Zafascynowane linki #7

7 marca
6 komentarzy

Do tej pory było tak, że wszystkie linki, które chciałam umieścić w tym poście zapisywałam sobie w kalendarzu. W tym miesiącu jednak obserwowałam świetne wyzwanie zorganizowane przez Anię z London Lavender i totalnie zakochałam się w aplikacji Pocket – jeśli jeszcze jej nie znacie, koniecznie sobie ją pobierzcie. Umożliwia zapisywanie wszystkich ciekawych linków w jednym miejscu. W końcu skończyły się moje „problemy” z odnajdywaniem artykułów, które mi się podobały, a których gdzieś nie zapisałam. Tak będzie też z Zafascynowanymi linkami – już nic nie umknie mojej uwadze!

Przejrzałam sobie moje linki i wychodzi na to, że znowu jest sporo tych kulinarnych. Ja sama mocno ograniczyłam moją kategorię „Kuchnia”, która zresztą stała się teraz „Kuchnią po godzinach”, znajdującą się w menu górnym, tuż obok „Współpracy”, ale nie oznacza to, że przestałam eksperymentować w kuchni. Co to, to nie!

Ciasta drożdżowe to jedne z moich ulubionych, a najbardziej cieszy mnie tworzenie ich za każdym razem inaczej. Tym razem wybór padł na fantastyczny wieniec cynamonowy Liski. Bardzo łatwy w przygotowaniu, a cieszy nie tylko oczy, ale i kubki smakowe. Z ciastem drożdżowym zazwyczaj nie jest tak, że można powiedzieć o nim „szybkie w przygotowaniu” – wymaga czasu, ale oddaje z nawiązką :)

Kto powiedział, że spaghetti musi być z mięsem? W naszym duecie kulinarnym to ja jestem odpowiedzialna za potrawy bezmięsne – wegetariańskie i wegańskie. Soczewicę wręcz uwielbiam, a skoro można ją wykorzystać jako zastępnik mięsa, to czemu nie ;) W ten sposób powstało pyszne danie, które znalazłam u Weganki.

Wracając pewnego dnia z pracy naszła mnie ogromna ochota na placki z jabłkami, ale wiecie – u mnie to nie będą racuchy smażone na głębokim oleju. Znalazłam coś, co idealnie wpasowało się w moje gusta – placki z jabłkami i mąką z cieciorki, serwowane u Gorzki Miód. Co prawda blog nie jest aktualizowany już dość długo, ale na szczęście przepis pozostał! Jedyne co, to następnym razem dodam choć odrobinę czegoś słodkiego, bo mając kwaśne jabłka, placki wyszły dość dziwne w smaku ;) Ale po co są dżemy!

Po takich pysznościach, przyjrzyjmy się finansom! U Magdy znajdziecie artykuł na temat tego, za jakie przedmioty codziennego użytku nie powinno się płacić – oczywiście celem oszczędności. Mnie szczególnie podoba się lód – chyba nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby go kupować. Bo i po co? Przecież to chwila moment roboty + mrożenie i gotowe. Bez zbędnego wydatku! Nie pamiętam też, kiedy ostatnio kupowałam długopis – roi się ich mnóstwo obok mnie, każdy „z innej parafii” reklamowej. A jak to jest u Was? Na które z tych rzeczy jednak się decydujecie, żeby zapłacić?

Na bloga Agnieszki zaglądam bardzo często i polecenia do jej artykułów mogłabym umieszczać tutaj co miesiąc- serio! Tym razem mam coś dla tych z Was, którzy borykają się z nie płacącymi kontrahentami. Jest na to wiele sposobów, a tutaj znajdziecie opis przedsądowego wezwania i pozwu w e-sądzie. Warto sobie zapamiętać ten artykuł również w sytuacji, gdy dopiero planujecie rozpoczęcie swojej działalności. Niestety firm, które nie płacą jest na pęczki. W mojej pracy to ja zajmuję się ściąganiem należności i powiem Wam, że jest to często bardzo długotrwały proces. Niemniej jednak cieszy mnie ogromnie, gdy te zaległości w końcu lądują na naszym koncie :)

Pamiętacie mój post o zakupach z Singapuru? To dopiero była przygoda! Oczywiście stało się tak dlatego, że zupełnie nie byłyśmy na takie zakupy przygotowane. Bo przecież najpierw czyta się u innych o ich wrażeniach, opinie w Internecie i tak dalej. No ale nic, nic to – stało się i tyle, teraz jesteśmy mądrzejsze ;) Jednym z portali, na którym możecie kupować bardzo tanie rzeczy jest Aliexpress – szczegółowy opis tego, jak kupować na tym portalu znajdziecie u Ani. Bardzo, bardzo dużo przydatnych informacji!

Od połowy lutego zaczęłam chodzić na kurs języka angielskiego Bussines English – po to, żeby rozruszać szare komórki i dowiedzieć się nowych rzeczy. Zajęcia prowadzone są oczywiście przez native speakera i opierają się głównie na porządnej dawce wiedzy z zakresu ekonomii, polityki i gospodarki. U Karoliny znajdziecie ciekawy artykuł dotyczący wytyczania sobie celów językowych – ten kurs był właśnie jednym z moich i realizuję go zgodnie z zamierzeniami.

Z ostatniego podsumowania Instagrama wiecie już, że codziennie rano robię sobie mały trening dla zdrowego kręgosłupa. Staram się też chodzić na zajęcia fitness, jogę, pilates lub inne do nich podobne. Zimą nie było mi zbyt łatwo żeby się zmotywować, ale jak tylko czuję pierwsze powiewy wiosny, jest mi zdecydowanie lepiej. Wiem, że sporo osób ćwiczy też w domu, np. korzystając z treningów dostępnych na YT. U Wojtka możecie poczytać o zaletach i wadach trzech głównych miejsc do ćwiczeń – w domu, na siłowni i na dworze. A Wy gdzie ćwiczycie?

Nie zdawałam sobie dotąd sprawy, że istnieje taka instytucja jak Instytut Koloru Pantone. Jest to amerykańska korporacja z branży poligraficznej, która co roku ogłasza najmodniejsze kolory. W tym roku prym wiodą dwa – Rose Quartz i Serenity. Jednym słowem – bladoróżowy i bladoniebieski ;) Dodatkowo jest jeszcze 8 kolorów, których noszenie i używanie we wnętrzach będzie oznaką „bycia trendy”. Więcej o tym poczytacie u Vandrera.

Na samiutki koniec coś dla miłośników podróżowania. Na blog mojej koleżanki – Iwony znajdziecie konkretne informacje na temat pakowania się na wypad typowo backpackerski. Iwona sporo podróżuje i mimo, że jej blog powstał całkiem niedawno, to mam nadzieję, że zostanie w blogosferze na dłużej. Coś czuję, że ma sporo do opowiedzenia!

Ciekawa jestem, które artykuły najbardziej Wam się spodobały z mojego dzisiejszego podsumowania- dajcie znać!

(Visited 64 times, 1 visits today)