Lady Planer, czyli mój idealny kalendarz

19 stycznia
19 komentarzy

Zdecydowanie jestem z tych, którzy nie wyobrażają się nie mieć kalendarza. Celowo nie nazywam tego planerem, o których zrobiło się głośno i modnie w ostatnim czasie. Dla mnie planer musi być kalendarzem. Musi mieć konkretne daty i miejsce na notatki do określonych dni. Nie chciałabym mieć czegoś w rodzaju zeszytu-notatnika, który mam sobie sama uzupełniać w potrzebne dni. To zupełnie nie moja bajka. O Lady Planerze dowiedziałam się na jednej z grup facebookowych. Ktoś zapytał, ktoś podlinkował i znalazłam to, czego szukałam.

Najbardziej zależało mi na tym, żeby oprócz rozkładu dniowego był również tygodniowy i miesięczny. Dzięki temu mam podgląd na cały miesiąc albo tydzień. Nie mam teraz swojego kalendarza ściennego, więc taka opcja wiele mi ułatwia. W rozkładzie miesięcznym wpisuję ważniejsze wydarzenia/wyjścia/wizyty. W rozkładzie tygodniowym wpisuję to, co mam z grubsza zaplanowane, a nie mam określonej daty.

planer

planer

Wybierając swój kalendarz można nie tylko zaprojektować własną okładkę, ale i wpisać ważne wydarzenia, które zostaną później wydrukowane. W ten sposób wszystkie urodziny czy inne święta znalazły swoje miejsce na stałe :) Lubię pamiętać o takich datach, a pewność że złożę życzenia daje mi tylko wpisanie ich w kalendarz.

Do tego jeszcze na okładce jest przyklejona koperta, do której można włożyć jakieś papiery. Dostaje się też długopis, zakładkę i zestaw kolorowych karteczek. Można planować, planować i planować!

Wracając do okładki – można nie tylko wybrać sobie dowolne zdjęcie, ale jeszcze zdecydować się na okładkę miękką lub grubą, z wykończeniami na rogach lub bez. Ja wybrałam opcję full wypas i wyszło na to, że mam teraz dosyć grubą księgę w torebce, ale to nic. Wyrwałam już kilka kartek z dniami, które minęły i kalendarz nieco się odchudził. Nie do końca byłam pewna, czy notes na sprężynie mi się sprawdzi, ale nie mam z nim żadnych kłopotów.

Oprócz wpisania własnych dat, można też wybrać sobie dodatkowe moduły, które znajdą się na końcu planera, np. pożyczone komuś lub od kogoś, lista książek, cele na dany rok, listy zakupów. Dla każdego coś dostosowanego do potrzeb. Ja zdecydowałam się na minimalną ilość modułów, choć później okazało się, że mam je prawie wszystkie ;)

planer

Jeśli jeszcze nie macie swojego kalendarza/planera, to nie jest za późno!. Lady Planer można zamówić od dowolnej daty. Dla moich potrzeb też kalendarz jest idealny!

A Wy czego używacie najczęściej?

(Visited 2 190 times, 1 visits today)