Jak przygotowuję się do podróży?

Październik 17
No comments yet

Mój urlop zbliża się wielkimi krokami i w związku z tym nadchodzi fajny czas pod tytułem przygotowania. Wybierając się w podróż lubię być dobrze przygotowana – nie tylko pod względem czysto formalnym, ale i typowo praktycznym. Moja full organizacja oczywiście przyjmuje odstępstwa od normy i spontaniczne decyzje – nie jestem aż takim freakiem, żeby trzymać się określonego i niezmiennego planu działania. Co to, to nie! Zebrałam sobie sześć najważniejszych punktów, którymi zawsze zajmuję się przed podróżą. Jeśli nie lubicie czasu przygotowań przed wyjazdem i napawa Was on strachem, skorzystajcie z moich rad. A jeśli macie swoje własne, inne niż moje, sprawdzone sposoby, koniecznie dajcie znać.

Moje przygotowania do podróży

FOLDER NA BILETY I NOCLEGI

Żeby nie gubić się w ilości plików rozrzuconych po różnych miejscach na komputerze, tworzę po prostu folder, do którego wrzucam wszystkie dokumenty związane z wyjazdem. Na pierwszy rzut idą przede wszystkim bilety lotnicze. Zazwyczaj zmieniam ich domyślną nazwę na kierunek lotu, np. WAW-BKK-WAW i od razu wiem, że w tym pliku mam bilety do Bangkoku i z powrotem. Staram się robić tak z każdym plikiem, który ląduje w folderze. Jeśli korzystam z więcej niż jednego noclegu, jest to tym bardziej wskazane – wtedy używam nazwy hotelu. Zarówno w zeszłym roku przed lotem na Bali, jak i w tym do Tajlandii zdarzyło nam się, że loty uległy zmianie (zostały przesunięte o godzinę) – wtedy trzeba pamiętać o zaktualizowaniu swoich biletów.  

Wiem, że wszystkie potwierdzenia można mieć na poczcie, w telefonie czy w chmurze, ale mimo wszystko nadal jestem zwolenniczką papieru. Mając przed oczami wszystkie dokumenty jestem bardziej pewna, że o niczym nie zapomniałam. W folderze tym lądują też inne rzeczy związane z podróżą, o których będzie mowa za moment.

UBEZPIECZENIE

Jeśli moja podróż nie jest szybkim weekendowym wyjazdem, a nieco dłuższym urlopem, zawsze kupuję ubezpieczenie podróżne. Od dłuższego czasu korzystam z jednej porównywarki i przez tę stronę kupuję pakiety. Nie pamiętam już jak na nią trafiłam i pod jakim względem wydała mi się lepsza niż inne, ale wciąż z niej korzystam – i nie, to żaden sponsoring. Oprócz kraju, do którego się wybieramy można tutaj też wybrać rodzaj aktywności, którą będzie się uprawiało – zwykła turystyka, czyli zwiedzanie czy może sporty bardziej aktywne, ekstremalne. Porównywarka dostosowuje ofertę do wybranych kryteriów. Wybierając najbardziej korzystną dla mnie opcję patrzę nie tylko na cenę – ważne są również (a może i bardziej) „przywileje”, które daje ubezpieczyciel. Warto przeanalizować i porównać zapewnioną wysokość kosztów leczenia, NNW, ubezpieczenie bagażu (jeśli chcemy), odwołanie lotu, transport do szpitala itp. W tej porównywarce można wybrać ok. 4-5 ofert w jednym czasie i dokonać ich analizy – wszystko bardzo fajnie widać i wybór najlepszej dla nas jest dość łatwy. Pamiętajcie, że na zdrowiu nie warto oszczędzać i ubezpieczenie jest konieczne!  

LISTA TO DO / RZECZY DO WZIĘCIA

Bardzo, ale to bardzo lubię mieć kontrolę nad tym, co muszę zabrać w podróż. W związku z tym nieodzownym punktem jest stworzenie listy rzeczy, które zabieram i spraw, które muszę jeszcze przed wyjazdem załatwić. Takie przygotowanie się naprawdę wiele ułatwia. Nie zapominam o filtrze słonecznym, kapeluszu czy poduszce do samolotu. Wiem, co mam jeszcze zrobić i  ile mniej więcej czasu potrzebuję, żeby zrealizować wszystkie punkty. Dobra organizacja naprawdę popłaca, bo eliminuje późniejszy ewentualny stres. A przecież jadę na urlop, żeby się zrelaksować, a nie denerwować ;)

MIEJSCA DO ZWIEDZENIA

Co prawda pisząc ten punkt nie jestem jeszcze przygotowana pod tym względem na wyjazd do Tajlandii, ale wkrótce się tym zajmę. Bardzo lubię wiedzieć jakie miejsca warto zobaczyć w kraju, do którego się wybieram. Zbieram sobie w jednym pliku przeróżne informacje, których szukam przede wszystkim na blogach. Albo na tych, które czytam, albo na zupełnie nowych, wpisując odpowiednie frazy w Google. Najbardziej lubię jednak te blogowe – jeśli znacie blogerów, którzy byli w Tajlandii, koniecznie podeślijcie mi linki.

JEDZENIE DO SPRÓBOWANIA

Nie ma dobrej podróży bez lokalnych przysmaków – już nie raz wspominałam, że jest to dla mnie jeden z obowiązkowych punktów. Niezapomniane wrażenia dla kubków smakowych przyćmiewają czasami mniej urokliwe miejsca i zawsze dobrze robią, gdy jest się lekko zmęczonym po całym dniu zwiedzania. Zeszłoroczna podróż do Azji ubogaciła moje doświadczenie, jeśli chodzi o nowe smaki. Ta feeria, której doświadczyłam była przewspaniała i liczę na podobne i tym razem.

Jestem bardzo ciekawa jakie są Wasze sprawdzone sposoby na udane podróżowanie – macie jakieś triki, z których zawsze korzystacie i  się sprawdzają? Chętnie spróbuję czegoś nowego :)