Zafascynowane linki #6

7 lutego
11 komentarzy

To już szóste (!) zafascynowane linki – wow! Znowu muszę powiedzieć „jak ten czas szybko leci”. Za każdym razem przygotowując ten post, staram się umieszczać posty, które są dość zróżnicowane. Chodzi mi o to, żeby jak najwięcej osób znalazło tutaj coś dla siebie. Jest zatem coś dla blogerów, dla podróżników, dla osób lubiących gotować czy piec, a także dla tych z Was, którzy po prostu lubią poznawać nowe miejsca w sieci. Sama wielokrotnie znajduję artykuły, o których zupełnie nie miałam pojęcia, u koleżanek/kolegów-blogerek/blogerów. Dzisiaj mam dla Was dziesięć fajnych artykułów, z czego dwa pochodzą z jednego pięknego miejsca w sieci. Zapraszam do lektury!

Dziś zaczniemy od … czegoś pysznego! Już przez chwilkę się wystraszyłam, że w tym miesiącu nie ma na mojej liście żadnego posta kulinarnego. Na szczęście było to tylko pierwsze wrażenie ;) Kolejny raz skorzystałam z przepisu Violi – tym razem w mojej lodówce zagościł wegański smalec. Mmmm pyszka! Lubię takie smarowidełka na kanapki i od czasu do czasu poszukuję przeróżnych pomysłów na ich wykonanie.

Jeśli w swoim codziennym życiu poświęcacie chwilę czasu na refleksję czy rozmyślania (na różne tematy), a do tego lubicie wspomagać się cytatami, zajrzyjcie koniecznie do Marty. Prowadzi na swoim blogu cykl, w którym na każdy tydzień roku przedstawia określoną sentencję. W zeszłym roku były to cytaty ks. Twardowskiego, w tym są to sentencje łacińskie.

I w tym podsumowaniu nie obejdzie się bez linków typowo blogowych. Bastalena podeszła w nieco niekonwencjonalny sposób do blogowych postów. Znudzona ciągle powtarzającymi się tematami, zaproponowała nieco inne pomysły na wpisy. Aż z ciekawości zajrzałam na moje słowa kluczowe, po których Czytelnicy do mnie trafiają. Nie było żadnych „dziwnych”, ale za to często pojawia się hasło „jak nie marnować czasu” – mam nadzieję, że odnajdujecie u mnie odpowiedź :)

U Marty pojawił się bardzo zawadiacki post, dotyczący braku motywacji i tego, w jaki sposób blogowanie może zbrzydnąć. Warto się zastanowić, czego sami oczekujemy od naszych Czytelników i czy dają nam oni powody do tego, żeby z blogowania czerpać radość. Pod postem rozwinęła się zaciekła dyskusja o tym, że blogowanie w wielu przypadkach to nie żadne pitu-pitu, tylko naprawdę czaso- i pracochłonne zajęcie. A co Wy o tym myślicie?

Paulina jak zwykle przygotowała świetny post, który może się przydać tym z Was, którzy tworzą jakieś grafiki. Coraz częściej widuję takie, w których wykorzystywane są imitacje pisma odręcznego. Bardzo fajnie to wygląda i aż czasami sama mam ochotę coś takiego stworzyć ;) A jeśli do tej pory nie znaliście bloga Pauliny, polecam zaglądanie!

U Natalii znajdzie się coś dla fotomaniaków. Jeśli sami robicie zdjęcia na przykład na bloga i macie problem z tym, żeby były one odpowiednio jasne, to tutaj znajdziecie rozwiązanie. Bez użycia lampy, a z jakim świetnym efektem!

Pozostając przy temacie fotografii, a nawiązując jednocześnie do mojego nowego cyklu („Daj się poznać”), na wspomnianym wyżej blogu jest fajny post o tym jak zostać fotografem ślubnym. Jakie predyspozycje trzeba posiadać? Czym się wyróżniać? – na te pytania znajdziecie na pewno odpowiedź. A że ta branża rozwija się jak pędzący pociąg, myślę, że wielu amatorów stanie się kiedyś genialnymi profesjonalistami!

A zanim dojdzie do ślubu, zazwyczaj są zaręczyny. Na blogu Olborskich jest cykl „Mocne zaręczyny”, gdzie można poczytać jak to z nimi było u różnych par ;) Może ktoś z Was będzie miał coś fajnego do opowiedzenia w tym temacie, albo po prostu lubi czytać takie historie „z życia wzięte”.

Na koniec dwa posty z zupełnie innej beczki. Być może pamiętacie, że będąc na Cyprze korzystałam z noclegu, zarezerwowanego przez serwis Airbnb. Nie napisałam żadnego postu na ten temat, ale zrobił to Michał. Na jego blogu możecie przeczytać, dlaczego korzysta z tego właśnie sposobu na tanie noclegi :)

Dr Lifestyle, czyli Monika opowiada o swoich badaniach genetycznych, dając jednocześnie do myślenia nad przeprowadzenie ich u samego siebie. Robiliście takie badania? Myślicie o ich zrobieniu? Pamiętam, że ja gdzieś kiedyś na jakieś byłam zapisana w kolejce, ale chyba jeszcze do mnie nie doszła ;) A tak na poważnie to ciekawy materiał do poczytania.

To tyle na dziś – dziękuję Wam za uwagę! Dajcie znać o kim nie wiedzieliście ;)

(Visited 29 times, 1 visits today)