Tu i teraz #4 – luty

Luty 28
1 Comment

Mówi się „idzie luty, podkuj buty” i faktycznie coś w tym staropolskim przysłowiu jest. W tym miesiącu zdarzały się naprawdę chłodne dni, ale były też i takie, które mocno pozytywnie nastrajały na nadchodzącą wiosnę. Już nie mogę się jej doczekać! Jeszcze może się wiele zdarzyć – wiadomo, jak to z pogodą bywa, ale i tak mamy już bliżej niż dalej do pierwszych cieplejszych dni. A jaki był luty? Sprawdźcie moje Tu i teraz.

Oglądam – wykończyłam na dobre oglądanie „Dorota Was urządzi” i w mojej głowie kotłuje się miliard pomysłów na urządzenie mieszkania. Tymczasem rozpoczął się nowy sezon tvn-owskiego Agenta i tym oto sposobem mam nowa oglądajkę do prasowania ;) Wróciła też „Druga szansa”, którą namiętnie oglądałam w zeszłym roku, ale trzeci sezon już tak bardzo mnie nie ciągnie. Zostanę więc przy zastanawianiu się kto tam miesza szyki „gwiazdom” w Argentynie ;)

Czytam– aktualnie na czytniku mam „Jeden z nas. Opowieść o Norwegii”, czyli historię Andersa Breivika. Jest to historia całego jego życia – pokazująca wzloty i upadki, wstrząsająca, pokazująca jak można doprowadzić się do skrajnych poglądów i w ostateczności czynów, które uderzają w cały świat i burzą jego porządek. Nie jest to lekka lektura i przeplatają się w niej różne wątki, również takie, które nie dotyczą Breivika bezpośrednio, ale historia jest niezwykle ciekawa.

Czuję się fantastycznie z nowym doświadczeniem, które miało miejsce w tym miesiącu. Mianowicie, chodziłam po tafli Morskiego Oka, które było całkowicie zamarznięte. Już za kilka dni pokażę Wam wpis z pięknymi zdjęciami, a tymczasem polecam Wam takie zimowe spacery. Akurat trasa nad Morskie Oko nie jest wymagająca, ale warto się wybrać tam rano, gdy nie jest jeszcze bardzo wychodzona i śliska – szczególnie wtedy, gdy jest śnieg. 

Potrzebuję wizyty u fryzjera, a właściwie moje włosy. Marzec jest moim miesiącem urodzinowym, więc wysoce prawdopodobne, że sprawię sobie właśnie taki prezent. Tak długich już dawno nie miałam, więc zdecydowanie należy im się jakieś małe SPA. Jeśli znacie fajnego fryzjera w Krakowie, rekomendacje mile widziane! :) Bardzo chętnie, jeśli będzie to mężczyzna – jakoś tak im bardziej ufam w kwestiach włosowych. 

Chciałabym żeby w marcu dotarł do nas w końcu oczyszczacz i nawilżacz powietrza. Czekamy na niego już kilka tygodni, bo producent nie przewidział tak ogromnego zapotrzebowania. Żadna z dostaw nie starczyła na nasze zamówienie, a normy sprzedażowe zostały przekroczone o 6000%. Nie sądziłam, że taka sytuacja będzie miała miejsce, ale w obliczu dzisiejszych wydarzeń smogowych chyba nie ma się co dziwić. Mam nadzieję, że funkcja nawilżania powietrza skutecznie zlikwiduje ciągłe chrypki.

Cieszę się, że biorę udział we wspaniałej akcji #klasykadlasmyka – w jej ramach zbieramy książki dla domów dziecka, aby szerzyć wśród dzieci czytelnictwo. Jeśli jeszcze nie znacie tej wspaniałej inicjatywy, zaglądnijcie dwa posty wcześniej na blogu – tam przedstawiam wszystkie szczegóły. jednocześnie serdecznie zapraszam Was do dołączenia – można to zrobić na wiele sposób. Na przykład przekazując książki, szukając sponsorów, zachęcają innych do udziału itp.

Czekam na upragniony urlop. Tak, tak powtarzam się, ale co ja na to poradzę, że tak bardzo kocham podróżować :D W tym roku nie planujemy wakacji latem, a właśnie w tych chłodniejszych miesiącach. Jeśli tylko wszystko dobrze się poukłada, to pod koniec roku będę Wam opisywać jeszcze jedną fajną wyprawę. Ale na razie nie pisnę ani słowa! Dopiero jak będą konkrety.

Pracuję nad tym, żeby ruszyć z regularnymi ćwiczeniami w domu. Czuję, że powoli, powoli się do tego przekonam. Sporządzam właśnie plan, który umożliwi mi trzymanie się tych zamiarów – tak sobie właśnie wymyśliłam, że jedynym sposobem na moją niemoc jest dobry plan działania. Może powinnam wyznaczyć sobie nagrody i kary? Pracuję też nad ograniczeniem słodyczy!!! Ugh, to jest dopiero zmora ;)

Fajny był ten luty, powiem Wam. A jeszcze fajniejsze miesiące przede mną :) A jak było u Was?

  • Luty to taki śmieszny miesiąc – jeszcze się nie zaczął, a już się skończył. Uwielbiam oglądać Dorotę, ale za granicą nie mam takiej możliwości. Dostępność na VOD jest zablokowana. Będę nadrabiać w Wielkanoc :)