Daj się poznać coachu od wypalenia zawodowego

Maj 23
No comments yet

Czy ja już Wam mówiłam, że warto chodzić na spotkania networkingowe? Tak, mówiłam :) Możliwość poznania niezwykle ciekawych ludzi jest dla mnie ogromną wartością. Tak było i tym razem – kolejnym zresztą razem, gdy na moim blogu pojawia się wywiad z osobą poznaną na takich spotkaniach. Ewa jest coachem specjalizującym się w wypaleniu zawodowym. Może Wam się wydawać, że temat odległy albo nieistniejący – nic bardziej mylnego. Coraz więcej ludzi, w coraz krótszym czasie od momentu podjęcia pracy przechodzi swojego rodzaju kryzys. Czym w ogóle jest wypalenie zawodowe, z czego wynika i jak sobie z nim radzić – koniecznie czytajcie dalej!

1. Ewa, zacznijmy od podstaw – opowiedz nam, co to jest wypalenie zawodowe, jakie są jego objawy i przyczyny.

Dziękuję za to pytanie: od razu jest konkretnie :) Czasem krąży się wokół tematu, a odpowiedź rozmywa się w całej rozmowie i w gruncie rzeczy nie wiadomo jaka ona jest. O wypaleniu zawodowym słyszeliśmy od długiego czasu, naukowcy zajmują się nim od lat 70 .XX wieku (to umowny czas, który oznacza, że syndrom „wypalenia zawodowego” został po raz pierwszy opisany w sposób naukowy). Czasem, kiedy jesteśmy zmęczeni zbyt dużą ilością pracy przez długi czas, nadużywamy tego pojęcia. Wystarczy wówczas odpoczynek i wracamy do pracy z nową energią. Nie o to chodzi.

Przyjrzyjmy się sformułowaniu „wypalenie” – kojarzy się nam z czymś, co zniknęło w sposób dość dramatyczny, bezpowrotnie i zieje pustką lub zgliszczami. Osłodzić nam może ten obraz Feniks, który powstaje z popiołów. Przenosząc określenie „wypalenie” na aktywność zawodową możemy ją opisać jako swego rodzaju zniechęcenie (zarówno psychiczne, jak i fizyczne) do wykonywanego zajęcia zawodowego, wręcz odwrócenie się od dotychczasowej aktywności w pracy powodujące chęć unikania przebywania w miejscu pracy, wrogie nastawienie do wykonywanych czynności i obowiązków, które może przenosić się na negatywne nastawienie do wszystkich współpracowników czy klientów, brak poczucia sensu i zwątpienie we własne możliwości, umiejętności czy talenty, które może prowadzić do zachwiania poczucia własnej wartości. Stan ten może objawiać się w bardzo różny sposób, ale zawsze jest niekorzystny dla pracownika (pojawiają się zarówno objawy psychiczne, jak i fizyczne), dla jego rodziny i pracodawcy. Tu nie ma wygranych. Nie wchodząc zbyt głęboko w objawy chorobowe, bo wypalenie zawodowe może być przyczyną zapadania na różnego rodzaju choroby, obserwować możemy z jednej strony nieustanne myślenie o wykonywanej pracy jako przyczynie i źródle wszelkiego zła, a z drugiej strony chęć oderwania myśli od pracy w ogóle. Trzeba również wiedzieć, że tak jak to bywa z tematami popularnymi, są też takie głosy, które zaprzeczają istnieniu wypalenia zawodowego. Czasem mamy bowiem dość pracowania i marzymy jedynie o dłuuuuuugim urlopie. Jeśli zadbamy o siebie, to nie musimy obawiać się wypalenia zawodowego. Dlatego myślę, że nie jest ważna nazwa, ale to jak się czujemy wykonując swoją pracę, co o niej myślimy i jakie mamy plany z nią związane. Przyczyn wypalenia zawodowego też nie można jednoznacznie określić, bo to otwarty katalog, ale już połączenie przyczyn z okolicznościami może spowodować pojawienie się syndromów tego zjawiska. Niewątpliwie ważnym elementem jest stres i okoliczności, które powodują permanentne zdenerwowanie, pracę pod presją i dyskomfort (niewłaściwe relacje interpersonalne, organizacja pracy, która jest sprzeczna z priorytetami, zanik zainteresowania pracą, niechęć do rozwoju zawodowego, strach itp.). Warto zwracać uwagę na postrzeganie atrakcyjności swojej pracy, poczucie bezpieczeństwa, chęć do rozwoju zawodowego, życiowe priorytety, które przecież się zmieniają i wszystkie okoliczności, które mają wpływ na to co czujemy, kiedy myślimy o swojej pracy.

2. Na czym zatem polega Twoja praca z osobą, która doświadczyła wypalenia?

Możliwości pracy z takimi osobami jest kilka. W procesie coachingowym spotykamy się na sesjach w ustalonym rytmie czasowym. Ważna w tym procesie jest praca klienta (coachee) pomiędzy sesjami (realizuje to, co sam zaplanował na sesji).  Klient może też uczestniczyć w warsztatach, które wspierają jego rozwój osobisty (np. wzmacniają poczucie własnej wartości, wspierają proces podejmowania decyzji itp.).  Rytm i efekty zależą w dużej mierze od oczekiwań klienta i jego świadomości problemu oraz tego jak głębokie jest wypalenie zawodowe. Inaczej pracuje się z osobą, która ma świadomość zagrożenia tym zjawiskiem i chce mu zapobiec, a inaczej z osobą, która tkwi zawodowo w tym samym destrukcyjnym miejscu od wielu lat i nie zdaje sobie sprawy ze swojego problemu, tylko czuje, że coś „jest nie tak jak należy”. Często jest tak, że osoba, z którą zaczynam pracować chce po prostu coś zmienić w swoim życiu zawodowym, przychodzi do coacha „bo ma dość swojej pracy/ludzi w pracy”, „bo coś w pracy się zmieniło i jest beznadziejnie” i tym podobne, czyli doszła do takiego momentu, że już wie, że chce coś zmienić, ale jeszcze nie wie czego potrzebuje i jaką znaleźć strategię na osiągnięcie zadowolenia.

Nie ma jednego uniwersalnego przepisu na pracę z osobą, która doświadczyła wypalenia zawodowego. W przypadku zjawiska „wypalenia zawodowego” głęboki sens ma powiedzenie „lepiej zapobiegać niż leczyć”. Choćby z tego względu, że samo uświadomienie sobie zagrożenia wypaleniem jest ogromnym krokiem i klient może pracować z coachem nad zmianą, brać udział w warsztatach rozwoju osobistego (które wzmocnią jego predyspozycje), szkoleniach (podnoszących kwalifikacje) lub postawić na samorozwój (często są to połączone działania) oraz zadbać o swoje życie osobiste. W przypadku dotknięcia wypaleniem ten proces jest dużo głębszy, dłuższy i wspierany (łączony) terapią zdrowotną lub psychoterapią, a także pracą z ciałem, ćwiczeniami.

Mam taką myśl, że działania, których celem jest zapobieganie mają głęboki sens, gdyż w trakcie ich trwania klient może zwrócić uwagę na przyczyny, ocenić swoje nastawienie i możliwości, a także podjąć  ważne decyzje w atmosferze bezpieczeństwa i zaufania, bez presji czasu, bez obciążenia niekorzystną sytuacją, biorąc pod uwagę wszystkie aspekty, które mu służą. Takie podejście zwiększa też świadomość istniejącego zagrożenia i możliwość takiego kierowania swoim życiem zawodowym, aby nigdy nas nie dotknęło.

3. Komu najczęściej pomagasz?

Pomagam osobom, które same się do mnie zgłaszają. Duży sens widzę we współpracy z firmami, które w trosce o swoich pracowników są gotowe wziąć udział w programie,  którego celem jest zapobieganie wypaleniu zawodowemu. Coraz częściej świadomi pracodawcy dbają o swoich pracowników poprzez zapewnianie narzędzi umożliwiających zachowanie równowagi pomiędzy życiem zawodowym a prywatnym, która jest ważnym elementem zapobiegającym wypaleniu. Współpraca z biznesem daje możliwość dotarcia do przyczyn problemu i działaniom zapobiegawczym. Wówczas ta praca jest bardzo przyjemna dla klienta, bo program uświadamia mu różne aspekty równowagi pomiędzy życiem zawodowym a prywatnym.

4. Dlaczego zajęłaś się akurat tym tematem, jeśli chodzi o coaching?

Zajmuję się m.in. coachingiem kariery zawodowej, czyli pracuję z klientem w kontekście zawodowym. To bliska mi specjalizacja, bo sama mam za sobą bardzo wiele lat pracy w dużych i średnich organizacjach, w małych firmach, w NGO i na różnych stanowiskach pracy. Chociaż praca coacha to wspieranie ludzi poprzez bezstronne asystowanie w procesie zmiany, poparte zaufaniem do dokonania najlepszej dla klienta zmiany w oparciu o jego zasoby osobiste i możliwości, to jednak uważam, że własne doświadczenie coacha pozwala rozumieć sytuację klienta i podnosi wiarygodność. W mojej pracy zawodowej otarłam się o wypalenie i dzisiaj myślę z perspektywy czasu, że gdybym przyjęła za normę, iż po latach pracy nie jest już ważny entuzjazm do tego co się robi zawodowo i jak się to robi, to pewnie nie rozwijałabym się w takim kierunku. Wierzę, że można cały czas sterować swoim rozwojem zawodowym i na nic nie jest za późno. Można pracować z entuzjazmem cały czas. PRACUJ Z ENTUZJAZMEM to mój kolejny ulubiony projekt, bo czyż wypalenie i entuzjazm mogą się połączyć? Entuzjazm, czy po prostu radość z tego, co robi się zawodowo to lek na wypalenie.

5. Co sprawia Ci najwięcej przyjemności w pracy?

Oczywiście sukcesy moich klientów. Procesy coachingowe trochę trwają, bo zmiana potrzebuje zarówno zaangażowania, jak i czasu. Każda zmiana w kierunku wyznaczonym przez klienta jest sukcesem. Czy może być coś wspanialszego niż człowiek przed Tobą, który mówi „udało się”, „osiągnąłem cel, który wyznaczyłem” lub jeśli widzisz w jego postawie, że jest już tam dokąd dążył?

6. A czy dostrzegasz jakieś ciemne strony/wady swojej profesji?

Ja osobiście nie widzę ani wad ani ciemnych stron. Sama mam swojego coacha i myślę, że decyzja o wyborze osoby, która może wspierać nas w rozwoju osobistym czy zawodowym powinna być podjęta odpowiedzialnie i jeśli trzeba, to po sprawdzeniu rekomendacji i profesjonalizmu coacha, bo ważne, aby klient czuł się bezpiecznie, ale też aby wiedział na czym polega coaching, czym różni się od innych form pracy rozwojowej. O tym może poczytać, ale też może zapytać coacha. Ważne też jest to, że jak w każdej relacji  interpersonalnej może być coś niewielkiego i mało uchwytnego, co jednak powoduje, że nie czujemy się komfortowo pracując z konkretną osobą. Dlatego warto siebie słuchać.

7. Gdybyś miała przekazać tzw. złotą radę osobie, która zajmuje się tym samym co Ty, ale jest na początku swojej drogi, to co by to było?

Jeśli pytasz mnie jako coacha, to mogę odpowiedzieć, że coach nie daje rad :) Dla mnie ważne jest to, aby cały czas mieć pasję w tym co się robi lub przynajmniej pracować z przyjemnością, a kiedy jedno lub drugie wygasa, to próbować szukać nowej drogi lub udoskonalać dotychczasową. Dla mnie jako coacha ważne jest etyczne działanie, bo przecież pracuję z drugim człowiekiem i muszę zapewnić najwyższą jakość naszej relacji.

8. W jaki sposób zdobywasz swoją wiedzę – książki, szkolenia, kursy?

To wszystko co wymieniłaś jest cennym źródłem nowej wiedzy lub poszerzeniem dotychczasowej i chętnie korzystam z tych źródeł, dbając jednocześnie o to, aby nie pójść tylko w ilość, bo rynek oferuje nam ogromną dawkę szkoleń i literatury. Do tego dodam jeszcze wymianę doświadczeń z innymi profesjonalistami (z różnych dziedzin i przy różnych okazjach – również tych prywatnych), obserwację świata i elastyczność w czerpaniu życiowego doświadczenia na każdym niemal kroku. Oznacza to, że łowię wszystko co cenne i co przydarza mi się na co dzień.

9. Gdybyś na tydzień mogła wybrać zupełnie inny zawód, co by to było i dlaczego?

Mam takie marzenie, że chciałabym mieć swoją restaurację, w której byłabym kucharzem przygotowującym potrawy wraz z gośćmi (czy jest już coś takiego na rynku?, bo ja nie słyszałam, a wydaje mi się to pomysłem wartym realizacji). Spędzalibyśmy ze sobą trochę czasu (2-3 godziny) gotując i rozmawiając. Rozmawiać uwielbiam, choć nie jestem gadułą. Gotować nie umiem i nie lubię, ale ostatnio na warsztatach gotowania odkryłam, że świetnie gotuje się w grupie. Nawet zepsuć coś trudno. Więc tu widzę swoją szansę :)

10. I na koniec powiedz nam, czy masz jakieś dodatkowe hobby nie związane (lub związane) z Twoją profesją.

Najbliżsi znajomi i rodzina wiedzą, że od wielu, wielu lat zbieram serwetki. Teraz to hobby trochę zaniedbane, bo nowe nabytki lądują we wspólnym pudle, ale pierwsze dwa tysiące są posegregowane. Oprócz pokaźnego zbioru niesamowite jest to, kiedy dostaję pojedyncze serwetki od kogoś, którzy przywiózł je, czasem z naprawdę odległych miejsc. Wzrusza mnie to, że pamiętają co mnie cieszy.

Bardzo dziękuję Ewie za udzielenie mi tak wspaniałego wywiadu – myślę, że przekazała nam wiele cennych informacji dotyczących tak ważnej sprawy jak wypalenie zawodowe.

(Visited 34 times, 1 visits today)