Tag: góry

Szczebel i Luboń Wielki

Wrzesień 24
No comments yet

Nawet nie wiedziałam, że w odległości około godziny mamy jeszcze jakąś górkę do schodzenia. A tu proszę – pomyliłam się. Co więcej – sama sobie na nie zasłużyłam. Gdy M. zapytał mnie jak długiego szlaku ma nam poszukać, usłyszał ode mnie „noo, takiego na 6 godzin”. No i dostałam, prawie 6 godzin marszu, po którym nogi bolały mnie przez tydzień ;) Ale warto było tak czy siak – dla górskich wędrówek zawsze warto wstawać rano. Nawet jeśli te górki nie są przesadnie wysokie. Był to również pierwszy raz, kiedy to jednego dnia weszliśmy na dwa szczyty – Szczebel i Luboń Wielki. Oba znajdują się w masywie Beskidu Wyspowego, a samochód zostawiliśmy w Mszanie Dolnej. 

Barania Góra

Wrzesień 14
No comments yet

Tegoroczna wyprawa na Baranią Górę była moją drugą wizytą w tym miejscu. Gdy byłam pierwszy raz nie myślałam o tym, żeby opisać na blogu ;) Tym bardziej zatem cieszę się, że mieliśmy okazję wybrać się tam ponownie. Pierwszy raz było to wyjście zorganizowane, z większą ilością osób. Było nas ok. 17, więc całkiem spora grupka. A wyjazd został zorganizowany przez Michała, do którego chodzę na pływanie (pod linkiem możecie poczytać moją historię z tym sportem). Tego dnia pogoda nie była zbyt dobra – ba! w pewnym momencie zaczął siąpić deszcz i nie do końca byłam przekonana, czy w ogóle uda nam się wyjść na szlak. Nie poddaliśmy się jednak i ruszyliśmy w drogę.

Polica

Sierpień 16
1 Comment

Wpisując tytuł tego posta zdałam sobie sprawę, że ostatni wpis o górach pojawił się w marcu! Nie oznacza to, że nigdzie nie byłam do tamtego czasu. Wręcz przeciwnie – całkiem często wyruszamy na górskie szlaki. Większość tych, które znajdują się w niedalekiej odległości od Krakowa (sprawdźcie sobie koniecznie linkowanie – sporo tam ciekawych miejscówek) mamy już schodzone, więc stąd brak nowych miejsc na blogu ;) Na szczęście byliśmy również w tym czasie na dwóch szlakach, które jeszcze się na blogu nie pojawiły i dzisiaj opowiem Wam o pierwszym. Drugie miejsce zostawimy sobie na kolejny wpis. Polica, bo o niej dziś będzie mowa, znajduje się w Beskidzie Żywieckim.

Potrójna

Marzec 17
No comments yet

Tę wycieczkę potraktowałam nieco po macoszemu i bardzo długo zbierałam się, żeby ją opisać. Zawsze coś innego wskakiwało na jej miejsce. Idealna okazja nadarzyła się właśnie dzisiaj – poza tym jest piątek, więc może ktoś z Was wybierze się tam w weekend. I mimo, że przed nami wiosna, ja wracam myślami do tej przepięknej jesieni, którą wdzieliśmy na Potrójnej. Ta góra jest bardzo ciekawa, bo ma dwa szczyty o różnej wysokości. Na szlak ruszaliśmy w miejscowości Rzyki pod Czarnym Groniem. Miejsce to znajduje się w Beskidzie Małym. Ostatnimi czasy są to nasze ulubione kierunki wycieczkowe.

Turbacz zimą

Marzec 12
4 komentarze

Kiedy poprzednim razem byliśmy na Turbaczu, była już wiosna, a ze śniegu zostały już właściwie tylko jakieś resztki. Tymczasem, w lutym ta góra wygląda zupełnie inaczej! Ja się czułam dosłownie tak, jakbym była bohaterką jakiejś baśni. Pięknie ośnieżone drzewa i cały szlak robiły piorunujące wrażenie. Oczywiście przez śnieg szło się gorzej, ale widoki i atmosfera rekompensowały te niedogodności. Najpiękniej było na szczycie – tak dokładnie to powinnam powiedzieć, że tam było najbardziej tajemniczo.

Morskie Oko zimą

Marzec 2
No comments yet

W tym roku zdecydowanie wcześniej zaczęliśmy chodzenie po górach. Zeszły rok, ze względu na przygotowania do wesela był bardzo ubogi w takie wyjścia, więc w tym nadrabiamy. Ostro ćwiczymy formę, żeby chodzić też w te wysokie partie naszych gór. Zaczęliśmy spokojnie od wypadu na Leskowiec, a dwa tygodnie temu wybraliśmy się nad Morskie Oko. Nie jest to bardzo wymagająca trasa, wręcz można powiedzieć że w wielu miejscach nużąca. Ale dzięki temu, że byliśmy zimą, wrażenia były zupełnie inne niż te, które pamiętam z letniej wędrówki wiele lat temu.

Sarnia Skała, Zakopane i Szaflary

Lipiec 3
14 komentarzy

W końcu w pełni luzacki weekend. Po intensywnym czasie podróżowania po różnych zakątkach Polski i Europy, nadszedł czas na totalny odpoczynek. Z Krakowa mamy bardzie niedaleko w góry, więc wystarczy godzinka-dwie, żeby całkowicie zmienić otoczenie i znaleźć się w cudownych okolicznościach przyrody. Udało nam się zebrać aż 8 osób na wspólny wyjazd – rach ciach wybrałam lokalizację, zrobiłam rezerwację i mogliśmy odpoczywać na całego. Jako bazę noclegową wybraliśmy miejscowość Bańska Niżna, położoną około 0,5 godziny drogi od Zakopanego. Koniecznie opowiem Wam najpierw o naszym noclegu.

Pomysł na weekend: Leskowiec

Luty 16
6 komentarzy

Pierwszy weekend lutego naprawdę rozpieszczał nas piękną pogodą. Nie wiem jak było u Was, ale w Małopolsce przepięknie. Sobota była mniej słoneczna, ale niedziela to już bajka! W góry chodzimy zazwyczaj właśnie w pierwszy dzień weekendu, więc nie do końca słoneczko nam towarzyszyło, ale pojawiło się pod koniec! Także mogliśmy się nim cieszyć choć przez jakiś czas. W miejscu, o którym dziś Wam opowiem byliśmy już drugi raz, ale jakoś dopiero teraz trafiło ono na bloga ;)