Restaurant Week Kraków 2020 – MAHŌ SUSHI

Lipiec 3
No comments yet

Nawet nie wiecie jak się cieszę, że i w tym roku wzięliśmy udział w Restaurant Week. Każdy przejaw normalności w dobie koronawirusa jest dla mnie na wagę złota. Tym bardziej, że miałam naprawdę ambitne i ciekawe plany na ostatnie miesiące, a praktycznie nic z nich nie wyszło. Może z jakimiś drobnymi wyjątkami. No ale, ale – ja nie o tym dzisiaj będę prawić :) O tym, że jestem totalnym freakiem sushi mówiłam już nie raz i nic się w tym aspekcie nie zmieniło. Lubię zarówno swoje sushi, jak i takie zamawiane, i też takie, na które mogę wyjść do knajpki. Tym razem wybór padł na MAHŌ SUSHI, znajdujące się w Krakowie, na ulicy Rakowickiej.

Moja przygoda z jogą

Czerwiec 25
No comments yet

Kiedy prawie 3 lata temu pisałam post o mojej przygodzie z pływaniem, nie spodziewałam się, że nastąpi taki moment, w którym moja pasja zostanie mi tak po prostu zabrana. Mam tu oczywiście na myśli nieszczęsnego koronawirusa, który pokrzyżował mi mnóstwo planów w ostatnich 3 miesiącach. Co prawda część basenów już się otworzyła, ale no nie wiem – jakoś nadal to miejsce napawa mnie pewnym strachem i obawą o zdrowie. Myślę, że minie jeszcze kilka miesięcy zanim powrócę na tor. Przymusowe zamknięcie w domu spowodowało jednak, że na poważnie zaczęłam myśleć o innej aktywności, która pozwoli mi zachować dobrą formę i zdrowie psychiczne. Bo przecież sport to nie tylko korzyści fizyczne, to również dobroczynny wpływ na głowę. Zaczęłam więc coraz intensywniej interesować się jogą, z którą miałam do czynienia po raz pierwszy wiele lat temu.

Książki, które czytam #20

Czerwiec 5
No comments yet

Gdy spojrzałam na ostatni wpis z tego cyklu, to złapałam się za głowę – był on podsumowaniem końcówki zeszłego roku, a mamy już czerwiec roku kolejnego! Ponownie uzbierało mi się kilka pozycji, o których chciałabym Wam troszeczkę opowiedzieć. Patrząc na listę muszę stwierdzić, że większość tych książek naprawdę mi się udała, jeśli chodzi o wybory. Wśród 15 był tylko jeden gniot, a to całkiem niezły wynik. Zapraszam zatem do lektury!

Moje ulubione przepisy na chleb

Maj 12
No comments yet

Nie od dziś mówię, że piekę chleby w domu – miałam co prawda króciutki epizod, kiedy pogniewałam się na zakwas i na drożdże, ale odkąd w najlepsze trwa izolacja, moja domowa piekarnia przeżywa prawdziwe odrodzenie. O ile kiedyś piekłam zazwyczaj większą porcję na dłuższy czas, tak teraz nie żałuję sobie czasu i piekę chleby w miarę zapotrzebowania – dzięki temu dłużej są świeże, a ja mogę sprawdzać różne przepisy. Dzisiaj postanowiłam podzielić się z Wami moimi ulubionymi – tymi, do których najczęściej wracam i które mi zawsze wychodzą.

A Ty kim jesteś, gdy jesteś sobą? – test PERSO.IN

Kwiecień 4
No comments yet

Psychologia zawsze była dziedziną, która pojawiała się częściej lub rzadziej w obszarze moich zainteresowań. Lubię taką tematykę na wielu płaszczyznach – nie tylko poznania samej siebie i innych ludzi, ale też na gruncie zawodowym. Stąd w mojej biblioteczce wiele pozycji związanych właśnie z zagadnieniami biznesowymi i psychologicznymi. Tym bardziej ucieszyłam się, gdy napisała do mnie Patrycja, współautorka testu PERSO.IN. W swoim życiu robiłam bardzo dużo testów osobowości, ale z moja otwartością na sprawdzanie nowych rzeczy, nie mogłam odmówić przetestowania również takiej możliwości. 

Książki, które czytam #19

Luty 20
No comments yet

Tym wpisem nareszcie zamknę rok 2019 i moje lekturowe podboje. Wychodzi na to, że przeczytałam 35 książek, co uważam za całkiem dobry wynik. Nie biorę udziału w żadnych wyzwaniach czytelniczych i nie stresuję się tym, że tego czy tamtego roku moje wyniki są różne. Czytam dla przyjemności, nie dla ilości. Policzyłam sobie też ile mniej więcej z tej ilości książek wyszło mi przeczytanych stron – ponad 13500 stron. Brzmi dobrze :) W tym roku czytam książkę nr 5 i pewnie za jakiś czas znowu pojawi się wpis w ramach tego cyklu. Tymczasem zapraszam do mojego małego zestawienia. 

Wschodnio-południowa Sycylia – mini przewodnik

Grudzień 29
1 Comment

Postanowiłam, że mój wyjazd na Sycylię opowiem Wam w co najmniej dwóch wpisach. Najpierw skupię się na odwiedzonych przeze mnie miejscach, a później pojawi się mały bonusik. W związku z tym, że ostatecznie zdecydowaliśmy się pozostać jedynie we wschodniej części wyspy, to żeby wpis nie był zbyt długi, podzielę go na dwie części. W dzisiejszym opowiem o miejscach na południe od Katanii, a w kolejnym – na północ. Zaczynajmy zatem!