Tu i teraz #6 – maj

Maj 31
No comments yet

Nie wiem czy Wam też, ale mnie maj zleciał wyjątkowo szybko – chyba żaden miesiąc w tym roku nie skończył się tak prędko! Ale plusem tego jest wiosna, a właściwie nadchodzące wielkimi krokami porządne lato. Bo w sumie temperatury powyżej 25 stopni, to już zdecydowanie lato :) Prawda? Pisząc ten post mam za oknami burzę, że hoho. Wali piorunami, godzinę temu była ulewa jakich mało, cały czas grzmi – ja akurat lubię burzę i mogłabym na nią patrzeć godzinami. [edit]: właśnie pojawił się piorun niemalże ognisty – w życiu czegoś takiego nie widziałam! Ale ok, ok – koniec tej relacji na żywo, wracajmy do podsumowania maja.

Tu i teraz w maju

Oglądam – ha! W tym miesiącu obejrzałam AŻ jeden film i była to znowu Marvelowska produkcja, czyli „Strażnicy Galaktyki”. Pomyśleć, że jeszcze parę lat temu takie filmy w ogóle mnie nie interesowały ;) W zapowiedziach kinowych pojawiły się kolejne serie, które pojawią się w tym roku, więc już nie mogę się doczekać. Przy okazji drugiej części Strażników, przypomniałam sobie piosenkę z pierwszej i męczę ją w kółko – idealna do podrygów.

Czytam– akurat dzisiaj jestem na etapie zakończenia jednej książki i rozpoczęcia kolejnej. Po dwóch kryminałach Agathy Christie wzięłam się za „Pułapki myślenia” Daniela Kahnemana. Książka zapowiada się naprawdę bardzo ciekawie – myślę, że dowiem się z niej sporo użytecznych rzeczy związanych z funkcjonowaniem ludzkich myśli.

Czuję się fantastycznie z powodu ciepełka, które nastało. Odżyłam już po zimowym marazmie i jestem przeszczęśliwa, że przed nami jeszcze kilka miesięcy z lepszą pogodą. Poza tym, w maju rozpoczął nam się sezon weselny i za nami już pierwsza impreza, w piątek kolejna, a następna na początku lipca. Szkoda, że TYLKO trzy! Bardzo chętnie pohasałabym jeszcze na jakimś weselichu jesienią.

Potrzebuję – tak się zastanawiałam przez dłuższą chwilę, co by tu napisać, ale wiecie co? Niczego konkretnego mi w tym momencie nie potrzeba. Chociaż nie! Jeśli znacie jakiś rewelacyjny portal internetowy, na którym można szukać wszystkich imprez w danym mieście, to będę wdzięczna za podrzucenie takiej informacji. Brakuje mi takiego, który zbierze mi wszystkie krakowskie wydarzenia i korzystanie z niego będzie bardzo intuicyjne.

Chciałabym wziąć się powoli za poszukiwanie nowego szablonu na bloga. Chyba już ja sama potrzebuję tego, żeby coś tutaj zmienić. Jestem ostatnio nieco rozdarta, zastanawiam się w jakim kierunku iść. Magda podpowiedziała mi, że u niej w podobnej sytuacji pomogła właśnie zmiana szablonu. Myślę o tym już od jakiegoś czasu, ale może okres letni będzie dla mnie bardziej sprzyjający, żeby się tym zająć. 

Cieszę się, że przezwyciężyłam swój ogromny strach i zdecydowałam się wziąć udział w nagraniu Pytania na Śniadanie. Opowiadałam o tym już w osobnym wpisie – jeśli jeszcze nie czytaliście, to zajrzyjcie :) Dowiecie się jak się tam w ogóle znalazłam. Na ekranie nie było tego widać, ale moje nogi drżały tak jak jeszcze nigdy wcześniej. Mimo strachu i stresu jestem ogromnie szczęśliwa, że bez dubli dałam radę! Świetna przygoda.

Czekam na zaproszenie do prowadzenia własnego programu w telewizji- hahaha! ŻART :) Ale w sumie apetyt rośnie w miarę jedzenia, więc wiecie – chętnie to rozważę ;) W tym punkcie chyba ponownie muszę napisać o weselach. No słuchajcie, ja jestem zwierzę podróżujące i tańczące, nic na to nie poradzę. A na weselach naprawdę zawsze się wybawię.

Pracuję nad poznaniem tajemnic makijażu – nie oszukujmy się – jakoś nigdy nie było mi pod drodze z tą kobiecą stroną. Ostatnio jednak wpadłam po uszy w oglądanie filmików Maxineczki i nie mogę się napatrzeć! Najbardziej podobają mi się testy na żywo przeróżnych produktów. Do tego Maxi jest świetna w tym co robi i rewelacyjnie się ją ogląda. Używa zarówno kosmetyków drogich, z najwyższej półki, jak i tych, które są na każdą kieszeń. Ostatnio w związku z tym do mojej kosmetyczki trafiło kilka nowych produktów, a na wesele pomalowałam się sama zupełnie inaczej niż zwykle. Moja cera jest dość trudna w utrzymaniu makijażu przez długi czas, ale i nad tym popracuję ;) Ot, takie babskie zakończenie tego podsumowania.

Już jutro czerwiec, który zaczynam podpisaniem bardzo ważnego papierka, ale o tym też jeszcze nie mogę Wam za bardzo powiedzieć. Myślę, że dopiero za kilka miesięcy opowiem co takiego ważnego i ciekawego się u mnie wydarzy – na pewno znajdzie się w tym cyklu!