Morskie Oko i Dolina Pięciu Stawów

Lipiec 7
No comments yet

Było Morskie Oko zimą, to teraz czas na wersję letnią. Żeby na spokojnie spacerować, a nie przebijać się przez tłumy ludzi, trzeba wstać naprawdę wcześnie. My wyjechaliśmy z domu gdzieś o 4:20 i dzięki temu parę minut po 6 mogliśmy zdobyć miejsce na parkingu tuż przed Tatrzańskim parkiem Narodowym. Jeśli nie chcecie drałować kilku kilometrów do samego wejścia do parku, to polecam takie wczesne pojawienie się w tym miejscu. Gdy wyjeżdżaliśmy widzieliśmy samochody zaparkowane na poboczu, oddalonym od kas o około 2, a nawet 3 kilometry. Żadna przyjemność w spacerowaniu po asfalcie wśród jadących aut. Cena za parking niezmiennie wysoka, czyli 30 złotych. Wejście do parku kosztuje 5 złotych (bilet normalny). No ale po przejściu wszystkich pieniężnych procedur można już spokojnie zacząć się napawać pięknem przyrody. Naszym celem była Dolina Pięciu Stawów, ale z przejściem przez Morskie Oko

Mieszkanie globtrotera, czyli miłość do podróży we wnętrzach

Czerwiec 5
No comments yet

Dzisiaj na blogu rozgościł się Łukasz, który w kilku słowach opowie Wam o tym jak w prosty sposób urządzić mieszkanie, w którym z przyjemnością zamieszka miłośnik podróży.

Prawdziwa pasja potrafi znacznie wpłynąć na niemal każdy aspekt życia codziennego, w tym również na wystrój wnętrz. Podróżowanie jest w tym względzie szczególne, bo dla wielu stanowi po prostu sposób na życie. Jak urządzić mieszkanie prawdziwego globtrotera?

Zalety i wady organizacji wyjazdów z biurem podróży

Maj 6
No comments yet

Wyjazd do Egiptu był nie tylko poznawaniem nowego kierunku, ale też testowaniem nowego dla mnie sposobu podróżowania. Już wspominałam jaka była historia tego wyjazdu, więc nie będę się powtarzać. Co do wyboru biura natomiast, to raczej zdecydował przypadek. A konkretnie termin i miejsce wylotu. Spora ilość lotów była z dość odległych dla nas lotnisk, więc ostatecznie wybraliśmy to biuro, które leciało z Katowic. Przyznam się, że jakoś do tej pory nie obiło się mi o uszy biuro Coral Travel. Być może gdzieś już o nim słyszałam, ale nie zapamiętałam. Raczej kojarzyłam te trzy najbardziej znane – Itakę, Rainbow i Tui. Co do opinii na temat każdego z nich, to jak ze wszystkim – są klienci zadowoleni, są i tacy, którzy na wszystko będą narzekać. Ja wychodzę z założenia, że jeśli czegoś sama nie spróbuję, to nie będę miała na ten temat swojej opinii. Owszem, warto czytać opinie o hotelach na przykład, ale trzeba z nich wyciągnąć środek. 

Książki, które czytam #17

Kwiecień 24
No comments yet

To aż niewiarygodne, że od ostatniego książkowego wpisu minęło 5 miesięcy. 5 miesięcy! Praktycznie każdy wpis z tego cyklu zaczynam od wyrażenia swojego szoku, wynikającego z upływu czasu ;) Nie inaczej jest i tym razem. No ale sami powiedzcie – czy ten czas nie leci jak szalony? Wlecze się chyba tylko wtedy, kiedy siedzimy na fotelu dentystycznym. Coś o tym wiem, bo niedawno wróciłam. Wracając jednak do tematu. Gdy zobaczyłam listę książek, które mam do umieszczenia w tym wpisie, to złapałam się za głowę. Pewnie z tydzień bym potrzebowała, żeby je tu wszystkie opisać. Pozwólcie zatem, że tym razem będą tylko tytuły, a na koniec powiem Wam, które pozycje podobały mi się najbardziej, a które najmniej.

Egipt – Sharm El Sheikh i okolice + kilka słów o kraju

Kwiecień 13
1 Comment

Aby tradycji stało się zadość, mój tydzień urodzinowy spędziłam w podróży. Dlaczego Egipt? Zupełnie przypadkowo. Kilka miesięcy temu, gdy planowałam wyjazd, nie miałam totalnie pomysłu na kierunek. Nic też materialnego szczególnie mi się nie marzyło. A lubię spełniać swoje marzenia :) Jest tyle miejsc, które chciałabym zobaczyć, że miałam totalny mętlik w głowie. M. zawyrokował zatem, że skoro nie mogę się zdecydować, to pojedziemy na jakieś last minute. Moja ekscytacja wzrastała z każdym przybliżającym mnie do urodzin dniem. Tydzień przed wyjazdem okazało się, że termin, który sobie wybraliśmy nie jest zbyt obfity w oferty. Najlepiej byłoby jechać na przełomie maja i czerwca, bo wtedy ofert jest najwięcej. I tym oto sposobem wybór padł na Egipt – kierunek, który w naszym budżecie był praktycznie jedynym wyborem. Do tego kraju można pojechać w kilka najbardziej popularnych miejsc – Hurghada, Marsa Alam, Taba i Sharm El Sheikh. Oczywiście mowa tutaj o wyjazdach z biurami podróży. W sumie to nie wiem czy zdecydowałabym się tam pojechać na własną rękę – chyba nie. Mój wybór padł na Sharm El Sheikh, ale właściwie to bez konkretnego powodu.

Fine Dining Week Kraków – Restauracja Filipa 18 Food Wine Art

Marzec 6
No comments yet

Jedzenie jest jedną z najlepszych czynności, z którymi ma do czynienia człowiek. Zgadzacie się ze mną? ;D Bogactwo smaków jakie oferują nam obecnie restauracje jest niesamowita. W momencie można się przenieść na drugi koniec globu i próbować tamtejszych smakołyków. Od kilku lat nowe doznania smakowe są możliwe również przez liczne festiwale restauracyjne – już nie raz na blogu pojawiały się relacje z Restaurant Week. Tym razem poszliśmy półkę wyżej i skorzystaliśmy z oferty Fine Dining Week. Jest to kilkudaniowa kolacja degustacyjna. Wybranym przez nas miejscem była Restauracja Filipa 18 Food Wine Art, mieszcząca się w pięknie odrestaurowanej kamienicy. Kilka lat temu pracowałam na tej samej ulicy i pamiętam to miejsce jako ruderę. Dzisiaj to przepiękny hotel i restauracja właśnie. W dalszej części wpisu same pyszności, więc na głodnego nie polecam oglądać ;)

Zelené pleso w Tatrach Wysokich

Luty 11
No comments yet

Nie myślcie sobie, że zniknęłam! :D Jestem tu i dobrze się mam. I dzisiaj chcę Wam pokazać bardzo przyjemne miejsce na sobotni spacer. Spacer z pięknymi widokami i perspektywą tego, że będzie się można całkiem przyjemnie zmęczyć. Do tego jeszcze odpocząć od smogu i nacieszyć oczy i duszę. Rzadko zdarza nam się wyjeżdżać na górskie spacery dalej niż 1,5-2 godziny od Krakowa. Kiedy jednak okazało się, że w sobotę mają być roztopy i nie wiadomo jak by było w miejscach, które znamy, wybór padł na naszych południowych sąsiadów. Można nawet powiedzieć, że była to moja pierwsza w tym roku zagraniczna wycieczka ;) Niedaleko, bo niedaleko, ale jednak!