Co zobaczyć w Odessie – część II

Sierpień 27
No comments yet

W pierwszej części pokazałam Wam co zobaczyć w Odessie – dzisiaj kontynuujemy temat. Jak widzicie naprawdę jest tu co oglądać. Do tego zwiedzanie tego miasta jest bardzo przyjemne – wszystkie miejsca położone są w niewielkich odległościach od siebie, a nawet jeśli trzeba pójść dalej, to i tak nie są to jakieś zatrważające dystanse. Polecam Wam, żebyście skorzystali kiedyś z tanich lotów i przyjechali zobaczyć tę perłę Morza Czarnego. Na początku tego wpisu cofniemy się na chwilę w okolice Pałacu Woroncowów.

Domy znane i znanych

Pierwszy dom to Будинок з однією стіною, zwany Domem z Trzema ścianami lub Domem Czarownicy. Swoje nazwy wziął od złudzenia optycznego, które ma tutaj miejsce. Stojąc w odpowiednim miejscu na ulicy mamy wrażenie, że ten dom jest płaski. My nie do końca doświadczyliśmy może tego zjawiska, ze względu na remont, ale i tak można było zobaczyć takie nietypowe rozwiązanie architektoniczne.

odessa ukraina

Odbijając na zachód dojdziecie do ulicy Gogola, która prowadzi prosto pod Pałac Szacha. Na Gogola możecie zobaczyć Dom Tołstoja (Палац Толстих), którego niestety nie można było zwiedzać, ale już sam budynek robi niemałe wrażenie. Dalej natomiast Dom Gogola (obecnie niemalże ruina) i Dom z Atlantami (Будинок Фальц-Фейна) lub inaczej Dom Falc-Fejna, zaprojektowany przez Włodka. Zdecydowanie mieliśmy „farta” do remontów – ten budynek również był otoczony ogrodzeniem, ale panowie robotnicy pozwolili fotografować.

odessa ukraina

odessa ukraina

Synagoga i kościół katolicki

Spacerując do Opery natrafiliśmy na taki oto budynek, który okazał się być Synagogą Brodzką. Jest to jedyna synagoga żydowska, która zachowała się w Odessie z tych będących tutaj przed I wojną światową. Zbudowana została w XIX wieku, a w czasach radzieckich służyła przez chwilę jako hala sportowa. Dzisiaj powróciła już do swojej poprzedniej funkcji. Jeśli chodzi natomiast o kościół katolicki, to jest to Katedra Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny (wg projektu Gąsiorowskiego).

Okolice plaży Lanżeron

Teraz przeniesiemy się bardziej nad morze, w nieco inny obszar Odessy. Zanim jednak trafimy na brzeg Morza Czarnego przejdziemy się Parkiem Tarasa Szewczenki (Парк імені Тараса Шевченка), bohatera narodowego Ukrainy i przedstawiciela epoki romantyzmu. Jego śladów jest w mieście równie wiele, jak innych słynnych tutaj osób. Na terenie parku znajduje się Stadion Czornomoreć – odeskiego klubu piłkarskiego oraz Pomnik Nieznanego Marynarza. Upamiętnia on żołnierzy marynarki wojennej, walczących o Odessę w 1941 roku. Schodząc z parku dochodzimy do wspomnianej w tytule plaży. W dniu, w którym byliśmy w tej okolicy nie było mocno prażącego słońca, więc spacer był naprawdę przyjemny.

odessa ukraina

odessa ukraina

odessa ukraina

odessa ukraina

odessa ukraina

Arcadia i Bulwar Francuski

Kierując się jeszcze bardziej na południe, traficie do wielkiej imprezowni, czyli do Arcadii. Jest tu mnóstwo sklepów, barów, restauracji, płatnych plaż i rozrywek. Miłośnicy wody odnajdą się w aquaparku Hawaii, a amatorzy nocnych rozrywek w licznych klubach. Jednym słowem – dla każdego coś dobrego. Bez problemu można sobie tutaj wynająć leżaki i spędzić czas nad basenami. Jeśli chodzi o plaże, to w niektórych miejscach były niezłe, ale w innych tuż przy brzegu było pełno glonów, więc przyjemność taka sobie.

odessa ukraina

odessa ukraina

odessa ukraina

odessa ukraina

odessa ukraina

odessa ukraina

odessa ukraina

Jeśli znudzi Wam się już plażowanie i macie ochotę na spacer, to wtedy raz dwa można się znaleźć na Bulwarze Francuskim. My zwiedziliśmy tutaj dwa miejsca – Ogród Botaniczny i teren Sanatorium Chkalova. Jeśli chodzi o ogród botaniczny, to nie wiem czy to pora roku nie za bardzo, czy on po prostu nie jest zbyt atrakcyjny. Tutaj mocno było czuć nadgryzienie przez ząb czasu – ogród jest po prostu zaniedbany i zwiedzanie go nie jest zbyt zachwycające. Mnie najbardziej podobały się stare budynki uniwersyteckie, które tam się znajdowały. Za czasów ich świetności musiały wyglądać przepięknie. Wejście do ogrodu kosztowało 50 hrywien (ok. 8 złotych).

odessa ukraina

odessa ukraina

odessa ukraina

odessa ukraina

Naprzeciwko ogrodu znajduje się nadal funkcjonujące, choć nieco odstraszające swoim wyglądem Sanatorium Czkałowa. Tutaj teren jest naprawdę bardzo ładny – myślę, że to za sprawą drzew. Tuż przy końcu parku znajduje się neoklasycystyczna willa, która była niegdyś siedzibą żydowskiego rodu Ashkenazi. Willa była podarunkiem dla żony Zygfryda Ashkenazi. Niestety nie dało się wejść do środka, nad czym ogromnie ubolewam, bo podejrzewam, że wnętrza są równie piękne jak fasada. Cały teren obejmuje dawne posiadłości podmiejskie i widać tutaj faktycznie ich pozostałości – jedne mniej, inne bardziej zachowane. Myślę, że to one nadają temu miejscu tak bajkowego charakteru.

odessa ukraina

odessa ukraina

odessa ukraina

odessa ukraina

odessa ukraina

odessa ukraina

Privoz Market

Koniecznie musicie się tutaj wybrać! Jest to miejsce, o którym mówi się, że jeśli czegoś tutaj nie ma, to znaczy, że nie istnieje. I faktycznie trochę tak jest. Ten największy rynek Odessy to istna mieszanka kolorów, smaków, zapachów i widoków. W centrum miasta nie znajdziecie dużych marketów – to tu jest ten największy, pod gołym niebem, w halach i pod plandekami. Początki Privozu sięgają roku 1827, a więc istnieje już naprawdę bardzo długo. Można tu kupić świeże warzywa i owoce, owoce morza, mięso, które kroi się na miejscu, ubrania, buty, torebki (tych było najmniej!), przyprawy, kwiaty, artykuły gospodarstwa domowego, tzw. mydło i powidło oraz wszystko to, o czym tylko pomyślicie. Muszę też od razu powiedzieć, że jest tu nad wyraz czysto – widać, że jest utrzymywany porządek, a za jego brak grożą kary. Nawet sekcja z mięsem, mimo swego charakteru, wyglądała zadziwiająco dobrze. Jak to w takim miejscu – ludzi cała masa, więc pewnie trzeba być czujnym, jeśli chodzi o swoje rzeczy, ale myślę, że nie zdarza się tu zbyt wiele takich występków. Czułam się tam bezpiecznie. Może jedynie na obrzeżach było mniej przyjemnie, ale tam po prostu sprzedawcy wyglądali jak typy spod ciemnej gwiazdy.

odessa ukraina

odessa ukraina

odessa ukraina

odessa ukraina

odessa ukraina

odessa ukraina

Kulikowe Pole, Dworzec Główny i Monaster św. Eljasza

Spacerując od strony Arcadii wybraliśmy się jeszcze w stronę Dworca Głównego. Najpierw jednak trafiliśmy na Kulikowe Pole. Na bramie zobaczyliśmy zdjęcia różnych osób oraz kwiaty i znicze. Po szybkiej lekturze dowiedzieliśmy się, że w stoi tutaj budynek związków zawodowych, który został podpalony w trakcie walk ulicznych w 2014 roku. W pożarze zginęło wtedy 48 osób i to właśnie one są tutaj upamiętnione. Dosłownie parę minut stąd stoi budynek Dworca Głównego (Одеса-Головна), a naprzeciwko ogromny Monaster św. Eljasza – zakon męski. 

odessa ukraina

odessa ukraina

odessa ukraina

odessa ukraina

Architektoniczne kadry

Podrzucam jeszcze kilka przepięknych ujęć odeskiej architektury. Pod tym względem byłam tutaj w siódmym niebie – uwielbiam oglądać budynki.

odessa ukraina

odessa ukraina

odessa ukraina

odessa ukraina

odessa ukraina

Restauracje

Na samiutki koniec zostawiam Wam kilka miejsc, do których wybraliśmy się, żeby zjeść coś dobrego. Podrzucam adresy oraz informację co dobrego próbowaliśmy i czy polecam.

Kumanets (Куманець), ulica Lanzheronivska/Havanna

Kanapeczki z marynowanymi rybkami

Kawior z bakłażana i pomidora

Barszcz czerwony

Policzki wołowe

Domowa kiełbasa z ziemniakami

Polecam – 10/10

odessa ukraina

odessa ukraina

odessa ukraina

odessa ukraina

odessa ukraina

odessa ukraina

Kompot (Компот), ulica Deribasovska

Forszmak (coś w rodzaju pasty/sałatki śledziowej)

Bułeczka z cynamonem

Kompot malinowy

Polecam – 10/10

odessa ukraina

odessa ukraina

odessa ukraina

odessa ukraina

odessa ukraina

Kotelok (Бар Мидий), ulica Sadova

mule z czosnkiem

mule z porem

kwas chlebowy

Polecam – 11/10 ;) najpyszniejsze mule!

odessa ukraina

Kaczka (Качка), Bulwar Lidersyvski

Wareniki z serem

Wareniki z mięsem

Polecam – 10/10 – bardzo dobre wareniki, czyli malutkie pierożki

 odessa ukraina

Dacza (Дача), Francuski Bulwar

Okroszka (chłodnik)

Forszmak (ponownie)

Sałatka z bakłażanem i kozim serem

Kompot malinowy

Polecam – 10/10, chociaż dosyć drogo

odessa ukraina

odessa ukraina

odessa ukraina

odessa ukraina

odessa ukraina

odessa ukraina

odessa ukraina

odessa ukraina

odessa ukraina

restaurant week

Franzol (Франзоль), ulica Deribasowska/Ogród Miejski

Rapany z grzybami (takie duże ślimaki)

Mule

Piwo Varvar Pale Ale (prze-py-szne)

Polecam – 11/10 (w tym muzyka na żywo)

odessa ukraina

odessa ukraina

Piwny Sad, Ogród Miejski

Tego miejsca Wam NIE POLECAM, więc nawet nie wrzucam zdjęć. Jedzenie było słabe. Jadłam tam najgorsze w życiu mule, ale moja miłość do niech na całe szczęście nie pozwoliła mi na ich znienawidzenie po tym jednym razie.

To tyle jeśli chodzi o Odessę – mam nadzieję, że podobał Wam się mój wirtualny spacer :)

(Visited 72 times, 1 visits today)