Category: podróże

5 must see w Chinach

Czerwiec 22
No comments yet

Gdy jakiś czas temu zaproponowałam Wam udział w mojej podróżniczej części bloga, niemal natychmiast zgłosiła się do mnie Kasia, która zaproponowała wpis o Chinach. Pomyślałam sobie od razu, że to strzał w dziesiątkę! Zakochałam się w Azji po zeszłorocznym wyjeździe na Bali i do Singapuru, a więc to idealny moment na to, żeby przybliżyć Wam kolejny kraj tej części świata. Zapraszam Was zatem na relację Kasi z miejsca, które mnie kojarzy się z nowymi technologiami, produkcją T-shirtów i zupkami na szybko. Coś czuję, że ten post wiele wyjaśni i obali te mity.

Jednodniowe wycieczki w okolicach Krakowa

Czerwiec 5
7 komentarzy

Lato nadciąga wielkimi krokami, a wraz z nim sezon wakacyjno-urlopowy. My w tym roku nie planujemy wyjazdu w miesiącach letnich – chciałabym pojechać gdzieś zimą. Póki co plany nie są do końca sprecyzowane, chociaż pewien kierunek zaczyna się kształtować. Myślę, że już niedługo zacznę się rozglądać za biletami, żeby upolować jakąś fajną okazję. W trakcie polskiego lata natomiast mam nadzieję, że uda się zobaczyć i odwiedzić jakieś fajne miejsca w okolicy lub ciutkę dalej. Dzisiaj natomiast przygotowałam dla Was zestawienie jednodniowych wycieczek w okolicach Krakowa. Tutaj mieszkam i to miasto jest moją bazą wypadową. Na blogu pojawiły się już wszystkie te miejsca, o których dziś napiszę, ale chciałam żebyście je mieli w jednym miejscu. Zaczynajmy zatem! Moje propozycje podzieliłam na trzy kategorie – pierwsza to zwiedzanie zamków, druga spacery w pięknej okolicy, a trzecia to niewysokie góry.

Lwów w 24 godziny (+/-)

Maj 11
2 komentarze

Lwów chodził mi po głowie już od dłuższego czasu, bo przecież leży całkiem niedaleko. Do ostatniego weekendu majowego nie było jednak okazji, żeby się tam wybrać. Od jakichś 3 lat jeździmy na majówkę w Bieszczady, a stamtąd to już rzut kamieniem do Lwowa! Nie mogła być zatem inaczej – szybka decyzja i zarezerwowałam nocleg. Można go było odwołać dzień przed przyjazdem, więc też nie byłoby wielkiej straty, gdybyśmy jednak nie pojechali. Ze względu na majówkę, znalezienie noclegu 2 tygodnie wcześniej nie było proste. Nie zniechęcałam się jednak i w miarę sprawnie znalazłam całkiem przyjemnie wyglądający hotel. Był na szczęście taki jak na zdjęciach, a nawet bym powiedziała, że nieco lepszy, więc pełne zadowolenie! Zanim jednak opowiem Wam o tej krótkiej wizycie w mieście, kilka słów na temat samego dojazdu. No bo przecież był to wyjazd poza teren Unii Europejskiej. 

Los Gigantes i Barranco del Infierno

Maj 8
No comments yet

Ostatni post z Teneryfy – od wyjazdu minęło już około 1,5 miesiąca, a ja nadal czuję się tak, jakbym tam była dosłownie chwilę temu. To pewnie przez czar tego miejsca – bo jak wspomniałam, Teneryfa to idealny kierunek dla osób, które poszukują zróżnicowania. Macie tutaj góry, ocean, coś dla aktywnych, coś dla leniuszków, coś dla miłośników wysokości i coś dla tych, którzy lubią leżakowanie na plaży. Na koniec zostawiłam dwa miejsca – jedno widokowe, drugie na niezbyt długi spacer.

Garachico i Masca, czyli jak nie dać się zwariować na serpentynach

Kwiecień 28
1 Comment

Już co nieco wspominałam Wam o drogach na Teneryfie – to nie tylko autostrady, ale i pozakręcane serpentyny, po których jazda może słabe żołądki przyprawić o istny zawrót. Dzisiaj opowiem Wam o dwóch takich miejscach, do których droga nie należała do najprostszych. No, ale przecież nie samą drogę pokazywać – same miasta są niezwykle urocze i choć w jednym nie udało nam się nawet zaparkować, to i tak warto o nich napisać. Zapraszam Was do Garachico i Masci.

Jedzenie na Teneryfie

Kwiecień 24
1 Comment

Jedzenie, w miejscach które odwiedzam, to jedna z najfajniejszych wakacyjnych przygód. Uwielbiam próbować nowe smaki, więc tym chętniej przygotowuję się już przed wyjazdem do tej uczty dla zmysłów. Tak było i tym razem – w końcu Teneryfa to wyspa hiszpańska, a jak hiszpańska, to oznacza jedno – świeże owoce morza. Na to najbardziej czekałam, bo je po prostu uwielbiam. Ale nie myślcie sobie, że tylko je można jeść na Teneryfie. Poczytajcie co jeszcze fajnego można zasmakować na wyspie.

Costa Adeje, Los Cristianos i Playa de las Teresitas, czyli przegląd plaż na Teneryfie

Kwiecień 18
No comments yet

Po wejściu na wulkan i wysiłku z tym związanym, nadszedł czas na teneryfski relaks. Od razu muszę Wam tutaj powiedzieć, że w marcu pogoda nie jest jeszcze super idealna na smażenie się na słoneczku i pluskanie w wodzie, ale pierwsze próby można podejmować. Samo opalanie się jest jak najbardziej możliwe – ba! nawet można się nabawić oparzenia, więc koniecznie pamiętajcie o filtrach przeciwsłonecznych. Nawet jeśli w Polsce w dniu wyjazdu jest zaledwie kilka stopni. Na wysokości Afryki będzie zdecydowanie więcej – gwarantuję Wam to :)

Wejście na El Teide, czyli rozprawa o pokonywaniu słabości

Kwiecień 11
1 Comment

Pomysł wejścia na wulkan pojawił się tuż po tym jak mieliśmy kupione bilety. Ponieważ zarówno ja i M., jak i nasi znajomi, z którymi byliśmy na Teneryfie, lubimy chodzić po górach, temat został bardzo szybko pociągnięty. Koniecznie muszę Wam zatem opowiedzieć jak wyglądała cała organizacja tej wyprawy, bo dokładnie tak można to nazwać. W tytule posta napisałam, że było to pokonywanie swoich słabości – było i to porządne, ale o tym opowiem Wam za momencik.