Instagram mix #20

Listopad 7
No comments yet

Zaczynają się moje najgorsze miesiące, jeśli chodzi o aktywność na Instagramie. Zima zupełnie nie sprzyja temu, żebym robiła zdjęcia. Te we wnętrzach to jeszcze może, ale te na zewnątrz praktycznie nie istnieją ;) Powiedzcie, że też tak macie … nie chcę być sama hihi. Nie poddaję się jednak i przygotowałam krótkie podsumowanie ubiegłego miesiąca. Październik minął bardzo szybko, a ten miesiąc zapowiada się jeszcze bardziej intensywnie. Przede mną wiele zmian na lepsze i już nie mogę się doczekać! Więcej opowiem Wam pewnie na fanpejdżu albo w przyszłomiesięcznych podsumowaniach :)

instagram mix

Tym razem zacznę od książek, bo na moje szczęście w tym niezbyt pięknym jesiennym czasie wróciła mi, zgubiona w trakcie wakacji, wena do czytania. Pod koniec listopada przygotuję dla Was podsumowanie książek, które przeczytałam w ostatnim czasie. A były to między innymi: Stuhrmówka, czyli wywiad z Maćkiem Stuhrem; Finansowy Ninja Michała Szafrańskiego i trylogia Paulliny Simons o losach Tatiany i Aleksandra. Ta ostatnia tak mocno mnie pochłonęła, że praktycznie się od niej nie odrywam. Całość trzech tomów to grubo ponad 2000 tysiące, ale jest dla mnie na tyle ciekawe, że czytam niemalże bez tchu ;) Co prawda uważam, że trzeci tom jest już zupełnie nie potrzebny, ale i tak doczytam go do końca. Finansowego ninja przerwałam na chwilę, bo wzięłam się za Simons, ale wracam zaraz po tym jak już dowiem się, że Tatiana i Aleksander dożyli starości w spokoju i radości ;) Książka Michała jest polecana na wielu blogach i nie tylko – warto po nią sięgnąć chociażby po to, żeby dowiedzieć się jak to jest z naszymi finansami.

Czytanie warto pielęgnować od najmłodszych lat – mojemu chrześniakowi dobrze idzie ;) Wiele razy znajdowaliśmy go w pufie „pogrążonego w lekturze” – najchętniej wyszukiwał na obrazkach żaby i bociany. Cała seria tych książeczek robi ostatnio furorę – dzieci chętnie je oglądają i przy okazji uczą się nowych słów.

instagram mix

Mimo ogromnej ilości deszczu, która padała w ostatnim czasie, udało się załapać na kilka dni nieco lepszej pogody. Takie momenty wykorzystujemy najczęściej na odwiedzanie nowych miejsc i wędrowanie po górskich szlakach. O niektórych tych miejscach opowiem Wam wkrótce na blogu. Lanckoronę mieliśmy odwiedzić już dawno temu, ale zawsze pojawiały się inne miejsca. Tym razem jednak plan wypalił i zobaczyliśmy tę uroczą mieścinę. Lanckoroński rynek otoczony jest klimatycznymi domkami, które fajnie pokazują jak bardzo zmienia się architektura i wygląd naszych miejscowości na przestrzeni lat. Oprócz starych domów znajdują się tam również ruiny zamku. Zostało ich niewiele i nie są jakoś specjalnie zabezpieczone przed działaniem czynników pogodowych czy ludzkich.

Kilka „cieplejszych” sobót sprzyjało również górskim wędrówkom. Może nie były to wysokie Tatry, ale i w niższych górkach można się całkiem nieźle zmęczyć ;) Upodobaliśmy sobie ostatnio Beskidy i wybieramy za każdym razem nowe szlaki. Dzięki temu odkrywamy naprawdę fantastyczne miejsca i podziwiamy piękne widoki. Oby listopad przyniósł jeszcze sporo słońca, to na pewno poznamy tych miejsc jeszcze więcej! Przy okazji jednego ze spacerów M. zebrał kilkanaście grzybów, które wylądowały tego samego dnia w sosie obiadowym – pyszka! Ja fanką zbierania grzybów nie jestem ;)

instagram mix

Jednym z prezentów weselnych była genialna książka Elizy Mórawskiej „O chlebie” – testuję teraz chleby z jej przepisów i mam zamiar zrobi wszystkie, które są w książce. Kilka już za mną – ten ze zdjęcia to chleb śródziemnomorski z oliwkami, serem feta i suszonymi pomidorami. Genialne smaki! Kolejne zdjęcie to restauracja, do której wybraliśmy się w ramach jesiennej edycji Restaurant Week. Nowe smaki, nowe połączenia, nowe miejsce, czyli coś co lubię najbardziej :) Mimo tego, że lubię próbować nowości, są też pewne rzeczy, które zawsze będą mi smakować i do których chętnie wracam – takim daniem jest sushi. Najbardziej smakuje oczywiście to robione w domu. PY-CHO-TKA!

instagram mix

Na koniec dzisiejszego podsumowania instagramowego, moja perełka, czyli wydanie Poradnika dobrego korepetytora. Uruchomiłam w październiku nową stronę, na której można kupić mój ebook. Kieruję go przede wszystkim do osób, które udzielają korepetycji lub dopiero mają taki zamiar. Zawarłam w nim informacje, które zdobyłam w trakcie mojej 10-letniej kariery w tej profesji. Jestem ogromnie zadowolona, że dotarłam z nim do tego momentu i puściłam  świat :D

No i niby zdjęć w październiku było niewiele, a tu proszę – całkiem pokaźny post powstał. Dajcie znać jak Wam minął ten ostatni miesiąc.

(Visited 70 times, 1 visits today)