SEARCH RESULT : linki

Zafascynowane linki #2

9 października
17 komentarzy

Powtórzę się znowu, ale to niesamowite jak ten czas szybko leci! Naprawdę, czasami mam wrażenie, że jak strzała i nim się oglądam a jest kolejny miesiąc i kolejne podsumowania. Odkąd wprowadziłam cykl z zafascynowanymi linkami, czytam inne blogi bardziej uważnie. Od razu notuję sobie ciekawe wpisy, żeby mi później nie umknęły. Zapraszam Was zatem na linkowe podsumowanie września, a niektóre wpisy będą nawet z sierpnia (odkryte we wrześniu)!

Zafascynowane LINKI #1

6 września
34 komentarze

Postanowiłam wprowadzić nowy cykl na moim blogu, czyli #Zafascynowanelinki. Jak się pewnie domyślacie, będę tutaj wrzucać linki do postów na innych blogach czy artykułów na portalach, które mnie zainteresowały w danym miesiącu. Spotkałam się z takimi postami na wielu blogach i stwierdzam, że to bardzo fajny pomysł – można w nich znaleźć sporo interesujących rzeczy, których być może sami byśmy nie odkryli. Zaczynamy od sierpniowych, a właściwie tych, które poznałam w tym miesiącu – niektóre wpisy były publikowane już jakiś czas temu. 

Dolinki Krakowskie, czyli gdzie na spacer?

23 marca
3 komentarze

dolinki krakowskiWreszcie mamy wiosnę! Raz cieplejszą, raz zimniejszą, ale jednak jest w kalendarzu i za oknem :) Ostatnia sobota była tak piękna, że aż żal było siedzieć w mieszkaniu, kiedy promienie słońca natrętnie wkradały się do pokoju. Jeszcze przed południem wyruszyliśmy zatem zwiedzać okolice Krakowa. Do tej pory zazwyczaj wybieraliśmy Ojców i raz krótszą, raz dłuższą trasę a tym razem wybór padł na położone niedaleko miasta dwie Dolinki KrakowskieGrzybowską i Mnikowską. Zapraszam na krótką wycieczkę!

Dolina Kobylańska i Dolina Będkowska, czyli trasy z wózkiem w okolicy Krakowa

8 stycznia
No comments yet

Po poprzednim spacerze w dwóch podkrakowskich lasach, postanowiliśmy wybrać się do Dolinek. Na blogu jest już wpis o dwóch innych, więc idealnie się składa, żeby opisać kolejne. Tym razem wybór padł na takie, które znajdują się dość blisko siebie. Co prawda pierwsza z nich była odrobinę ekstremalna jak na trasę z wózkiem, ale bez obaw – da się nią przejechać. Polecam jednak zweryfikować możliwości kółek w swoich furach. Nasza jest z tych bardziej terenowych, więc nie straszne nam były wąskie ścieżki i przeprawy przez strumienie i rzeczki. Zapraszam Was zatem do dalszej lektury, a później na spacer :)

Daj się poznać architektko krajobrazu

13 lutego
No comments yet

Niezmiernie się cieszę, że na blogu zagościła kolejna wspaniała dziewczyna – przedstawiam Wam dzisiaj Anię, architektkę krajobrazu. Osobiście jestem pod ogromnym wrażeniem osób, które zajmują się właśnie architekturą, niezależnie od jej kierunku. Gdybym miała w przeszłości więcej odwagi, wybrałabym właśnie taką drogę. Zmiana pomysłów w praktyczne realizacje wydaje mi się być wspaniałym pomysłem na realizowanie się zawodowo.  Zaczynajmy!

Jak przygotowuję się do podróży?

17 października
No comments yet

Mój urlop zbliża się wielkimi krokami i w związku z tym nadchodzi fajny czas pod tytułem przygotowania. Wybierając się w podróż lubię być dobrze przygotowana – nie tylko pod względem czysto formalnym, ale i typowo praktycznym. Moja full organizacja oczywiście przyjmuje odstępstwa od normy i spontaniczne decyzje – nie jestem aż takim freakiem, żeby trzymać się określonego i niezmiennego planu działania. Co to, to nie! Zebrałam sobie sześć najważniejszych punktów, którymi zawsze zajmuję się przed podróżą. Jeśli nie lubicie czasu przygotowań przed wyjazdem i napawa Was on strachem, skorzystajcie z moich rad. A jeśli macie swoje własne, inne niż moje, sprawdzone sposoby, koniecznie dajcie znać.

Barania Góra

14 września
No comments yet

Tegoroczna wyprawa na Baranią Górę była moją drugą wizytą w tym miejscu. Gdy byłam pierwszy raz nie myślałam o tym, żeby opisać na blogu ;) Tym bardziej zatem cieszę się, że mieliśmy okazję wybrać się tam ponownie. Pierwszy raz było to wyjście zorganizowane, z większą ilością osób. Było nas ok. 17, więc całkiem spora grupka. A wyjazd został zorganizowany przez Michała, do którego chodzę na pływanie (pod linkiem możecie poczytać moją historię z tym sportem). Tego dnia pogoda nie była zbyt dobra – ba! w pewnym momencie zaczął siąpić deszcz i nie do końca byłam przekonana, czy w ogóle uda nam się wyjść na szlak. Nie poddaliśmy się jednak i ruszyliśmy w drogę.