Tag: psychologia

Bądź sobą, czyli kim?

Luty 12
7 komentarzy

Po ostatnich rozmowach o pracę i pytaniach zadawanych naszym kandydatkom postanowiłam raz na zawsze rozprawić się z tym, kim ja jestem. Mam tutaj na myśli typ osobowości – no bo niby znam i kojarzę te wszystkie typy, ale musiałam je sobie uporządkować. Oparłam się na klasyfikacji, którą przedstawiła Florence Littauer, dzieląc charaktery na cztery typy: melancholika, sangwinika, choleryka i flegmatyka. Pokusiłam się nawet o wykonanie testu znalezionego w internecie. I co? Nie do końca zgadzam się z jego wynikiem, ale faktycznie część faktów się pokrywa.

Cele noworoczne dla zapominalskich

Luty 2
2 komentarze

Pierwszy miesiąc kolejnego roku już za nami – niesamowite jak ten czas szybko leci! Na przełomie grudnia i stycznia w wielu miejscach blogosfery pojawiały się noworoczne cele, sposoby na ich skuteczną realizację, na wytrwanie, na tworzenie i tak dalej. A co z Wami? Macie już swoje cele na ten rok? Takie spisane na kartce, nie w głowie – w sferze marzeń? Cokolwiek się o nich mówi, warto je mieć! Postanowiłam, że dla tych z Was, którzy jeszcze takiej listy nie mają, stworzę krótką wersję awaryjną. No bo może nie macie pomysłu jak mają one wyglądać albo nie wiecie, co chcecie … w każdym razie – o ich przydatności zdecydujcie sami.

Ufać czy nie ufać? – oto jest pytanie!

Listopad 30
6 komentarzy

Dzisiejszy post powstał w związku z sytuacją, której byłam ostatnio bezpośrednim uczestnikiem. Moja praca zawodowa polega między innymi na tym, że kontaktuję się z niezliczoną liczbą podwykonawców. Ich weryfikacja nie zawsze jest łatwa, ale koniec końców zazwyczaj trafiają się osoby bardzo dobre, a wśród są nich są również perełki. Tym razem perełki nie było – wręcz przeciwnie – pojawiła się osoba, która z sukcesem zszargała nie tylko moje nerwy, ale również nadszarpnęła naszą dobrą opinię w oczach klienta.

1# Wielka Wymiana Kontaktów w Krakowie

Listopad 17
5 komentarzy

Bardzo się cieszę, że wreszcie udało mi się wybrać na wydarzenie networkingowe, na którym było tak dużo fajnych osób, a właściwie to prawie samych babeczek ;) Mężczyźni byli w tym gronie bardzo nieliczni. Wczoraj w Krakowie odbyła się pierwsza Wielka Wymiana Kontaktów, zorganizowana przez Kasię Dziubałkę z Twoja pasja Twoja firma. Na spotkaniu oprócz kilkudziesięciu (pewnie około albo nawet ponad 100) kobiet z różnych branż i na różnych etapach rozwoju zawodowego, znalazły się również trzy świetne prelegentki, z których każda przekazała choć odrobinę swojej wiedzy i doświadczenia.

Jaki jest Twój kolor?

Październik 21
28 komentarzy

Specjaliści od marketingu pewnie nie raz powiedzą, że ludzie kupują oczami. Tu przyciąga metka, tu – cena, tam – fikuśny kształt, a jeszcze gdzie indziej – kolorowe opakowanie. Sami pomyślcie, czy tak nie jest. Prosty przykład – wizyta w IKEA lub innym podobnym sklepie – dodatki dobieramy kolorami: poduszki, ramki na zdjęcia, pościel itd. Kolor ma niewątpliwie bardzo duże znaczenie w życiu człowieka – co więcej, w znacznym stopniu wpływa na dokonywane przez nas wybory. A jak to jest w życiu codziennym? Czy kolory mają wpływ na nasze funkcjonowanie w codzienności. Okazuje się, że tak. Mogą podnosić poziom energii, działać orzeźwiająco, sprawiać, że czujemy się odprężeni i wypoczęci. Przyjrzyjmy się im bliżej!

Jestem kobietą więc chodzę w sukienkach!

Wrzesień 11
17 komentarzy

Pamiętacie mój post, w którym pisałam, że nienawidzę zakupów? Od tamtej pory nie zmieniło się praktycznie nic – nadal zakupy to najgorsza aktywność, którą przychodzi mi podejmować. To już sto razy bardziej wolę się wypacać w saunie niż iść do centrum handlowego. Jednak, jak to często bywa – od reguł są pewne wyjątki. Pewnie po tytule posta domyślacie się o co chodzi. Tak, tak – ten post będzie typowo babski ;) Sukienki – kocham i mam nadzieję, że kochać nie przestanę. Jedynie dla nich jestem w stanie wykrzesać z siebie odrobinę energii i pójść, tam gdzie chodzić nie znoszę. Dzisiaj, drogie dziewczyny mam dla Was kilka ciekawostek o tej części naszej garderoby. Będzie też kilka o najczęściej mylonych z sukienkami – przez mężczyzn – spódnicach, spódniczkach i miniówkach.

A Ty jakie masz małe natręctwa?

Sierpień 13
33 komentarze

Mam jedno takie natręctwo, które w ostatnim czasie się nasiliło, choć na szczęście jest tylko sezonowe i co tu ukrywać – wynika  z głupoty i mówienia „a po co mi to?!”. Mowa o schodzącej skórze po opalaniu – no po prostu nie mogę się powstrzymać, gdy tylko widzę małe zadziorki – muszę ściągnąć do końca. Brrr, bleee, łee, fuj! W kwestii smarowania się kremami z filtrem w trakcie upałów jestem niemalże jak małe dziecko – uparte, tupiące nogami i krzyczące „nieeee”, no a później masz babo placek! Przy okazji tego postanowiłam zatem zapytać Was, czy macie jakieś natręctwa, które towarzyszą Wam na co dzień lub są okazjonalne, tak jak moje? Wybrałam też kilka natręctw, o których można poczytać w Internecie – swoją drogą niektóre mocno nietypowe ;)