Kotlina Kłodzka w 2 dni – co zobaczyć?

Wrzesień 4
No comments yet

Kilka miesięcy temu siadłam do komputera i zaczęłam szukać fajnego miejsca na sierpniowy kilkudniowy wypad. Okazje są dwie – rocznica ślubu i urodziny M., więc tym chętniej poszukiwałam miejsca, w którym jeszcze nie byliśmy i które będzie urokliwe. Początkowy plan był zupełnie inny, ale gdy okazało się, że wszystkie miejsca są tam zarezerwowane, musiałam szybko zmienić lokalizację. Wybór padł ostatecznie właśnie na Kotlinę Kłodzką, w której ja ostatnio byłam ponad 20 lat, a M. jeszcze nigdy. Nocleg zarezerwowałam w ranczu, oddalonym od miejskiej przestrzeni, żeby chociaż wieczorami pobyć na łonie natury, z dala od ludzi i innych zabudowań. Sam plan zwiedzania powstał dość spontanicznie, bo tylko z grubsza wiedzieliśmy o kilku fajnych miejscach. O tych właśnie miejscach chcę Wam dzisiaj opowiedzieć – zapraszam zatem do Kotliny Kłodzkiej.

Kotlina Kłodzka – co warto zobaczyć?

Wszystkie wymienione przeze mnie miejsca wynikają oczywiście z subiektywnego planu zwiedzania. Stwierdziłam, że nie będę się ograniczać do tych najfajniejszych w mojej opinii, bo przecież gusta są rożne i zwiedzając nowe miejsca, z pewnością macie swoje własne preferencje. Zapraszam Was zatem w podróż do Kotliny Kłodzkiej. Może dodam jeszcze tylko tyle, że sama Kotlina jest naprawdę bardzo urokliwa. Można tu fajnie wypocząć, poprzechadzać się wśród uzdrowisk, zachwycić widokami przepięknych Gór Stołowych i zwyczajnie odsapnąć na łonie natury. Naprawdę gorąco Wam polecam te tereny.

Zamek Leśna Skała na Szczytniku

Zamek położony bardzo malowniczo, bo na szczycie wzgórza Szczytnik, na wysokości 589 m n.p.m. Zamek został zbudowany jako rezydencja magnacka w pierwszej połowie XIX wieku, a jego fundatorem był Leopold von Hochberg. W kolejnych pokoleniach zamek był własnością między innymi siostry Leopolda, braci Rohrbachów (właścicieli huty szkła w Batorowie) i Misjonarzy Świętej Rodziny. Dzisiaj jest to ośrodek dla umysłowo chorych. Nie można wejść do środka, ale można przespacerować się wzdłuż murów i wejść do kaplicy.

zamek na szczytniku

zamek na szczytniku

zamek na szczytniku zamek na szczytniku

zamek na szczytniku

Pałac w Żelaźnie

Do tego pałacu zajechaliśmy tylko na chwilkę, przy okazji innego wyjazdu. Nie zmienia to jednak faktu, że spodobał mi się od razu, gdy tylko zobaczyłam go przez bramę wjazdową. W takiej rezydencji to mogłaby mieszkać, nie powiem ;) Pałac pochodzi z końcówki XVIII wieku i wybudowano go w stylu barokowym. Dzisiaj jest to hotel 3-gwiazdkowy, w którym organizowane są również imprezy okolicznościowe.

pałac żelaźno

pałac żelaźno

pałac żelaźno

pałac żelaźno

pałac żelaźno

pałac żelaźno

Fort Kłodzko i Kłodzko

Pierwszym miejscem, które odwiedziliśmy w Kłodzku była … restauracja ;) Akurat wypadała pora obiadowa, więc nie było wyjścia. Skorzystałam z polecenia Aniki i wybraliśmy się do Nota Bene. Jedzenie było naprawdę smaczne i wyszliśmy z pełnymi brzuszkami. Z restauracji (ul. Grottgera) przespacerowaliśmy się pod Ratusz (pochodzi z 1324 roku). Wcześniej jednak przeszliśmy przez gotycki most św. Jana, a na rogu „rynku” obok dawnej tawerny.

kłodzko rynek

kłodzko rynek

kłodzko rynek

kłodzko rynek

Po dotarciu do Twierdzy wybraliśmy się na jej zwiedzanie z przewodnikiem, bo akurat miało się za niedługo zaczynać. Ceny na sierpień 2018 przedstawiają się następująco: Twierdza lub Labirynt: normalny – 18 zł, ulgowy – 14 zł; Twierdza+Labirynt: normalny – 25 zł, ulgowy – 20 zł.

Twierdza w Kłodzku miała największe znaczenie militarne na przełomie XVII i XVIII wieku, między innymi w czasach wojny francusko-pruskiej. Później przez wiele lat w twierdzy znajdowało się bardzo ciężkie więzienie. Od 1960 roku twierdza jest uznana za zabytek i służy turystom.

twierdza kłodzko

twierdza kłodzko

twierdza kłodzko

twierdza kłodzko

twierdza kłodzko

twierdza kłodzko

twierdza kłodzko

twierdza kłodzko

Duszniki-Zdrój

Ta słynna miejscowość uzdrowiskowa jest znana już od wielu, wielu lat. Pierwsze wzmianki o źródłach leczniczych pochodzą z XV wieku, więc naprawdę szmat czasu. Przy czym tak naprawdę wszelkie prace związane z uczynieniem z Dusznik uzdrowiska przypadają na wiek XVIII. To właśnie od końcówki tego wieku nastąpił tu prawdziwy wybuch jeśli chodzi o rozwój zdrowotnych miejsc. Budowano domy zdrojowe i miejsca rozrywki dla kuracjuszy. Na początku XIX wieku gościł w Dusznikach sam Chopin, który oprócz zażywania zdrowotnej kuracji, dał tu też koncert. Dzisiaj można podziwiać jego dworek, w którym co roku odbywa się Międzynarodowy Festiwal Chopinowski (fortepianowy).

Obecnie Duszniki nie są może jakoś bardzo atrakcyjne jeśli chodzi o ciekawe miejsca do zobaczenia, ale mają dość specyficzny klimacik, dzięki któremu można tu na pewno fajnie odpocząć. Oczywiście wody zdrojowe pozostały i można skosztować „Jana Kazimierza” oraz „Pieniawy Chopina”. Do tego kilka restauracyjek, budek z pamiątkami, park zdrojowy i właściwie tyle. 

duszniki

duszniki

Lądek-Zdrój

Lądek jest uznawany za najstarsze polskie uzdrowisko i jest jeszcze bardziej znany niż Duszniki. Tutaj pierwszy zakład leczniczy został zbudowany w XV wieku, a zatem dużo wcześniej niż w Dusznikach. Na całe szczęście w trakcie wojny miasto nie ucierpiało i dzisiaj można oglądać te wszystkie domy zdrojowe, które powstawały przez lata. No dobra, nie wszystkie, bo część stoi odłogiem i niszczeje, ale te najbardziej znane owszem. Jeśli chodzi o źródła, których można tutaj posmakować, to są to Św. Jerzy, Wojciech, Maria Curie-Skłodowska, Chrobry, Dąbrówka (najohydniejsza woda, którą piłam), Zdzisław i źródło Stare.

lądek zdrój

lądek zdrój

lądek zdrój

lądek zdrój

lądek zdrój

lądek zdrój

lądek zdrój

Wambierzyce

Wambierzyce nazywane są Śląską Jerozolimą, a to za sprawą po pierwsze okazałej Bazyliki, po drugie zespołu kaplic wybudowanego na wzniesieniu naprzeciwko Bazyliki. Skąd w ogóle pomysł na takie inicjatywy? XII-wieczny przekaz głosi, że niewidomy odzyskał tutaj wzrok, a jego oczom ukazała się Matka Boża. Tak oto powstało sanktuarium maryjne, które w 1936 roku zyskało tytuł bazyliki mniejszej. Prowadzi do niej 57 symbolicznych schodów: 9 dla liczby chórów anielskich + 33 dla wieku Jezusa + 15 dla wieku Maryi w momencie poczęcia Jezusa. Kolejnym ważnym wydarzeniem dla Wambierzyc było wybudowanie kalwarii ze 100 kaplicami i kapliczkami. Kalwaria jest równie malowniczo położona jak bazylika. Można powiedzieć, że wzajemnie na siebie patrzą. Ale to nie koniec :) Okoliczne wzgórza mają nazwy nawiązujące do Biblii – np. Syjon czy Tabor. W 1882 roku postawiono tu również ruchomą szopkę. 

Z kalwarią, a właściwie to terenem znajdującym się nad nią związana jest ciekawa historia … dzwonów kościelnych. Tak, tak – dzwonów. Na łące, niemalże wśród pól stoją trzy potężne dzwony. Na początku lat 90-tych pojawiły się one tu za sprawą Niemców, którzy podarowali je Wambierzanom. Niestety parafii nie było stać na wybudowanie dzwonnicy, w której dzwony mogły zawisnąć i tak od tamtej pory leżą i niszczeją. A szkoda.

wambierzyce

wambierzyce

wambierzyce

wambierzyce

Błędne Skały

Kotlina Kłodzka położona jest na terenie Gór Stołowych, a co za tym idzie, można tutaj oglądać naprawdę piękne formacje skalne i widoki. Jednym z miejsc, które trzeba tutaj zobaczyć są właśnie Błędne Skały. Weźcie jednak pod uwagę to, że w sezonie jest tu ogromna ilość ludzi i zwiedzanie nie jest bardzo przyjemne, gdy trzeba iść gęsiego. Lepiej jednak wybrać się wtedy, gdy prawdopodobieństwo wycieczek jest znacznie mniejsze. Bilet wstępu w sierpniu 2018 roku kosztował 10 złotych – jest to opłata za wejście na teren Parku Narodowego Gór Stołowych.

Legendy głoszą, że za powstanie Błędnych Skał, zwanych również w przeszłości Wilczymi Dołami, odpowiadał Liczyrzepa, którego imię wielokrotnie pojawia się na tabliczkach opisujących to miejsce. Postać ta jest związana z Karkonoszami i jest znana również pod imionami Karkonosz, Rzepiór czy Rzepolicz. Ten pogański duch przypomina odrobinę jelenia, stojącego na tylnych nogach; ma rogi i diabelski ogon, do tego jeszcze kopyta.

Wracając jednak do Błędnych Skał – można tutaj obejrzeć przeróżne formacje skalne, przypominające grzyby, maczugi, czy nawet zwierzęta. Każda z większych skał, która z czymś może nam się skojarzyć, ma swoją nazwę. Mamy tu zatem Kurzą Stopkę, Skalne Siodło czy Tunel.

błędne skały kotlina kłodzka

błędne skały kotlina kłodzka

błędne skały kotlina kłodzka

błędne skały kotlina kłodzka

błędne skały kotlina kłodzka

błędne skały kotlina kłodzka

błędne skały kotlina kłodzka

błędne skały kotlina kłodzka

błędne skały kotlina kłodzka

Szczeliniec

Odwiedzając Błędne Skały, koniecznie zajrzyjcie również na Szczeliniec. Podejście nie jest bardzo skomplikowane, a zakończeniem „wspinaczki” są przepiękne widoki na Góry Stołowe. Co ważne – trasa na Szczelińcu jest jednokierunkowa i okrężna. Znajduje się tutaj również Schronisko, w którym można chwilkę odpocząć i posilić się. Tuż przy nim znajduje się okienko poboru opłat na dalszą część trasy. Wstęp kosztował 10 złotych (sierpień 2018). Szczeliniec zdecydowanie bardziej przypadł mi do gustu niż Błędne Skały. Jakoś tak piękniej tutaj było :)

szczeliniec kotlina kłodzka

szczeliniec kotlina kłodzka

szczeliniec kotlina kłodzka

szczeliniec kotlina kłodzka

szczeliniec kotlina kłodzka

szczeliniec kotlina kłodzka

szczeliniec kotlina kłodzka

szczeliniec kotlina kłodzka

szczeliniec kotlina kłodzka

szczeliniec kotlina kłodzka

szczeliniec kotlina kłodzka

Śnieżnik

Nie mogło być wyjazdu bez wyjścia na szlak. Któregoś dnia zatem zerwaliśmy się o świcie z łóżek i ruszyliśmy w drogę. Dojechaliśmy samochodem do Międzygórza i stamtąd poszliśmy czerwonym szlakiem, który zaprowadził nas do schroniska. Podejście nie było jakoś bardzo wymagające – najbardziej stromo było tuż przed schroniskiem właśnie. Szczyt Śnieżnika znajduje się nieco wyżej – do pokonania mieliśmy jeszcze ok. 200 metrów przewyższenia. Dochodząc do szczytu mogliśmy przestępować nogami pomiędzy Polską a Czechami. Wzdłuż naszej trasy ustawione były słupki graniczne. Na samym szczycie (1426 m n.p.p.m.) natomiast mogliśmy podziwiać panoramę całej Kotliny Kłodzkiej. Co ciekawe, na szczycie stała kiedyś kamienna wieża obserwacyjna, po której została jedynie kupa kamieni. Wieżę wysadzono w powietrze po tym jak jej stan techniczny uznano za zagrażający ludziom, aczkolwiek prawdopodobnie w dużym stopniu przyczyniła się do tego po prostu polityka.

kotlina kłodzka śnieżnik

kotlina kłodzka śnieżnik

kotlina kłodzka śnieżnik

kotlina kłodzka śnieżnik

kotlina kłodzka śnieżnik

kotlina kłodzka śnieżnik

kotlina kłodzka śnieżnik

kotlina kłodzka śnieżnik

kotlina kłodzka śnieżnik

kotlina kłodzka śnieżnik

kotlina kłodzka śnieżnik

kotlina kłodzka śnieżnik

kotlina kłodzka śnieżnik

kotlina kłodzka śnieżnik

kotlina kłodzka śnieżnik

kotlina kłodzka śnieżnik

kotlina kłodzka śnieżnik

A tak wyglądała nasza trasa :)

kotlina kłodzka śnieżnik

Ależ to była ciekawa podróż! Dajcie znać czy byliście w Kotlinie Kłodzkiej, a jeśli nie, czy te tereny w ogóle Was interesują :)

 

(Visited 65 times, 1 visits today)