Pomysł na weekend: Hala Rysianka

Lipiec 7
No comments yet

Coraz częściej chodzimy w góry, a nasze trasy są coraz dłuższe. W weekend pod koniec czerwca pogoda była dosyć kapryśna, ale postanowiliśmy że nie odpuścimy. Pobudka o 6 rano, wyjazd z Krakowa o 7 i za ok. 2 godziny byliśmy już w Żabnicy, skąd wychodziliśmy na Halę Rysiankę. Żabnica to mała wioska położona nieopodal Węgierskiej Górki, gdzie w trakcie II wojny światowej odbywały się bohaterskie walki.

Wybraliśmy zielony szlak, którym dojście do celu zajęło nam ok. 2 godzin. Na początku naszej trasy natknęliśmy się na liczne dzieła miejscowego artysty – Wojciecha Opanii (architekta i wykładowcy). Próbka poniżej – było tego znacznie więcej, od ornamentów na płotach, przez ozdoby drzwi i okien aż po takie ogromne figury na podwórku.

 żabnica skałkaW drodze do schroniska nie obyło się rzecz jasna bez pięknych widoków. To, co mnie najbardziej się podoba na szlakach to one same w sobie. Najczęściej są to wąskie ścieżki wśród traw czy krzaków. Od razu na myśl przychodzą mi Tolkienowskie dzieła i ich filmowe adaptacje, w których były właśnie takie krajobrazy. A już największym moim hitem, który musi się znaleźć na zdjęciach, są paprocie. Wyglądają jak takie wielkie pierzynki, w które można się zanurzyć :)

hala rysianka hala rysianka_szlak hala rysianka_szlak2 hala rysianka_szlak4 hala rysianka_szlak5Jak wspomniałam wcześniej, po ok. 2 godzinach dotarliśmy do celu naszej wyprawy, czyli Hali Rysianki. Zatrzymaliśmy się tam jak zwykle na … żurek. Nie ma bowiem wyjścia w góry bez zjedzenia tej zupy. Powoli możemy zacząć prowadzić rankingi ;) Schronisko znajduje się na wysokości 1290 m n.p.m., a decydując się na nocowanie tutaj, macie możliwość skorzystania nawet z sauny! Więcej o schronisku możecie poczytać na ich oficjalnej stronie: http://www.rysianka.vot.pl/rysianka/web/index.php/aktualnosci lub na Fanpage: https://www.facebook.com/pages/Schronisko-Rysianka/139218412785400?fref=ts.

Posileni i z nowymi siłami ruszyliśmy w dalszą drogę w kierunku Hali Boraczej. Po drodze mijaliśmy wiele tablic informacyjnych, z których można było się dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy o roślinności tych terenów. Zaraz za schroniskiem na Rysiance, jest drugie podobne miejsce- schronisko na Hali Lipowskiej, ale tam już się nie zatrzymywaliśmy. Zaczynał lekko padać deszcz więc szliśmy dalej, ale dobre humory nas nie opuszczały ;)

hala lipowskaOstatnim miejscem, do którego zajrzeliśmy była wspomniana Hala Boracza i schronisko na niej. Tutaj zdecydowaliśmy się na przepyszne bułeczki cynamonowe, które wystarczyły nam już do końca wycieczki.

Łącznie nasz trasa miała ok. 18 kilometrów, a jej przejście zajęło nam niecałe 5 godzin – szczegóły z mojego Endomondo na zdjęciu poniżej. A jak tam wasza kondycja? Chodzicie na takie spacery?

hala rysianka_trasa

(Visited 607 times, 1 visits today)