Zafascynowane linki #13

8 października
10 komentarzy

Po dosyć długiej przerwie powracam z zafascynowanymi linkami – nie myślcie sobie, że wakacje totalnie mnie rozleniwiły ;) Skrupulatnie zapisywałam sobie strony i artykuły, które chciałam Wam pokazać w tym właśnie wpisie. Uzbierało się ich kilka i jak zwykle podzielę je na kilka kategorii. Zaczniemy od biznesu i rozwoju osobistego, żeby później płynnie przejść do podróżowania, jedzenia i cennych wskazówek nie tylko dla blogerów, a skończyć na … zwierzeniach stewardessy. Zapraszam!

Zafascynowane linki

BIZNES i ROZWÓJ OSOBISTY

znacznik_baloniki Andrzej napisał ciekawy artykuł o tym jak wygrać rozmowę kwalifikacyjną. Zwraca uwagę na ważne rzeczy, o których bezwzględnie należy pamiętać w trakcie spotkania z potencjalnym przyszłym pracodawcą. Zdjęcie z czerwoną racą totalnie mnie rozbawiło, ale coś w tym jest – wyróżnienie się w trakcie takiego spotkania może zaprocentować odpowiedzią pozytywną na naszą kandydaturę. Tych z Was, przed którymi są właśnie rozmowy kwalifikacyjne, odsyłam również do dwóch moich postów na ten temat – jeden mówi o stosownym ubiorze, drugi to subiektywny poradnik pisany okiem pracodawcy. Myślę, że te trzy artykuły połączone ze sobą stanowią porządne kompendium wiedzy na temat rozmowy w sprawie pracy.

znacznik_balonikiAgnieszka, a właściwie Lifemanagerka opisuje krok po kroku jak stworzyć, a następnie sprzedawać swój własny produkt. Bardzo przydatny wpis szczególnie dla blogerów, którzy tworzą swoje ebooki, plannery, poradniki i tak dalej. Jeśli chcecie prowadzić szeroko zakrojoną sprzedaż swoich wytworów, koniecznie przeczytajcie! Ja szczególnie uważnie przyglądnęłam się punktowi o wycenie, bo przecież u mnie na blogu też jest mój własny produkt – ebook! :) Który zresztą jeszcze tylko do poniedziałku będzie dostępny za darmo, a ja w końcu będę mogła wykorzystać moją drugą domenę, która od wielu miesięcy stoi pusta. 

znacznik_balonikiKasia przekonała mnie do podcastów. Jakoś nigdy nie było mi z nimi po drodze, ale postanowiłam nie marnować więcej czasu w tramwaju. W drodze do pracy czytam książki, ale w drodze powrotnej zazwyczaj nie mam na to już ochoty i wtedy właśnie idealnym rozwiązaniem są podcasty. Przesłuchałam już kilka „Nitek Ariadny” i Michała Szafrańskiego. Przede mną jeszcze mnóstwo innych – w tym te po angielsku, bo koniecznie muszę się osłuchiwać z tym językiem. Jednak sporo się zapomina nie mając z nim kontaktu.

PODRÓŻE

znacznik_balonikiW tym roku Grecja przeżywałam chyba prawdziwe oblężenie polskich turystów. Na greckich wyspach było wielu moich znajomych, widziałam również mnóstwo zdjęć na fanpagach blogów, które obserwuję czy na Instagramie, że to właśnie ten kierunek był mocno popularny. Agnieszka przygotowała świetny artykuł o cenach w Grecji, ale tej kontynentalnej. Jeśli preferujecie wakacje w przyczepie kempingowej, ten post będzie na pewno bardzo przydatny. Ja nigdy w ten sposób nie podróżowałam, ale kto wie!

znacznik_balonikiJak już pewnie wiecie, uwielbiam spacery po górach. W zeszłym roku było ich znacznie więcej, w tym ze względu na inne sprawy, mniej. Karolina i Piotr opisali ostatnio ciekawe miejsce w okolicach Babiej Góry (na której byłam) – delikatną trasę spacerową na Jałowiec. Myślę, że prędzej czy później trafimy tam i my z M. Takie mniej wymagające spacerki też są świetne – na przykład na sobotnie albo niedzielne przedpołudnia. Nie są to wyprawy na wysokogórskie szlaki, tylko przyjemne piesze wycieczki z równie ciekawymi widoczkami.

KUCHNIA

znacznik_balonikiNa Bali poznaliśmy wspaniały smak sosu z orzeszków ziemnych – po prostu niebo w gębie! Inaczej nie da się tego opisać. Po powrocie postanowiliśmy go odtworzyć ze składników, które można u nas znaleźć. Mnie akurat wyszedł dosyć ostry, a mniej słodki niż oryginalny, ale i tak smak balijskich potraw wrócił do pamięci. Jeśli zatem lubicie eksperymentować w kuchni i poznawać nowe rzeczy, polecam wypróbować ten przepis. Zamiast oryginalnego kecap manis, który my akurat przywieźliśmy, można spróbować zrobić ze słodkim sosem sojowym. Może nie będzie to samo, ale chociaż namiastka :)

znacznik_balonikiDo przepisu, który zamieściłam powyżej było mi potrzebne mleczko kokosowe. Ich ceny w sklepach przywracają o prawdziwy zawrót głowy, więc postanowiłam go zrobić w domu. Zgubiłam gdzieś swój poprzedni przepis, więc znalazłam nowy – i to nawet lepszy, wręcz bym powiedziała idealny! :) Banalnie prosty sposób na uzyskanie nawet ogromnych ilości mleka kokosowego w domowych warunkach. Nasze stało nieco dłużej w lodówce niż jest to zalecane, ale nic się z nim nie działo.

PORADY

znacznik_balonikiStali Czytelnicy pewnie zauważyli, że od kilku dni na blogu króluje nowy baner :) Stary był już … po prostu stary i brakowało mi w nim czegoś. Ten – pastelowy jest jeszcze bardziej „mój”, kolorowy, wesoły i odzwierciedlający mnie. Robiąc jego szkic dla grafika kierowałam się świetnym postem Karolinyjak zaprojektować logo jak profesjonalista. Ten wpis bardzo mi się przydał, gdy weryfikowałam wszystkie swoje pomysły i zbierałam je do kupy. Podobało mi się mnóstwo rzeczy, ale musiałam znaleźć kompromis po to, żeby baner w pełni pasował do mojego bloga.

LIFESTYLE

znacznik_balonikiPo wielu godzinach spędzonych w samolocie w ostatnim czasie, zainteresowałam się tym, jak wygląda życie stewardessy. Nie żebym chciała zmieniać profesję, ale ten zawód zawsze mnie interesował i byłam ciekawa jak to naprawdę jest. Patrząc na wszystkie te młode dziewczyny i młodych chłopaków, z którymi latałam zastanawiałam się jak ich życie wygląda od kulis. Znalazłam blog Teresy i kompletnie przepadłam. Przeczytałam chyba większość postów, a najbardziej podobały mi się te, w których opisywała co trzeba zrobić, żeby pracować w tym zawodzie. Dużo ciekawych i przydatnych informacji, jeśli jesteście zainteresowani takim zajęciem.

znacznik_balonikiNa koniec zostawiłam prawdziwą perełkę – znalazłam dla siebie planer idealny. Do tej pory stroniłam od takich wynalazków i kończyło się na klasycznym książkowym kalendarzu z marketu. Nie mówiąc, że takie są zły – one były dla mnie wręcz idealne. Nie chciałam rezygnować z układu typowo kalendarzowego na rzecz indywidualnie tworzonych notatek. To zdecydowanie nie dla mnie. Gdy Martyna opublikowała na grupie facebookowej informację o swoim planerze, postanowiłam mimo wszystko zajrzeć. No i przepadłam – ten planero-kalendarz jest dokładnie taki, jaki chciałabym mieć. Ma podział dzienny, tygodniowy, miesięczny, do tego rożne moduły dodatkowe, a na dodatek można wybrać całkowicie spersonalizowaną okładkę. Już wiem, co dostanę pod choinkę ;)

Dajcie znać, które linki najbardziej przypadły Wam do gustu i były pomocne!

(Visited 176 times, 1 visits today)