Okolice jeziora Como – Bellagio, Menaggio i Lecco

Sierpień 21
1 Comment

To była moja trzecia wizyta we Włoszech i jak zwykle nie zawiódł mnie ten kraj. Jest ciepło, są piękne widoki, dobre jedzenie i mili ludzie. Czego chcieć więcej w trakcie podróży? Polecieliśmy na północ Włoch, ale nie po to, żeby zwiedzać Mediolan, do którego udawała się pewnie co najmniej połowa pasażerów samolotu, ale po to, żeby zwiedzać piękną okolicę jeziora Como. Lago di Como jest trzecim co do wielkości jeziorem we Włoszech, zaraz obok jezior Garda i Maggiore. Położone jest jakieś 50 kilometrów od lotniska w Bergamo. Jak widzicie, nie tak daleko! My zatrzymaliśmy się w małej miejscowości Barni, skąd mieliśmy idealny dojazd do wszystkich miejsc, które chcieliśmy zobaczyć. Buongiorno Italia, zaczynamy!

jezioro como

Bellagio

Jak widzicie na mapce powyżej Bellagio położone jest w samym koniuszku dwóch bocznych odnóg jeziora. A jeśli popatrzycie na nie do góry nogami, dostrzeżecie kształt litery Y. Samo jezioro ma powierzchnię 146 km2, więc niemało. Zewsząd otoczone jest górami i powiem Wam, że widoki prawdziwie zapierają dech w piersiach. Bardzo lubię podziwiać naturę w takich miejscach – sprawia, że nie jeden raz mam ciary na plecach. Serio! :)

lombardia, como

lombardia, como

lombardia, como

lombardia, como

lombardia, como

lombardia, como

lombardia, como

lombardia, como

lombardia, como

Wróćmy jednak do miasta. Bellagio to niewielka mieścina, o której tak naprawdę niewiele można pisać. Do XIX wieku była to osada rybacka, która została później przekształcona w kurort wypoczynkowy. Jest tu między innymi 5* ekskluzywny hotel Grand Hotel Villa Serbelloni, w którym ceny za noc zaczynają się od 555 euro. No, także tego ;)

lombardia, como

Samo miasteczko natomiast to urocze kolorowe kamienice i schody Sebelloni wiodące w górę i w dół. Można pospacerować i napawać oczy widokami na jezioro. Mnie takie miasteczka naprawdę urzekają i bardzo lubię po nich spacerować właśnie. Na jednym z placów znajduje się Bazylika San Giacomo, a obok niej fontanna.

lombardia, como

lombardia, como

lombardia, como

lombardia, como

lombardia, como

lombardia, como

lombardia, como

Blogerka ;)

lombardia

Warto przejść się również na Punta Spartivento, czyli miejsce które jest najbardziej wysunięte na północ w tej części jeziora. To tutaj właściwie schodzą się wszystkie trzy odnogi jeziora – dwie boczne i jedna północna.

Najwięcej czasu spędziliśmy natomiast w willi Melzi, która znajduje się przed wjazdem do centralnej części miasta. Wiecie, ja jestem miłośniczką zamków, pałaców i tym podobnych okazów architektury, więc wyjścia nie było – musiałam odwiedzić i to miejsce :D Najwięcej informacji o tym miejscu zdobyłam z bloga Ani – jej opis znalazł się w moim wydrukowanym mini-przewodniku. W skrócie natomiast – willa została zbudowana w XIX wieku przez Franscesco Melziego, otacza ją przepiękny ogród, a gościł tu między innymi Franciszek Liszt. Z nabrzeża, które ciągnie się na terenie willi pięknie widać okolicę.

lombardia, como

lombardia, como

lombardia, como

lombardia, como

lombardia, como lombardia, como

lombardia, como

lombardia, como

lombardia, como

lombardia, como

lombardia, como

lombardia, como

Menaggio

Do Menaggio popłynęliśmy promem, bo to najszybszy sposób, żeby się dostać do tej miejscowości. Tutaj opowiem Wam przygodę, którą mieliśmy właśnie z tym środkiem transportu. Otóż, sprawdziliśmy na rozkładzie najbliższy prom do Menaggio i poszliśmy kupić bilet. Gdy zapytałam pana w kasie, z którego stanowiska odpływa prom, poinformował mnie, że z 3. Ok, poszliśmy, poczekaliśmy, prom przypłynął. Gdy sprawdzono nam bilety, pani bileterka powiedziała tylko, że stąd prom do Menaggio nie płynie – płynie do Lecco. No ok, zapytaliśmy więc z którego stanowiska odpływa – powiedziano nam, że z 2. Stanowiska były obok siebie, więc raz dwa przeskoczyliśmy na kolejne miejsce. A tam? Ta sama sytuacja! Mówią nam, że prom do Menaggio nie płynie – no helloł! To skąd? ‚Do you see this green roof?” – okazało się, że prom wypływał jeszcze z innego miejsca. Oczywiście na ten, którym mieliśmy płynąć spóźniliśmy się. Ostatecznie popłynęliśmy, ale powiem Wam, że ciekawe podejście ;) Do tego osoby z obsługi zapytane czy to na pewno ten prom, odpowiadały „No”, czyli nie – miałam wrażenie, że tylko takie słowo pozwala im pozbyć się zdezorientowanych turystów. Tak naprawdę dopiero wchodząc na prom dowiedzieliśmy, że faktycznie płynie tam, gdzie chcemy ;) Ot, taka włoska historyjka.

W pierwszej kolejności zobaczyliśmy Menaggio z poziomu jeziora – wyglądało przepięknie i zachęcało do dalszego zwiedzania. Ogólnie na tym wyjeździe przyjęliśmy zasadę, że po prostu chcemy odpocząć, nie będziemy biegać, tylko powolutku sobie pospacerujemy i pozwiedzamy. I tak właśnie było w tym miastem. Najpierw zjedliśmy pizzę, lasagne i wypiliśmy kawę, więc totalnie na luzaka. Później ruszyliśmy na ok. 1,5 godzinny spacer, żeby zdążyć na powrotny prom.  Tyle nam wystarczyło, żeby poczuć fajną, włoską atmosferę. Poza tym raczej więcej nie ma tu do zobaczenia. 

lombardia

lombardia

lombardia

lombardia

lombardia

lombardia

lombardia

Lecco

Po spacerze w Menaggio, wróciliśmy promem do Bellagio, mijając po drodze Varennę, którą możecie zobaczyć na zdjęciu głównym. Nie wysiadaliśmy, bo od rodzimego Włocha dowiedzieliśmy się, że nie warto. No to jak nie warto, to nie warto ;) W Lecco byliśmy już dosyć późno, więc tak naprawdę skupiliśmy się na spacerowaniu. Chciałam na pewno zobaczyć uliczkę, z której pięknie widać bazylikę św. Mikołaja. I udało się – M. wypatrzył ją w ostatnim momencie i mogłam zrobić fajne zdjęcie do wpisu.

lombardia

lombardia

Na pewno mogę Wam polecić spacer po promenadzie – jest naprawdę pięknie. Widok na góry jest tak fantastyczny, że można się tu zatrzymywać nawet i na dłużej. To, co zrobiło na mnie bardzo pozytywne wrażenie w Lecco, to bardzo dobre oznakowania dla turystów. Chodzi mi o tablice, które opisują mijane miejsca. Co prawda znacznie większa część tekstu jest po włosku, a tylko namiastka po angielsku, ale i tak jest to fajne.

lombardia

lombardia

lombardia

I to tyle, jeśli chodzi o trzy pierwsze miejsca z Lombardii, które chciałabym Wam pokazać. W następnym poście pokażę Wam kolejne trzy miejsca, bądźcie czujni!

  • Przepiękne widoki! We Włoszech jest tyle pięknych miejsc do odwiedzenia :) Bardzo żałuję, że nie udało mi się odwiedzić Como w te wakacje. Były plany, bo w sumie mamy rzut beretem – tylko 3 godziny jazdy samochodem. Wybiorę się tam chyba dopiero na wiosnę.