Po co mi blog?

Lipiec 30
39 komentarzy

Uff, uporałam się po urlopie i wracam :) Całkiem niedawno widziałam kilka postów o podobnym tytule i postanowiłam, że i ja publicznie odpowiem sobie na takie pytanie. Myślę, że co bloger to inne powody prowadzenia bloga. Czasami decyzje podejmowane są spontanicznie i dopiero później klarują się przyczyny tego, że chce się dalej pisać. Ze mną było niemalże właśnie tak. Już nie raz pisałam jak to się u mnie zaczęło, a jeśli chcecie się dowiedzieć lub przypomnieć sobie, to zapraszam na pierwszy post tutaj. Fajnie mi się wspomina ten dzień, kiedy tak dosłownie od kopa założyłam Zafascynowaną Życiem. Nawet długo nie myślałam nad nazwą czy pierwszym wpisem. Co więcej, w kilka minut powstał plan kolejnych postów. Na samym początku pisałam posty codziennie – teraz to się już zmieniło, ale przecież nie zawsze ilość jest ważna ;) A wracając do odpowiedzi na pytanie z tytułu posta … zapraszam do dalszej części wpisu.

1) Okazało się, że lubię pisać

Nie do końca byłam pewna czy uda mi się wytrwać w moim blogowym wyzwaniu, ale udaje się i niesamowicie mnie to cieszy. Moje dwie wcześniejsze próby spełzły na niczym i trochę się obawiałam, że i tym razem będzie podobnie. Stało się inaczej, a do tego okazało się, że ja naprawdę lubię pisać. Zdarzają się kryzysowe momenty albo odpływy weny, ale wtedy zazwyczaj trafię na jakiś fajny post na innym blogu i wiem, że warto dalej to robić. Po prostu lubię sobie popisać – raz mniej, raz więcej, ale pisać.

2) Poznaję nowe zakątki w Internecie

Gdy nie miałam bloga, znałam zaledwie kilka najbardziej popularnych stron czy blogów. Teraz jest ich znaaaacznie więcej – niektóre czytam częściej, niektóre rzadziej, ale na wielu znalazłam mnóstwo przydatnych informacji – czy to związanych z blogowaniem czy ze sprawami finansowymi chociażby. W Internecie jest na pęczki przeróżnych, ale bezwartościowych stron, na które nawet nie ma co poświęcać czasu. Mając chociażby Disqus można poznać te, które są warte uwagi.

3) Zwracam większą uwagę na to, co dookoła

Jest to szczególnie przydatne, gdy szukam inspiracji do nowych postów. Wielokrotnie było tak, że po prostu szłam ulicą czy jechałam tramwajem i pomysły same przychodziły mi do głowy. Wtedy trzeba je jak najszybciej zapisać i mieć do późniejszego wykorzystania. W tym momencie mam ok. 65 tytułów potencjalnych postów – czy je kiedyś wykorzystam? Nie wiem, ale pomysły które są tam zawarte mogę śmiało modyfikować, a co najlepsze – te już zapisane generują kolejne.

4) Zdobywam nową wiedzę

Tak naprawdę bez tego bloga nie da się prowadzić. A to czcionka nie taka w szablonie, a to wtyczka nie działa, a to nie takie okienko i tak dalej. Takich technicznych spraw związanych z blogiem można mnożyć i mnożyć. Zawsze lubiłam sama znajdować rozwiązania na moje komputerowe problemy, a teraz jest to coraz prostsze, bo w sieci jest mnóstwo odpowiedzi na nasze pytania. Jeśli czytają mnie początkujący blogerzy, to ważna informacja dla Was – od poniedziałku u Lifestylerki rusza mini-poradnik dla blogujących! Coś czuję, że znajdę tam odpowiedzi na jeszcze wiele moich pytań.

5) Dzielę się swoją wiedzą

Oprócz tego, że sama zdobywam nowe informacje, mogę również podzielić się z innymi tym, co sama wiem. Na blogu pojawiło się wiele takich postów, które powstały w wyniku posiadania przeze mnie różnych informacji. Poza tym w momencie gdy pojawiają się komentarze, również można się czegoś nauczyć. W sumie to myślę, że właśnie ten aspekt jest najfajniejszy w blogowaniu i po to on mi jest – żeby dzielić się z Wami moją wiedzą, przemyśleniami czy doświadczeniami.

A jakie są Wasze motywy prowadzenia bloga?

(Visited 95 times, 1 visits today)
  • Pingback: Po co ja dalej bloguję? - Zafascynowana życiem()

  • Dla mnie blog, to niewyczerpane źródło radości:). Również odkryłam, że uwielbiam pisać, robić zdjęcia i dzielić się z innymi moimi przemyśleniami. Znalazłam wiele osób, które myślą w podobny sposób jak ja. Poza tym moim zdaniem od kiedy bloguję, to stałam się o wiele bardziej kreatywna i nauczyłam się wielu rzeczy, np. grzebania w HTML:)))).

  • Ja też nie wiedziałem, że umiem pisać… uwierzyłem w siebie i dość spontanicznie podjąłem decyzję o prowadzeniu bloga. Czytelników stopniowo przybywało, z czasem uzbierało ich się kilkanaście setek i teraz nie sposób ich zawieść… Ja piszę, bo to moja forma spełniania się i radzenia sobie z emigracją. Dzięki blogowi turystycznemu aktywnie spędzam weekendy i poznaje sporo nowych i ciekawych ludzi podobnych do mnie ;)

    • Właśnie – blog może być też świetną motywacją do robienia nowych rzeczy! Dzięki za przypomnienie :) – w końcu muszę się zapisać na ten skok ze spadochronem :D

  • Ja już wiedziałam, że lubię pisać i dlatego powstał blog. Ale reszta mi się zgadza — poznaję nowe strony, nowe blogi, nowych ludzi, staram się też być na bieżąco, nie rozstaję się z telefonem, tabletem albo laptopem, co ma swoje plusy i minusy, ale przynajmniej zawsze wiem, co się dzieje :)

    • Rozszerzanie swoich horyzontów to piękna sprawa, a przy okazji poznawanie nowych osób :) Jak wspaniale jest być blogerem!

  • Siedlisko Przywrotnik

    Moje motywy na prowadzenie bloga są proste. Przy klawiaturze czuję się jak Chopin za fortepianem. Mój pierwszy blog pisałam z radości pisania, był to blog obserwacji osobistych. Aktualny blog, Siedlisko Przywrotnik, tworzę kierunkowo, z miłości do roślin, w temacie użytkowym – estetycznym, kulinarnym i leczniczym. Bardzo podoba mi się Twój post, lubię Twoje naturalnie pozytywne podejście do życia :)

    • Dziękuję za komentarz :) nie wiem jakim cudem dopiero teraz go zobaczyłam! Fajnie, że tworzysz bloga opartego na pasji – łączenie tych dwóch rzeczy grozi … SUKCESEM :D

  • Blog pozwala także utrwalić wspomnienia i wrażenia. Ja bardzo chętnie wracam do moich wpisów podróżniczych i dziwię się, że wielu rzeczy już nie pamiętam.

  • Blog jest dla mnie małym oderwaniem od rzeczywistości i chwilą relaksu. Codziennie staram się poznać chociaż jednego nowego bloga. Jest również sposobem na lepszą organizację i na naukę systematyczności. Zakładając go chciałam rozwijać swoje umiejętności graficzne i dzielić się z ludźmi tym, co stworzę. Po jakimś czasie przekształcił się w zupełnie inną kreaturę, ale nie żałuję :)

    • To poznawanie nowych blogów jest bardzo fajne – szczególnie dlatego, że można znaleźć odpowiedzi na wieeeeele własnych pytań :)

  • Mój blog pełni funkcję małego portfolio :) Kocham robić zdjęcia, zajmuję się nimi już od wielu lat i chciałam w końcu się nimi troszkę pochwalić :) Przy okazji uwielbiam pisać, mam taki swój mały notesik, gdzie zapisuję myśli, a potem staram się je wpleść w posty na blogu :)

  • Klaudia Chrapko

    Moim motywem do założenia bloga było podszkolenie się w pisaniu, pokazanie swojej twórczości innym. (Piszę wiersze) to spowodowało, podobnie jak u ciebie, że zaczęłam zwracać uwagę na małe rzeczy po to aby znaleźć inspirację ale także blog zmusza mnie do pewnej konsekwencji, terminowości. Poza tym powoli poznaję blogosferę, wartościowe strony. Mój blog dopiero raczkuje ale jeśli przygoda z blogowaniem się uda to może pomoże mi spełnić moje marzenie i uda mi się coś wydać a oto moje internetowe dziecko http://zakryteslowami.blogspot.com/ Jeśli nie lubisz linków to przepraszam i pozdrawiam ciepło ;)

  • Moje motywy bardzo podobne choć zanim założyłam bloga i zaczęłam pisać to doskonale wiedziałam, że to lubie :) To fajny sposób na rozwijanie siebie i realizowanie :) No i ludzie – są cudowni w większości przypadków.

    65 tytułów? Ja myślałam, że mam dużo pomysłów (jakieś 10) ale przy Tobie to jestem mały pikuś :)

    • Hihi, Paula – niektórych pewnie nigdy nie wykorzystam, ale naprawdę tyle ich jest :) a co chwilę dochodzą nowe, jeśli coś się zmienia na bieżąco.

  • gin

    Ja zaczęłam pisać bloga trochę z nudów (szukałam pracy, a siedzenie w domu zupełnie samemu przez dłuższy czas to nic fajnego), ale głównie dlatego, że tak bardzo mi się podobał blogi innych, że też chciałam coś takiego mieć :) No i wpadłam jak śliwka w kompot ;) Właśnie te interakcje z czytelnikami podobają się mi tak ogromnie :)

  • Dzięki blogowaniu rozwijam swój styl pisania, to moje hobby, które bardzo lubię i bez którego nie wyobrażam sobie teraz życia ;) rozwalają mnie pseudoblogerki, które po miesiącu prowadzenia bloga marzą o zarobkach. Natknęłam się na kilka tego typu komentarzy i wydaje mi się to chore. Nawet gdybym przez całe życie nie zarobiła na swojej stronie nawet złotówki, nie porzuciłabym pisania – chyba, że naprawdę stwierdziłabym, że już mnie to nie kręci.

  • często powtarzam, że prowadzenia bloga to oprócz przyjemności jaką ono daje to praca na pełen etat- ale wspaniała, wymarzona, idealna ;)
    Uwielbiam czytać opinie innych blogerów odnośnie motywów blogowania, bo czuję z nimi wtedy taką wewnętrzną integrację ;) ponieważ nie oszukujmy się, wszyscy mamy te motywy dośc podobne ;)

    • To prawda, motywy podobne, ale pewnie w każdym z nas drzemie jeszcze jakiś ukryty, który powoduje, że w ogóle zaczynamy myśleć o blogowaniu :)

  • Z początku były, a w zasadzie tych motywów nie było. Obecnie, kiedy zmieniłam tematykę trafiając w swoją pasje lubię właśnie dzielić się wiedzą, choć bardziej lubię uczy się nowych rzeczy od czytelników. Blog dał tez mi w pewnym sensie możliwość otworzenia się na innych, jeszcze z pół roku temu komentarze u innych nie były dla mnie łatwe – to tak jak odezwać się do nieznajomego.

    • Miałam baaaardzo podobnie z komentarzami – no bo jak to? a po co? komu? itp. Teraz sprawia mi to ogromną radość :)

  • U mnie dochodzi jeszcze „zapamiętywanie” – tzn dawniej oglądałam i czytałam dużo książek, ale bardzo szybko zapominałam co mi się w nich podobało, co nie itd. Teraz gdy zobaczę coś ciekawego piszę recenzję i dzięki temu to nie wylatuje tak szybko z mojej głowy. Podobnie jest z podróżami – na tą chwilę spisałam jakieś trzy posty z wspomnieniami z Włoch „na świeżo” i przez to zapamiętałam najważniejsze rzeczy, podczas gdy z wcześniejszych wyjazdów (np. tych w podstawówce czy gimnazjum) nie pamiętam już wiele i bardzo żałuję, że wtedy nie zapisałam mich myśli w jakimś pamiętniku :(
    Dodatkowo, tworząc opowiadania z serii „Widzieć muzykę” rozwijam kreatywność, bo muszę stworzyć niepowtarzalną scenerię, wyobrazić sobie postaci, to jak się zachowują itd :)
    A zdobywanie nowej wiedzy jest bardzo ciekawe, dlatego od poniedziałaku będę uważnie śledzić Lifestylerkę :D

    • To prawda – chwile, które uwieczniamy na blogu zostają z nami na znacznie dłużej. Mam krótką pamięć, ale gdy chcę sobie odświeżyć na przykład jakieś miasto czy kraj, wchodzę na bloga i mam czarno na białym :)

  • Prowadzenie bloga niesamowicie rozwija- dowiedziałam się wielu nowych rzeczy, nabyłam nowe umiejętności i ciągle inspiruje się na nowo:) no i jeszcze jedno- blogowanie uzależnia ;))

  • Zgadzam się ze wszystkim punktami, zwłaszcza z punktem 2 i 3. Poza tym chciałam zrobić coś w rodzaju życiowej szufladki, gdzie można pokazać moje pomysły, a blog jest idealnym miejscem do tego:)

  • Zgadzam się z punktem nr 3. Często słysząc jakąś dyskusję lub sytuację w internecie zastanawiam się w jaki sposób mogłabym o niej opowiedzieć na blogu. Wyobraźnia działa i inspiracji również nie brakuje :)