Przygotowanie naszego ślubu i wesela – część 1: sala, muzyka, fotograf

Wrzesień 28
13 komentarzy

Uwierzcie mi, że nie było zbyt łatwo ukrywać wszystkiego, co było związane z moim ślubem i weselem. A zaczęło się już w zeszłym roku od … zaręczyn na Cyprze. Wyobraźcie sobie zatem jakie katusze przechodziłam nie chcąc publikować zdjęcia pierścionka, przymierzanej sukni, dodatków, oprawy graficznej i tak dalej. Dlaczego tego nie zrobiłam? Trochę dlatego, żeby zrobić inaczej niż zawsze. Zazwyczaj, gdy mam coś ważnego do przekazania, paplam jak najęta, jak najszybciej tylko się da. Tym razem zagryzłam zęby i postanowiłam trzymać Was w niewiedzy niemalże do samego końca.

Oczywiście w międzyczasie, cichaczem powiedziałam kilku osobom – moim Czytelnikom, ale były to te osoby, z którymi po prostu od czasu do czasu się spotykam. Ale do rzeczy! Oprócz postów typowo wakacyjnych na najbliższy czas zaplanowałam również takie typowo ślubne. W końcu już teraz mogę Wam poopowiadać jak to u mnie było. Let’s do it!

nasze wesele

nasze wesele

nasze wesele

1. Wybór sali weselnej

Tuż po zaręczynach ustaliliśmy, że nie będziemy czekać dwóch czy trzech lat na wyprawienie wesele – chyba bym zwariowała, gdybym miała myśleć tak długo jakie zaproszenia wybrać ;) Bardzo chciałam wyjść za mąż latem – żeby było ciepło, zielono, żeby były piękne świeże kwiaty. Bez szalików, płaszczy, bolerek i tym podobnych ozdobników Panny Młodej. Założyliśmy, że wesele będzie na około 100-120 osób, w moich rodzinnych stronach.

Żeby zaoszczędzić sobie czasu najpierw dzwoniłam po różnych miejscach z pytaniem, czy mają wolne terminy. Oczywiście w tych najfajniejszych wszystko było pozajmowane na dwa lata do przodu, a managerowie proponowali mi terminy do marca albo od listopada – nie, dziękuję ;) Nie poddawałam się jednak i kilka atrakcyjnych zostało. Dodatkowo, musieliśmy wziąć pod uwagę to, że ok. 60 naszych gości będzie potrzebowało noclegu – sporo, jak na miejsca noclegowe w moich okolicach. Nie będę Wam opowiadać przygód z salami, powiem tylko że zdecydowaliśmy się na taką, która dodatkowo miała kilkanaście łóżek, a resztę gości umiejscowiliśmy w pobliskim hotelu. Umowę na salę podpisaliśmy pod koniec września 2015.

Na co zwracać uwagę przy wyborze sali? Tutaj wskażę Wam kilka ważnych spraw, z którymi mieliśmy do czynienia w różnych miejscach. Bo co miejsce, to inne zwyczaje, inne opłaty, inne wady i zalety.

co się wlicza w cenę za osobę: ile ciepłych posiłków, ile przystawek tzw. „zimna płyta”, jakie napoje (większość naszych sal oferowała tylko wodę i napoje niegazowane), czy są ciasta, po ile liczone są dzieci i w jakim wieku, po ile liczone są osoby, które są tylko na obiedzie, po ile liczeni są fotograf, DJ, zespół, w jaki sposób liczone jest wesele dwudniowe.

korkowe: niektóre sale oferowały nam swój alkohol i do tego jeszcze opłatę za jego roznoszenie. Koniecznie trzeba to wkalkulować w budżet.

jedzenie: tutaj warto popytać wśród rodziny czy znajomych, którzy byli na imprezach na tej sali. Na weselach je się sporo i dobrze by było, żeby jedzenie było smaczne. Nasza sala cieszyła się pod tym względem dobrą opinią. Jeśli w Waszych wymaganiach są potrawy niestandardowe, pytajcie czy kucharze są w stanie je przygotować – my mogliśmy wybrać dania spoza listy i były one za dopłatą.

dodatkowe opłaty: ciasta w ramach podziękowań dla gości, barman, wiejski stół, fontanna czekolady, stół z owocami morza, pokrowce na krzesełka, dekoracje. Jeśli chodzi o tę ostatnią rzecz, ja namiary na florystkę dostałam od właścicielki sali – jej usługi były co najmniej połowę tańsze niż firm.

klimatyzacja: może wyda się Wam to banalne, ale wiem że są sale, na których klimatyzacji nie ma i nie wyobrażam sobie w nich zabawy latem.

położenie kuchni i parkietu: warto przyjrzeć się temu, gdzie na sali jest usytuowana kuchnia. Jeśli nie chcecie w trakcie zabawy czuć jakie danie będzie następne, zwróćcie na to uwagę. Podobnie jest z parkietem – nie lubię sal, w których parkiet znajduje się w innej części budynku, np. na piętrze czy w piwnicy. Zdecydowanie wolę takie, na których parkiet i stoły znajdują się na jednym poziomie.

otoczenie sali: nie chcieliśmy takiej, która znajduje się tuż przy ulicy – zdecydowanie lepsze położenie to w głębi podwórka lub zupełnie na uboczu. Goście mogą swobodnie wyjść przed budynek, odpocząć, porozmawiać, zapalić papierosa ;)

kontakt z właścicielem sali: czy jest to osoba przekazująca istotne wskazówki, doradzająca, czy słucha Waszych potrzeb i dostosowuje się do nich, czy może woli narzucać swoją wolę i twardo przy niej stać ;)

dostęp do miejsc noclegowych: czy na sali są takie, czy są przewidziane śniadania dla gości i w jakiej formie, czy w pokojach są łazienki, jakiej wielkości są pokoje. Jeśli pokoi nie ma, czy w pobliżu są miejsca, w których można zakwaterować gości.

Podpowiedzcie co jeszcze może być istotne przy wyborze sali, może o czymś zapomniałam?

nasze wesele

nasze wesele

2. Wybór zespołu muzycznego/DJ

Od samego początku wiedziałam, że zespół nie wchodzi w grę – no chyba, że sprawdzony, ale o tym za moment. Miałam namiary na kilku DJ, których już widziałam i słyszałam na weselach, więc to od nich zaczęłam – albo nie mieli wolnego terminu, albo ich ceny przyprawiały o totalny zawrót głowy. Ponieważ na co dzień mieszkam w Krakowie i jestem zupełnie nieobeznana w moich okolicach, postanowiłam, że w tej sytuacji z pomocą przyjdzie mi Facebook! Dołączyłam do lokalnej grupy z ogłoszeniami i umieściłam post, że poszukuję DJ. Nie musiałam długo czekać na odpowiedzi – przesłano mi kontakty do kilku osób i zaczęłam rozmowy. W ten sposób DJ został wybrany, a umowa podpisana w pierwszej połowie października 2015 :)

Pewnie zastanawiacie się czy wybór był dobry? BARDZO DOBRY – wybawiliśmy się do upadłego, stopy bolały od tańca do rana, twarz od ciągłego uśmiechania się, a gardła mieliśmy zdarte od śpiewania największych hitów. Z naszych dwóch dość krótkich rozmów Damian wyciągnął wszystko co chcieliśmy i wesele było energetyczne, zabawne i naszym zdaniem takie, na jakim chcielibyśmy być jako goście :) Poniżej możecie zobaczyć fragment najlepszej zabawy – taniec belgijski wymiótł wszystko! I podobno póki co był najlepszy :D

Oboje bardzo lubimy tańczyć i praktycznie z parkietu nie schodziliśmy ;) A to też ważne! Gdy goście widzą, że Młodzi się bawią, to i chętniej przyjdą na parkiet!

Napisałam na początku, że zespół nie wchodził w grę. Wchodziłby tylko wtedy, gdybyśmy go słyszeli na jakimś weselu i dobrze się przy nim bawili. A że ostatnimi czasy bywaliśmy na takich imprezach w innych częściach Polski, więc sami rozumiecie. Poza tym jednak lepiej mi się słucha utworów w oryginale i przy tym obstawiałam twardo :)

nasze wesele

nasze wesele

nasze wesele

nasze wesele

nasze wesele

Na co zwracać uwagę przy wyborze DJ?

– do której godziny gra w ustalonej cenie: często umowy przewidują muzykę do określonej godziny, a za każdą następną godzinę obowiązuje dodatkowa opłata.

jaki jest z nim kontakt: z niektórymi osobami dogadujemy się w moment, z innymi nie idzie nam wcale. Warto na to zwrócić uwagę w trakcie rozmów wstępnych – w końcu będziecie współpracować przez kilka godzin.

opinie innych osób: warto poczytać albo podpytać. Ja rozmawiałam z osobą, która była na weselu prowadzonym przez naszego DJ :)

3. Wybór fotografa

To dopiero była historia w naszym przypadku! Pamiętacie mój post, w którym pisałam o tym dlaczego warto chodzić na spotkania networkingowe? A no właśnie po kontakty! Na jednym z nich poznałam Anię. Gdy przyszło do poszukiwania osoby, która zrobi nam zdjęcia popytałam najpierw wśród znajomych fotografów, a później przypomniałam sobie, że przecież poznałam Anię! Umówiłyśmy się na spotkanie, pogadałyśmy przy herbacie, a tydzień czy dwa później mieliśmy już podpisaną umowę. Jak widzicie, w spotkaniach networkingowych jest siła! Umowę z Anią podpisaliśmy pod koniec października 2015.

Na co zwracać uwagę przy wyborze fotografa?

portfolio: warto zapoznać się ze zdjęciami, które dany fotograf już zrobił. Dzięki temu zobaczycie w jakich klimatach się porusza, jakie ujęcia robi i czy w ogóle Wam to odpowiada.

co obejmuje cena: nasz pakiet obejmował wykonanie ok. 600 obrobionych zdjęć, (dodatkowo) album i sesję plenerową. Tej ostatniej nie chcieliśmy za bardzo, ale chyba jednak się na nią zdecydujemy – zobaczymy co przyniosą prognozy pogody ;)

zakwaterowanie: jeśli Wasz fotograf musi dojechać z odległego miejsca, należy uwzględnić również jego zakwaterowanie. Po kilku godzinach pracy niekoniecznie będzie chciał wsiadać w samochód czy pociąg.

jaki macie kontakt: nie mam tutaj właściwie nic do dodania – obowiązują te same wytyczne jak przy wyborze DJ. To co też ważne, to fakt, żeby fotograf nie był nachalny w trakcie robienia zdjęć – oglądając zdjęcia nawet nie wiem kiedy były robione. I o to chodziło!

Efekty Ani pracy oglądacie oczywiście w tym poście :)

nasze wesele

nasze wesele

nasze wesele

nasze wesele

Te trzy punkty to pierwsze sprawy, które ogarnęliśmy w trakcie przygotowań weselnych – podejrzewam, że większość przyszłych nowożeńców zaczyna właśnie od tego. Ja widzieliście po datach podpisywania umów, nie trwało to bardzo długo. Szybko, na temat i konkretnie – dokładnie tak jak lubię.

Ciekawa jestem jak to było z Wami albo pytanie do tych, którzy są na etapie początkowym – co jeszcze byście tutaj dodali? A może macie dodatkowe pytania do mnie? Chętnie odpowiem i dopiszę :)

(Visited 840 times, 1 visits today)