Moje sposoby na relaks

Luty 18
2 komentarze

moje sposoby na relaksPowiem Ci w tajemnicy, że z relaksowaniem się mam czasami kłopot – tak wiele się wokół mnie dzieje i tak wiele rzeczy chcę robić, że relaks odkładam na „później”. To później nie zawsze nadchodzi, a jak pewnie wiesz nie jest to dobre. Relaks jest konieczny dla każdego organizmu, ponieważ pozwala mu się zregenerować. Samo prowadzenie bloga zajmuje mi sporo czasu i zdarza mi się, że trudno jest mi się oderwać od WordPressa na rzecz odpoczynku. W ostatnim jednak czasie doszłam do wniosku, że każda forma relaksu będzie dobra, jeśli umożliwi mi oderwanie się od komputera na jakiś czas. Jeśli zatem masz podobny problem jak ja, przeczytaj kilka poniższych propozycji, a może odnajdziesz w nich coś dla siebie.

MOJE SPOSOBY NA RELAKS


 

1. KSIĄŻKA

Dla mnie niekwestionowany sposób na relaks – wiesz o tym, jeśli bywasz na moim blogu :) O zaletach czytania rozpisywałam się tutaj i nie będę dublować. Ostatnio pochłaniam lektury jedna za drugą i każdego dnia nie mogę się doczekać, kiedy wreszcie będę mogła zasiąść do czytania. Co właśnie czytam? – postanowiłam sprawdzić, jakie porady dla blogerów ma słynny Kominek i zagłębiam się w lekturę jego „Blogera i Social Media”. Kilka istotnych informacji mam już wynotowanych :)

2. MASAŻ I BASEN

Te sposoby na relaks praktykuję od bardzo niedawna, ale są rewelacyjne! Mój kręgosłup nie jest w dobrym stanie od ciągłego siedzenia przy komputerze więc postanowiłam, że pomogę mu, aby na starość się na mnie nie mścił. Fizjoterapia, na którą chodzę rozluźnia moje mięśnie, a dodatkowo je wzmacnia więc myślę, że mój kręgosłup będzie miał się lepiej z wizyty na wizytę. Jedną z najlepszych aktywności w przypadku bólu pleców jest nic innego jak basen – ja super pływaczką nie jestem, ale lubię wodę – tylko taką, która mnie nie zakrywa ;) Zakupiłam zatem czepek, którego poprzednik zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach, okularki i nosek i ruszyłam do boju! Póki co tak raz w tygodniu mi wystarczy, na małym rekreacyjnym basenie. Ważne, że to dla zdrowia.

3. PIESZE WYCIECZKI

Nie ma znaczenia czy po muzeach, po mieście czy po górach. Lubię każdy rodzaj, bo każdy jest inny. Zwiedzając miasta i muzea mogę podziwiać zarówno architekturę, jak i sztukę danego miejsca. Chodząc natomiast po górach chłonę piękno przyrody i zachwycam się tym, że wokół mnie nie ma jeżdżących samochodów czy innych ludzi. Na takim spacerze można się porządnie zmęczyć, ale jaka satysfakcja z przebytych kilometrów!

4. GRY

Nie, nie – nie chodzi o komputerowe. Takimi nigdy nie byłam zainteresowana – no dobrze, może jedynie na którymś roku studiów namiętnie grałam w Zumę, ale ta gra miała jedną, olbrzymią zaletę – kończyła się :) Od tamtej pory nic mnie już tak nie wciągnęło i myślę, że to się nie zmieni. Mówiąc o grach mam oczywiście na myśli planszówki i tym podobne – na blogu pojawiły się już posty na ich temat – Scrabble, Czarne Historie, Eurocash. Poza tymi grami, uwielbiam również grę logiczną Mastermind – tutaj kilka informacji na jej temat.

5. RELAKS NA KANAPIE

Powiesz, że to najmniej interesujące i najbardziej popularne, a nawet banalne? Ok, może tak, ale te chwile, gdy leżę z zamkniętymi oczami i wyłączam się całkowicie, naprawdę bardzo mnie relaksują. Nie musi temu towarzyszyć nawet muzyka, wystarczy że wsłucham się w siebie i po kilku minutach jestem jak nowo narodzona. Takiego rodzaju relaksu, który nazywam resetem, potrzebuję raz na jakiś czas. Zazwyczaj jednak wybieram książkę :)

Widzisz? To nie takie trudne, że zrelaksować się w sposób efektywny i przynoszący korzyści Twojemu organizmowi. Czasami wystarczy kilka minut bez telefonu, komputera i innych rozpraszaczy, żeby poczuć się znacznie lepiej. Nie pozwól, żeby Twoje ciało i umysł pracowały cały czas na pełnych obrotach – na zdrowie z pewnością Ci to nie wyjdzie! Miłej środy :) już tylko 2 dni do pełnego relaksu weekendowego – masz już jakieś plany wypoczynkowe?

(Visited 599 times, 1 visits today)