Tu i teraz #5 – kwiecień

Kwiecień 30
2 komentarze

W marcu nie udało mi się przygotować tego cyklu, ze względu na wyjazd, więc dzisiaj jestem ze zdwojoną siłą! Ostatnie tygodnie były naprawdę intensywne, a maj zapowiada się jeszcze bardziej intensywny! Czeka mnie trochę wyjazdów, fajnych imprez, spotkań ze znajomymi – generalnie będzie się dużo działo i już nie mogę się doczekać. Tymczasem poczytajcie co działo się u mnie w ostatnich dwóch miesiącach.

Oglądam – w tej kategorii jak zwykle niewiele się dzieje. No cóż – jakoś oglądanie filmów nie jest dla mnie numerem jeden jeśli chodzi o spędzanie wolnego czasu. Nie odmawiam jednak nigdy filmom z bohaterami Marvela – tym razem oglądałam „Logana”, w którym (uwaga spoiler) jak się okazuje Wolverine kończy swoje życie. W filmie jest dużo krwi, dużo akcji i tego co lubię, czyli historii „nie z tej ziemi”. To chyba właśnie dlatego lubię Marvela.

Czytam– ostatnio przestawiłam się na książki papierowe i czytam jedną za drugą. Tym razem w ręce mam „Jedz, módl się, kochaj”. Sięgnęłam po nią głównie dlatego, że oglądałam dawno temu film z Julią Roberts oparty właśnie na tej książce, a do tego akcja dzieje się między innymi na Bali. Jestem bardzo ciekawa jak wyspa została tam opisana. Jeszcze nie dotarłam do tego momentu, ale bardzo chętnie czytam dalej.

Czuję się wspaniale na myśl o nadchodzącym miesiącu – po połowie mamy wesele i jak zwykle nie mogę się doczekać. Tańce-hulanki lubię najbardziej, więc czekam na te imprezy z niecierpliwością. Wesel mamy w tym roku trzy, więc będzie rewelacyjnie! Do tego wszystkie są w krótkim odstępie czasu, więc ledwo skończy się jedno, a niemalże będziemy biegli na kolejne ;)

Potrzebuję nowej sukienki – właśnie na wesele. Poszukuję jakiejś rozkloszowanej, bo w takich czuję się najlepiej, a do tego fajnie się kręcą w tańcu. Jeśli znacie jakieś fajne, sprawdzone sklepy, to bardzo chętnie przygarnę namiary. Na wszystkich weselach będą różni goście, więc nie potrzebuję na każde innej kreacji – wystarczy jedna :) rewelacja!

Chciałabym poczuć przypływ weny, bo wiecie co? – mam maleńki kryzys blogowy. Zastanawiam się w jakim kierunku iść, na co postawić, z czego zrezygnować a co nowego zacząć. Od czasu do czasu tak mam i już nie mogę się doczekać kiedy ten stan minie :)

Cieszę się, że w końcu przyszedł nasz oczyszczacz powietrza! Już nawet nie pamiętam jak długo na niego czekaliśmy, ale w końcu stanął w sypialni i oczyszcza nam powietrze przed snem. Planuję przygotować dla Was post, w którym opiszę jak wygląda, jakie ma parametry i jak się zaczęła nasza przygoda z oczyszczaniem. Chciałabym też za kilka miesięcy pokazać jak wygląda jego wnętrze po krakowskim smogu i jakie są parametry pomiarowe.

Czekam na finalizację pewnego fajnego wydarzenia w moim życiu. Jeszcze nie mogę Wam powiedzieć, o co chodzi, ale mam nadzieję, że wkrótce będę mogła szepnąć coś więcej :) W każdym razie – będzie się działo!

Pracuję nad tym, żeby odnaleźć dla siebie dodatkowe zajęcie poza blogowaniem. Wspomniałam, że przechodzę mały blogowy kryzys, więc myślę, że jakieś dodatkowe zajęcie będzie dla mnie doskonałym sposobem na oderwanie się od tych straszecznych myśli. Chętnie posłucham Waszych propozycji na zajmowanie czasu!

A tymczasem delektuję się majówką! Już niedługo opowiem gdzie byłam :)

(Visited 109 times, 1 visits today)
  • Jak Ci zazdroszczę tych wesel! Przez moje kolano nie mogłam tańczyć na żadnej imprezie, a w tym roku raczej nie szykuje się żaden ślub. Trzymam kciuki za szybkie wygramolenie się z kryzysu blogowego. Ja właśnie pokonałam swój. Kopa do działania dał mi nowy szablon nad którym pracuję :) Czasem jest potrzebna taka przerwa.