Czy warto dawać klientom coś za darmo?

20 czerwca
No comments yet

Może się wydawać, że jeśli coś jest za darmo – nieważne w jakiej branży – to jest gorsze. Właściwie nie wiem dlaczego taka opinia jest tak bardzo powszechna. Przecież może być tak, że to nasza dobra wola i że chcemy sprawić komuś radość, dając mu coś zupełnie bez opłat. Jeśli ktoś mi daje coś za darmo, chętnie z tego korzystam. Z brakiem opłaty za drobną usługę lub produkt miałam do czynienia zarówno na gruncie prywatnym, jak i firmowym. Opowiem Wam dzisiaj jak ludzie reagują na takie właśnie sytuacje. A reakcje są przeróżne!

Czy warto dawać klientom coś za darmo?

Zacznijmy od gruntu prywatnego. Po przeprowadzce do obecnego mieszkania chcieliśmy się z niego pozbyć starej wersalki. Na pewno byśmy jej nie używali, a tylko zagracała pokój. Na samym początku myślałam, że wywieziemy ją do lamusa i będziemy mieli z głowy. To rozwiązanie miało jednak sporą wadę – zniesienie i transport ciężkiego mebla trzeba było samodzielnie zorganizować. Nie w głowie była nam wtedy taka akcja, więc postanowiłam wystawić wersalkę na OLX.

Nie zależało mi na tym, żeby na tym gracie zarobić, więc oczywiście nie podawałam żadnej ceny. Chciałam ja oddać komuś za darmo – warunkiem było samodzielne zniesienie i transport. Na początku istnienia ogłoszenia, zainteresowanie było nikłe – nie oszukujmy się, sam mebel nie był zbyt atrakcyjny. Po kilku dniach jednak telefony się rozdzwoniły – kilka osób było zainteresowanych wzięciem wersalki. Zaczęłam zatem robić „rezerwacje”. Chętni chcieli najpierw zorganizować transport i dopiero wtedy potwierdzić odbiór mebla. I to była prawdziwa droga przez mękę.

Dajesz za darmo, więc się męcz

A to nie ta godzina, a to nie ta część miasta, a to za daleko, a to nie ma kto pomóc, a to tamto, a to siamto. No powiem Wam, że koszmar! Po kilku dniach stwierdziłam, że będę potwierdzać dostępność wersalki każdemu, kto do mnie zadzwoni. Nie miało już dla mnie znaczenia, że ktoś zrobił sobie wcześniejszą „rezerwację” – tak naprawdę nie miałam żadnej gwarancji, że w ten sposób się pozbędę zalegającego mebla. Jak sobie pomyślałam, tak zrobiłam – a zatem na każdy telefon odpowiadałam, że tak, owszem – można odebrać, jest dostępna. Nie pamiętam już ile dokładnie osób się tak ze mną „umówiło” i oczywiście nigdy się nie zjawili. Ostatecznie udało nam się oddać mebel osobie, której naprawdę na tym zależało i załatwiła wszystko w miarę sprawnie.

Po całym tym zdarzeniu postanowiłam sobie, że już nigdy nie wystawię niczego na OLX za darmo. Każda rzecz otrzyma cenę chociaż minimalną, ale nie będzie za nic. Mam wrażenie, że ludzie w ogóle nie szanowali tego ogłoszenia – nie wiem, być może myśleli sobie, że jak za darmo, to ja będę czekać w nieskończoność albo jakoś specjalnie zabiegać, żeby ode mnie ten przedmiot wzięli. W życiu prywatnym jestem zatem na nie „sprzedawaniu” czegoś za darmo.

czy warto dawać za darmo

Dajesz coś za darmo – czerp z tego radość

Na gruncie zawodowym natomiast mam same pozytywne opinie na temat dawania ludziom czegoś za darmo. Dla przypomnienia – pracuję w biurze tłumaczeń i naszą główną działalnością są właśnie przekłady (we wszystkich językach świata, a najbardziej kocham te egzotyczne). Od czasu do czasu pojawiają się zapytania o tłumaczenia jednego akapitu, jednego zdania – ba! Nawet zaledwie 1-2 słów. Owszem, mogłabym wtedy liczyć taką usługę po stawce minimalnej i w przypadku niektórych języków (tych mniej popularnych) tak właśnie robimy, ale jeśli wiem, że mogę sobie pozwolić na taki prezent dla klienta, stosuje inna strategię. Klient otrzymuje tłumaczenie za darmo, a gdy pyta o zapłatę, zachęcam do wpłaty dowolnej kwoty na konto naszej fundacji. I wiecie co? Reakcje ludzi bywają niesamowite, zazwyczaj jednak ogromnie dziękują, są zaskoczeni i faktycznie zasilają fundację. Takie dawanie za darmo sprawia ogromną radość i nadaje jeszcze większego sensu pracy. W takich sytuacjach zawsze wyobrażam sobie minę tej osoby po drugiej stronie ekranu. Widzę te szeroko otwarte oczy i pojawiający się na twarzy uśmiech – warto!

Jak widzicie, w pracy wygląda to zdecydowanie lepiej niż w życiu prywatnym. Podsumowując – czy warto dawać klientom coś za darmo? Moim zdaniem warto, bo jak to mówią – karma wraca i akurat w to mocno wierzę. To taki rodzaj dobrego uczynku, który w przyszłości może zaowocować czymś jeszcze wspanialszym.

Dajcie znać jakie są Wasze doświadczenia z brakiem opłat za coś – zarówno prywatnie, jak i zawodowo.

(Visited 487 times, 1 visits today)