli w jednym miejscu. Zaczynajmy zatem! Moje propozycje podzieliłam na trzy kategorie – pierwsza to zwiedzanie zamków, druga spacery w pięknej okolicy, a trzecia to niewysokie góry.

Restaurant week 2017: Quailta

Maj 3
No comments yet

Z niecierpliwością czekam zawsze na otwarcie rezerwacji na festiwal Restaurant Week. Jest to świetna okazja, żeby porozpieszczać chociaż odrobinę swoje kubki smakowe. Zanim jednak dojdzie do smakowania, trzeba wybrać restaurację, a nie jest to wcale takie proste! W tym roku, zresztą jak i ostatnimi latami, kierowałam się menu. Przejrzałam co oferują wszystkie festiwalowe miejsca i wybrałam to, w którym były serwowane dania, których nie znałam albo miały w sobie składniki, których jeszcze nigdy nie próbowałam. Zazwyczaj restauracje mają w swojej ofercie dwa menu na RW – mięsne i wegetariańskie. Dzięki temu, że jest nas dwójka, możemy spróbować i jednego, i drugiego. W tej edycji wybraliśmy restaurację Quailta, która znajduje się w Krakowie, o hotelu QHotel, tuż obok ICE Kraków.

Restaurant Week w Krakowie: Stół

Listopad 4
No comments yet

Jak zwykle chętnie wzięłam udział w kolejnej edycji Restaurant Week. To wydarzenie jest świetną okazją do tego, żeby spróbować nowych potraw i odwiedzić nowe miejsca. Tym razem odwiedziliśmy restaurację znajdującą się na ulicy św. Anny w Krakowie. Z zewnątrz wygląda dość niepozornie, w środku wyglądem przypomina nieco długi wagon. Sam wystrój nie jest jakiś bardzo unikatowy, bo takich restauracji powstaje teraz na pęczki. Dominują zatem czerń, biel i drewno. Mimo wszystko całość stanowi fajne połączenie, a jedzenie jest smaczne. Przejdźmy zatem do pyszności, których tam skosztowaliśmy!

Restaurant Week Kraków 2016: Hilton Garden Inn

Kwiecień 16
No comments yet

Drugim miejscem, do którego wybraliśmy się w ramach Restaurant Week był krakowski Hilton Garden Inn. Znam to miejsce głównie ze śniadań biznesowych, które odbywają się w tym samym budynku, ale w innej restauracji. Tutaj było niesamowicie klimatycznie i nowocześnie zarazem. Jedynym minusem położenia tej restauracji jest jedna z głównych ulic w mieście i sznur samochodów ciągnących non stop. Ale przecież ja nie o samochodach mam dzisiaj opowiadać, a o pysznym jedzeniu. No właśnie – bo jedzenie było iście mistrzowskie! Przekonajcie się sami, ale najpierw dwa zdjęcia restauracji i aranżacji stołu.