Jednodniowe wycieczki w okolicach Krakowa

Czerwiec 5
8 komentarzy

Lato nadciąga wielkimi krokami, a wraz z nim sezon wakacyjno-urlopowy. My w tym roku nie planujemy wyjazdu w miesiącach letnich – chciałabym pojechać gdzieś zimą. Póki co plany nie są do końca sprecyzowane, chociaż pewien kierunek zaczyna się kształtować. Myślę, że już niedługo zacznę się rozglądać za biletami, żeby upolować jakąś fajną okazję. W trakcie polskiego lata natomiast mam nadzieję, że uda się zobaczyć i odwiedzić jakieś fajne miejsca w okolicy lub ciutkę dalej. Dzisiaj natomiast przygotowałam dla Was zestawienie jednodniowych wycieczek w okolicach Krakowa. Tutaj mieszkam i to miasto jest moją bazą wypadową. Na blogu pojawiły się już wszystkie te miejsca, o których dziś napiszę, ale chciałam żebyście je mieli w jednym miejscu. Zaczynajmy zatem! Moje propozycje podzieliłam na trzy kategorie – pierwsza to zwiedzanie zamków, druga spacery w pięknej okolicy, a trzecia to niewysokie góry.

 Jednodniowe wycieczki w okolicach Krakowa

Zaczniemy od tego, co mi najbliższe czyli od zamków! A tych jest trochę w okolicach Krakowa. Jeszcze nie wszystkie udało nam się zwiedzić, ale całe lato przed nami :) Myślę więc, że ten post będzie po prostu aktualizowany.

Zamki w okolicach Krakowa

1) Zamek Tenczyn

Ten zamek to świeżynka w Małopolsce jeśli chodzi o możliwość zwiedzania. Został ponownie otwarty dla turystów dopiero w zeszłym roku. Jest pięknie odrestaurowany i widać, że włożono w jego odnowienie naprawdę dużo pracy. Warto wybrać się tam na zwiedzanie z przewodnikiem, który opowie o różnych historiach i legendach, związanych z tym miejscem.

LINK, pod którym zamieściłam więcej informacji.

tenczyn

2) Zamek w Korzkwi

Jeśli tylko lubicie klimaty jak z bajki o rycerzach, tutaj naprawdę warto się wybrać. Choć mały, to niezwykle przepiękny. Nic dziwnego, że w jego wnętrzach zrobiono salę weselną – akurat gdy do niego pojechaliśmy, goście weselni go opuszczali. Oprócz obejrzenia samego zamku, można tutaj pospacerować po chłodnym i zacienionym lesie, więc jest to idealne miejsce na upalne lato.

LINK, pod którym zamieściłam więcej informacji.

korzkiew

3) Zamek w Nowym Wiśniczu

Sama nie wiem, który z wymienianych zamków jest moim ulubionym. Generalnie ja uwielbiam wszystkie i chyba trudno byłoby mi się zdecydować na ten jeden jedyny. Wiśnicz jednak ma w sobie „to coś” – to, co mają najprawdziwsze z prawdziwych zamki. Już sam jego wygląda robi ogromne wrażenie – można się tutaj idealnie wczuć w klimat dawnych czasów, gdy po krużgankach biegali książęta i księżniczki :)

LINK, pod którym zamieściłam więcej informacji.

zamek nowy wiśnicz

4) Zamek Lipowiec

W tym miejscu to akurat nie sam zamek jest największą atrakcją, a Nadwiślański Park Etnograficzny w Wygiełzowie, który można zwiedzać. Przecudowne miejsce – mam nadzieję, że uda nam się tam wybrać ponownie, tym razem w bardziej sprzyjającej aurze. Chociaż akurat ta, która panowała wtedy, gdy tam byliśmy, idealnie pasowała też do tego miejsca – od razu zamek nabrał więcej tajemniczości.

LINK, pod którym zamieściłam więcej informacji.

zamek lipowiec

5) Zamek w Ogrodzieńcu

Na koniec zamków, prawdziwa klasyka Małopolski. Pewnie spora część z Was w szkole podstawowej była tutaj na wycieczce. Ja akurat nie (!), więc tym bardziej chciałam wreszcie to miejsce odwiedzić. I tutaj również polecam zwiedzanie z przewodnikiem, bo można się dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy, a nie tylko oglądać ruiny. Przy okazji można pospacerować po okolicy, bo tras tam nie brakuje. A jeśli wybieracie się z dziećmi, to tez znajdą coś dla siebie, bo obok zamku jest całkiem fajny mini-park rozrywki.

LINK, pod którym zamieściłam więcej informacji.

zamek ogrodzieniec

Jak widzicie Małopolska jest naprawdę bogata w piękne miejsca – wystarczy tylko poszukać. Tymczasem przejdźmy dalej – teraz zapraszam Was na malownicze spacery. Wybrałam trzy miejsca, a w każdym z nich znowu pojawią się zamki! Tutaj akurat chciałam się skupić bardziej na miejscach :) 

1) Lanckorona

Oj, tutaj też długo nie mogliśmy się wybrać. Lato ma jednak w sobie coś takiego fajnego, że bardziej się chce. No i udało się! Lanckorona kojarzyła mi się głównie z piosenką Marka Grechuty i ze słyszenia z tym, że są tu ładne domy na rynku. I co? Faktycznie są :) Wyglądają dość urokliwie i od razu przywołują czasy, których my praktycznie już nie doświadczyliśmy. Chyba, że macie ciocie, wujków lub dziadków, którzy mieli takie „chałupy”. Był też zamek, ale z wpisu poniżej przekonacie się, że właściwie to zamkiem go nazwać nie można.

Kliknij obrazek, żeby przeczytać więcej.

lanckorona

2) Rezerwat Przyrody Ostrężnik

Jeżeli lubicie spacery po Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, to miejsce będzie idealne. Może bardziej na jesień niż na lato, ale i latem warto spróbować. Ja byłam późną jesienią, stąd moje przypuszczenie. Akurat panowała tutaj niemalże aura tajemniczości, spowodowana mgłą i mała ilością słońca – idealnie wpasowała się w klimat tego miejsca. Z Rezerwatu nie jest daleko do Mirowa i Bobolic, gdzie można zwiedzać zamki dwóch braci.

Kliknij obrazek, żeby przeczytać więcej.

ostrężnik, mirów i bobolice

3) Ojcowski Park Narodowy

Jako trzeci w tej kategorii jest prawdziwy klasyk – jeśli zapytacie mieszkańca Krakowa dokąd można się wybrać na spacer w okolicach miasta, to jestem niemalże pewna, że powie o Ojcowie. Leży bardzo blisko Krakowa i można tu znaleźć coś dla mniej i bardziej wymagających spacerowiczów. Bardzo chętnie wybierają się tutaj rodziny z dziećmi czy osoby starsze. Główna trasa wiodąca przez park jest płaska i malowniczo położona, więc idealnie nadaje się na niedzielny spacer po obiedzie.

Kliknij obrazek, żeby przeczytać więcej.

To zestawienie nie mogłoby się obyć bez gór. Nie mówię tutaj o Tatrach, które leżą już spory kawałek od Krakowa, ale o takich miejscach, do których dojazd samochodem zajmuje do 1,5 godziny – a zatem nie jest jeszcze tak bardzo daleko, a już można się trochę zmęczyć, chodząc po szlakach.

Szukając miejsc, które chciałam Wam pokazać, doszłam do wniosku, że sporo ich już widziałam! Wow, lubię to :D Nie będę ich już opisywać, bo wszystkie potrzebne informacje znajdziecie w każdym z postów. Do dzieła zatem i w góry marsz! Kliknijcie na zdjęcie, żeby poczytać więcej.

1) Leskowiec (mój ulubiony żurek!)

Leskowiec

2) Turbacz

turbacz

3) Mogielica

4) Pilsko

pilsko

5) Babia Góra

6) Potrójna

szlak potrójna

7) Hala Rysianka

hala rysianka

8) Łysina

kamieniec, łysina, kudłacze

To teraz zostawiam Was z planowaniem weekendowych wyjść – powodzenia! 

(Visited 597 times, 1 visits today)
  • Pingback: Polica - Zafascynowana życiem()

  • Świetne zestawienie! Tym bardziej, że osoby mieszkające w Krakowie czasami nie wiedzą gdzie pojechać na weekend, żeby odpocząć od Krakowa. Na mnie czeka Lanckorona, Wiśnicz i Zalipie, które nie znalazło się na Twojej liście, ale z pewnością jest warte zobaczenia :)

  • Właśnie zastanawiałam się czy dam radę w weekend podskoczyć gdzieś w góry :) Ten wpis jest dla mnie jak znalazł! Na Leskowcu i Mogielicy byłam w tym roku. Za jeden z największych plusów mieszkania na południu Polski uważam bliskość gór i Ojcowskiego Parku Narodowego, który wręcz uwielbiam :) Chętnie wybrałabym się też do Ogrodzieńca. Jestem jedną z tych, które właśnie wspominają go z wycieczek szkolnych, ale ostatnio byłam w tam właśnie w tamtych czasach :) W planach mam też Mirów i Bobolice, teraz będę wiedziała, że dobrze zahaczyć o Ostrężnik. No i wstyd się przyznać, ale nie byłam nigdy w Lanckoronie. I to mimo tego, że od dawna planuję :D Tyle ciekawych miejsc do zobaczenia…

  • Świetny post, szczególnie teraz w okresie letnim. Mieszkam w okolicach Lipowca i rzeczywiście te tereny są piękne. Do Ojcowa też czasami zawitam :)

  • Tatiana Niemczyk

    fajnie zebrane i opisane miejsca- skorzystam na pewno !!!Ach te zamki….