Tag: góry

Potrójna

Marzec 17
No comments yet

Tę wycieczkę potraktowałam nieco po macoszemu i bardzo długo zbierałam się, żeby ją opisać. Zawsze coś innego wskakiwało na jej miejsce. Idealna okazja nadarzyła się właśnie dzisiaj – poza tym jest piątek, więc może ktoś z Was wybierze się tam w weekend. I mimo, że przed nami wiosna, ja wracam myślami do tej przepięknej jesieni, którą wdzieliśmy na Potrójnej. Ta góra jest bardzo ciekawa, bo ma dwa szczyty o różnej wysokości. Na szlak ruszaliśmy w miejscowości Rzyki pod Czarnym Groniem. Miejsce to znajduje się w Beskidzie Małym. Ostatnimi czasy są to nasze ulubione kierunki wycieczkowe.

Turbacz zimą

Marzec 12
4 komentarze

Kiedy poprzednim razem byliśmy na Turbaczu, była już wiosna, a ze śniegu zostały już właściwie tylko jakieś resztki. Tymczasem, w lutym ta góra wygląda zupełnie inaczej! Ja się czułam dosłownie tak, jakbym była bohaterką jakiejś baśni. Pięknie ośnieżone drzewa i cały szlak robiły piorunujące wrażenie. Oczywiście przez śnieg szło się gorzej, ale widoki i atmosfera rekompensowały te niedogodności. Najpiękniej było na szczycie – tak dokładnie to powinnam powiedzieć, że tam było najbardziej tajemniczo.

Morskie Oko zimą

Marzec 2
No comments yet

W tym roku zdecydowanie wcześniej zaczęliśmy chodzenie po górach. Zeszły rok, ze względu na przygotowania do wesela był bardzo ubogi w takie wyjścia, więc w tym nadrabiamy. Ostro ćwiczymy formę, żeby chodzić też w te wysokie partie naszych gór. Zaczęliśmy spokojnie od wypadu na Leskowiec, a dwa tygodnie temu wybraliśmy się nad Morskie Oko. Nie jest to bardzo wymagająca trasa, wręcz można powiedzieć że w wielu miejscach nużąca. Ale dzięki temu, że byliśmy zimą, wrażenia były zupełnie inne niż te, które pamiętam z letniej wędrówki wiele lat temu.

Sarnia Skała, Zakopane i Szaflary

Lipiec 3
14 komentarzy

W końcu w pełni luzacki weekend. Po intensywnym czasie podróżowania po różnych zakątkach Polski i Europy, nadszedł czas na totalny odpoczynek. Z Krakowa mamy bardzie niedaleko w góry, więc wystarczy godzinka-dwie, żeby całkowicie zmienić otoczenie i znaleźć się w cudownych okolicznościach przyrody. Udało nam się zebrać aż 8 osób na wspólny wyjazd – rach ciach wybrałam lokalizację, zrobiłam rezerwację i mogliśmy odpoczywać na całego. Jako bazę noclegową wybraliśmy miejscowość Bańska Niżna, położoną około 0,5 godziny drogi od Zakopanego. Koniecznie opowiem Wam najpierw o naszym noclegu.

Pomysł na weekend: Leskowiec

Luty 16
5 komentarzy

Pierwszy weekend lutego naprawdę rozpieszczał nas piękną pogodą. Nie wiem jak było u Was, ale w Małopolsce przepięknie. Sobota była mniej słoneczna, ale niedziela to już bajka! W góry chodzimy zazwyczaj właśnie w pierwszy dzień weekendu, więc nie do końca słoneczko nam towarzyszyło, ale pojawiło się pod koniec! Także mogliśmy się nim cieszyć choć przez jakiś czas. W miejscu, o którym dziś Wam opowiem byliśmy już drugi raz, ale jakoś dopiero teraz trafiło ono na bloga ;)

Pomysł na weekend: Kamiennik, Łysina i Schronisko Kudłacze

Styczeń 12
2 komentarze

Oj dawno, dawno nie było żadnego postu z górami w tle. Na szczęście w jeden z grudniowych weekendów udało nam się skorzystać z dosyć fajnej pogody i wybrać się na 4-godzinny spacer po Beskidzie Makowskim. Nasza trasa nie była zbyt skomplikowana, ale muszę przyznać, że na początku pojawiła się typowa już zadyszka, która jednak szybko zniknęła! Zimą, gdy drzewa są pozbawione liści, można oglądać naprawdę fajne widoki prosto ze szlaku. A ten szlak był bardzo wyjątkowy – tak dobrze oznaczonego jeszcze nigdy nie widzieliśmy. Oznaczenia były dosłownie na co drugim drzewie ;) Tam na pewno się nie zgubicie!

Pomysł na weekend: Giewont

Wrzesień 1
25 komentarzy

Gdy ostatnim razem szliśmy na Kasprowy Wierch, naszym celem był również Giewont. Wtedy tego celu nie udało się zrealizować ze względu na pogodę, ale udało się w miniony weekend. Pobudka o 4:45, wyjazd z Krakowa 5:15 i od 7:15 byliśmy już na szlaku, wiodącym na górę. Powiem Wam, że jest to jedyna słuszna godzina, kiedy najpóźniej powinno się wychodzić – późniejsze z pewnością będą skutkowały zatorami na samym szczycie, których po prostu nie polecam. W drodze powrotnej mijaliśmy mnóstwo osób, które dopiero co wychodziły, a na górze już były kolejki. Samochód zostawiliśmy na mini-parkingu w Kościelisku (opłata: 15 PLN) i ruszyliśmy żółtym szlakiem. Wejście do Tatrzańskiego Parku Narodowego kosztowało 5 PLN (bilet normalny).

Pomysł na weekend: Pilsko

Sierpień 23
4 komentarze

Pilsko uchowało się gdzieś w czeluściach mojego komputera – byliśmy tam już ponad miesiąc temu! Czas tak szybko biegnie, że aż tego nie zauważyłam. Jednak – co się odwlecze, to nie uciecze więc między testowaniem nowego przepisu na ciasto a wyszukiwaniem przydatnych informacji do zbliżającego się wielkimi krokami urlopu, zapraszam Was w Beskid Żywiecki – na spacer po drugim co do wielkości szczycie na tym terenie. Pilsko jest widoczne z Babiej Góry, na której byliśmy już jakiś czas temu, więc nie było wyjścia – musieliśmy je zdobyć!