Daj się poznać wróżko starych kamienic

Wrzesień 26
4 komentarze

Bardzo się ucieszyłam, gdy Teresa napisała do mnie w sprawie wywiadu – obserwuję ją od dłuższego czasu na Instagramie, więc fajnie było gościć ją na blogu :) A kolejnym powodem mojej radości był fakt, że takiej profesji ani żadnej zbliżonej jeszcze na blogu nie było. Zapraszam zatem po szczyptę informacji ze świata architektury i budowlanki, okraszoną sporą dawką humoru.

1. Teresa, kim jest wróżka starych kamienic? – czym się zajmujesz?

Za dnia zajmuję się projektowaniem w branży architektoniczno-budowlanej. W nocy przywdziewam królicze pluszowe kapcie i bawię się w fotografkę, rękodzielniczkę, blogerkę i pisarkę. I kociarę ;)

2. Jak to się stało, że pracujesz w tej profesji?

Miałam objawienie. Ukazał mi się pluszowy różowy chomiczek i powiedział, wskazując na mnie taśmą mierniczą: “A Ty! Ty będziesz babrać się w starych kamienicach!” Żartuję ;)

Lubię projektować, ba! uwielbiam tworzyć nowe! Dlatego po ukończeniu budowlanki zaczęłam pracę w pracowni projektowej jako asystent projektanta. Tam właśnie zajmowaliśmy się różnymi tematami – od ciężkiej budowlanki, poprzez wnętrza aż do projektowania ogrodów (rzadko, ale jednak). Tam też miałam okazję pierwszy raz mierzyć opuszczoną, walącą się kamienicę, która trzęsła się przy każdym większym ruchu. Niedługo później została niestety wyburzona.

Chętnych do poznania tej mrożącej nutellę w żyłach opowieści zapraszam do siebie. Od tego się zaczęła pasja do opuszczonych. Odkrywanie, eksploracja, kapka adrenaliny ;) Oczywiście mierzenie to tylko dodatek. Więcej czasu spędza się na projektowaniu. Ale każdy kto myśli, że to tylko płaszczenie seksownego tyłeczka przed ekranem komputera i operowanie myszką w ślicznych tipsach jest w błędzie :) To zdecydowanie nie jest praca dla każdego.

3. Co najbardziej lubisz w swojej pracy?

Tworzenie!I odkrywanie tajemnic, które skrywają stare kamienice. Normalnie większość tych miejsc nie jest dostępna, a przynajmniej nie legalnie ;) Ludzie, dla których urbex, czyli eksploracja opuszczonych obiektów jest pasją nie raz narażają zdrowie i życie, by choć przez chwilę poczuć klimat danego miejsca i niebanalnie je obfotografować. Dla potomnych, póki jeszcze stoi. A ja to robię w pełni legalnie, bo jest to część mojej pracy i jeszcze mi za to płacą! A co lepsze – taki pomiar kamienicy działa lepiej niż miesiąc na siłowni :D

wróżka starych kamienic

4. A co z ciemnymi stronami – są jakieś?

Ciemną stroną mocy jest zdecydowanie szef. Niemal każdy. Po ponad ośmiu latach pracy w różnych miejscach mogę to powiedzieć z pełną premedytacją. Jak zawsze w przypadku pracy na etacie ;) Czymś, co również można uważać za ciemną stronę jest zagrożenie zdrowia i życia. To ja wchodzę tam, gdzie inni nakazem Nadzoru Budowlanego już dawno uciekli. Zawalony strop? Konstrukcja dachu wisząca na jednym gwoździu? Ależ nie ma sprawy! Ja tam wejdę, obfotografuję i zmierzę :) Nie wspomnę już o klientach – czasami ich ciemna strona mocy potrafi się ukazać w najmniej oczekiwanym momencie.

5. Opowiedz nam o jakimś swoim ulubionym projekcie.

To ten, który jeszcze nie powstał ;) A wybierając z tych, które mam już za sobą – są dwa. Pierwszy to program konserwatorski elewacji kamienicy, w której mieści się mój ulubiony pub. Uwielbiam dziergać secesyjne detale, zatem i wielogodzinne kreślenie tego projektu było dla mnie czystą przyjemnością. Drugi to projekt schroniska dla bezdomnych zwierząt w Tarnowskich Górach, który jest właśnie realizowany. Jestem z niego dumna i bardzo się cieszę, że mogłam w znacznym stopniu przyłożyć do niego swoją myszkę.

6. Kim najczęściej są Twoi klienci?

Przekrój jest bardzo zróżnicowany. Zwykle są to osoby, z którymi współpracuję od kilku lat – rzeczoznawca budowlany, firma remontowo – budowlana. Ale zdarzają się oczywiście i osoby prywatne, głównie z polecenia. Właściwie to każdy może zostać moim klientem – kasjerka, dentysta, sklepikarz, ksiądz.

7. Wiem, że prowadzisz bloga – jakie tematy na nim poruszasz?

A nawet dwa blogi :) Pierwszy to blog fotograficzny, powstały 7 lat temu. To właśnie na nim jest lwia część zdjęć z moich inwentaryzacji budowlanych. A drugi to typowy, standardowy, pisany – Mara Time. Na samym początku chciałam, aby jego tematyka krążyła wokół spraw projektowych, rękodzielniczych i życiowych. I trzeba przyznać, że częściowo mi się to udało. Z braku czasu chwilowo zarzuciłam handmade, ale blog wciąż pozostaje w tematach mojej pracy i życia. To na nim narodziła się seria Menele z Biura, w której przedstawiam co ciekawsze przygody podczas inwentaryzacji starych kamienic. I to właśnie z tą serią, zwaną horrorem budowlanym, jestem najczęściej kojarzona ;)

8. Opowiedz nam również o swoich zainteresowaniach nie związanych (lub związanych) z Twoją profesją, jeśli takie masz.

Bez nich chyba bym zwariowała :) Zdecydowanie na pierwszym miejscu jest fotografia – szczególnie architektury, ale nie stronię też od makro czy portretu. Lubię pokazywać świat inaczej niż większość. Oczywiście na drugim miejscu jest wykonywanie biżuterii handmade w technikach chainmaille i beading. Są one bardzo czasochłonne, ale można wyczarować naprawdę zadziwiające rzeczy. A następnie pisanie, bo jakże by inaczej! Pisać bloga i nie lubić tego? ;)

wróżka starych kamienic

wróżka starych kamienic

9. A gdybyś przez tydzień mogła robić co tylko chcesz, co by to było?  

W końcu bym się wyspała ;) Pracując na tak szybkich obrotach sen jest rarytasem. Ale… dobry projektant to zajechany projektant :)

Dziękuję Teresa za odpowiedzi na moje pytania :) Dość, że dostaliśmy sporą dawkę ciekawych informacji, to jeszcze można je czytać z uśmiechem na ustach!