Tag: wesele

Przygotowanie naszego ślubu i wesela – część 4: prezenty

Październik 29
3 komentarze

Do Świąt Bożego Narodzenia nie zostało już wiele czasu i za moment będziemy myśleć o prezentach pod choinkę, ale zanim to nastąpi, chcę Wam poopowiadać o prezentach weselnych. I to nie tylko tych, które sami dostaliśmy, ale też o tych, które my dawaliśmy. Bo i takie były ;) A okazji mieliśmy co niemiara! Urodziny Pana Młodego, jego wujka i kuzyna, do tego jeszcze 5.rocznica ślubu i podziękowania dla rodziców. Skupię się na prezentach rocznicowych i dla rodziców, a i też odkryję nieco rąbka tajemnicy z rzeczami, którymi obdarowali nas goście. Niech to będzie inspiracja dla Was, jeśli wybieracie się na takie imprezy.

Przygotowanie naszego ślubu i wesela – część 3: suknia ślubna

Październik 25
10 komentarzy

Rzadko, bardzo rzadko pojawiają się na moim blogu typowo babskie posty. No ale w kontekście wesela nie mogłam pominąć wpisu o sukni ślubnej! Bez sukni nie ma Panny Młodej ;) Oczywiście pomijam i upraszczam tutaj wiele rzeczy, no ale dziewczyny – przyznajmy się do tego. Suknia jest ważna! I na pewno nie jedna z Was może mi przytaknąć. A jak to było ze mną? Już Wam opowiadam :)

Przygotowanie naszego ślubu i wesela – część 2: zaproszenia, winietki, księga gości i kwiaty

Październik 20
7 komentarzy

Pierwszy post z naszych przygotowań weselnych zdecydowanie przypadł Wam do gustu. Niezmiernie mnie to cieszy tym bardziej, że dzisiaj kolejny. A co więcej! – będzie jeszcze jeden :) Dzisiaj opowiem Wam co nieco o oprawie graficznej i kwiatach. W przypadku tych drugich koncepcja zmieniła się po kilku miesiącach, chociaż myślałam, że będę mocno obstawiała przy swoim. Dobra rada sprawiła jednak, że zmieniłam zdanie. To może od tych kwiatów właśnie zacznijmy!

Przygotowanie naszego ślubu i wesela – część 1: sala, muzyka, fotograf

Wrzesień 28
11 komentarzy

Uwierzcie mi, że nie było zbyt łatwo ukrywać wszystkiego, co było związane z moim ślubem i weselem. A zaczęło się już w zeszłym roku od … zaręczyn na Cyprze. Wyobraźcie sobie zatem jakie katusze przechodziłam nie chcąc publikować zdjęcia pierścionka, przymierzanej sukni, dodatków, oprawy graficznej i tak dalej. Dlaczego tego nie zrobiłam? Trochę dlatego, żeby zrobić inaczej niż zawsze. Zazwyczaj, gdy mam coś ważnego do przekazania, paplam jak najęta, jak najszybciej tylko się da. Tym razem zagryzłam zęby i postanowiłam trzymać Was w niewiedzy niemalże do samego końca.