Category: podróże

Karlowe Wary, czyli gdzie poczuć się jak na planie filmowym

Czerwiec 11
No comments yet

Do Karlowych Warów wybraliśmy się z Pragi – nieco ponad 1,5 godzinki samochodem i byliśmy na miejscu. Tam też mieliśmy nocleg, żeby móc pozwiedzać miasto również nocą. Od razu powiem Wam, że Karlowe Wary tanie nie są jeśli chodzi o noclegi. Wszystko za sprawą ogromnej ilości rosyjskich kuracjuszy, którzy zostawiają tutaj spore ilości gotówki. Wzdłuż najczęściej uczęszczanych ulic jest mnóstwo ekskluzywnych butików z ubraniami, torebkami, butami i biżuterią. Przepych jest tu dość mocno widoczny. Do tego luksusowe hotele i ceny same windują się w górę. Warto jednak poszukać miejsca noclegowego i zostać to na nieco dłużej niż 1 dzień.

Śladem czeskich zamków

Maj 21
No comments yet

Podczas wyjazdu do Czech moja miłość do zamków zdecydowanie się spotęgowała, a to ze względu na to, że tam tych zamków jest naprawdę bardzo dużo. Do tego jeszcze są bardzo dobrze zachowane, można je zwiedzać z przewodnikiem, są pięknie położone i w ogóle ochy-achy, tak Wam powiem :) Co prawda część zamków można zwiedzać tylko z czeskim przewodnikiem, to i tak warto. Nawet dla ciekawości jak brzmi ten język w mowie – a jest dość interesujący. Jeśli bylibyście zainteresowani jeszcze innym zamkami, to serdecznie polecam Wam ściągnięcie sobie aplikacji, która pokazuje gdzie te zamki się znajdują. Są w niej też krótkie opisy o historii czy wystawach, które tam się odbywają. Do tego jeszcze przepiękne zdjęcia i można się zatracić w poszukiwaniach miejsca do odwiedzenia. Dobra, to koniec tego wstępu – zapraszam Was do zamków!

Co zobaczyć w Pradze – część 2

Maj 14
No comments yet

Idąc za ciosem mam dla Was drugą część wpisu o Pradze. Do pierwszej zapraszam tutaj. Dzisiaj zabieram Was na łono natury – do parków, do zieleni, do zwierzątek. Ale nie tylko. Będzie też bardzo kulturalnie – pójdziemy do opery i kina. A na koniec wybierzemy się do … biblioteki! Czemu nie? Jak widzicie zatem, dzisiejszy wpis będzie miał nieco inny charakter niż ten poprzedni. Kolejnym razem natomiast przygotujcie się na spora ilość zamków, bo muszę Wam powiedzieć, że w Czechach czułam się jak w raju, a może bardziej jak księżniczka na zamku? Hmm, ocenicie sami :) 

Co zobaczyć w Pradze – część 1

Maj 8
1 Comment

Nie pamiętam dokładnie, który raz byłam w Pradze. Moje obliczenia wskazują mniej więcej około szóstego razu. Zdecydowanie jest to miasto, do którego wracam bardzo chętnie i nie odmawiam, jeśli tylko nadarza się taka okazja. Pewnie dlatego, że Praga jest stosunkowo blisko od Krakowa i można się do niej bardzo łatwo dostać samochodem. Przed tegorocznym wyjazdem przejrzałam wiele blogów i wpisów, na których znalazłam ciekawe informacje o miejscach, w których jeszcze nigdy w Pradze nie byłam. I to na nich właśnie chciałam się tym razem skupić. Byliśmy na miejscu 3 pełne dni + popołudnie i wieczór w dniu przyjazdu, więc czasu było naprawdę sporo na zwiedzanie. Co prawda zakładaliśmy, że będzie leniwie i spokojnie, ale każdego dnia wracaliśmy tak zmęczeni, że padaliśmy na pyszczki. No cóż … :D Zapraszam Was zatem do Pragi, którą pokażę z nieco innej, niż ta typowo turystyczna, perspektywy. Ale nic się nie bójcie – te najbardziej znane miejsca też się znajdą we wpisie. Postanowiłam, że podzielę go na dwie części, żeby dobrze się czytało :)

Wrocław w 2 dni – niespiesznie i z gorączką w tle

Marzec 30
1 Comment

Zanim pojechałam do Wrocławia już układam sobie w głowie plan postu, który napiszę. Wszystkie miejsca, które odwiedziłam, zobaczyłam, zachwyciłam się nimi albo mnie zawiodły. No cóż, życie nieco zmieniło moje plany i dopadł mnie jakiś paskudny wirus dosłownie tuż przed wyjazdem. W czwartek ledwo wróciłam do mieszkania i zaległam na kanapie. Kilka godzin leżenie sprawiło, że poczułam się nieco lepiej i ruszyliśmy ostatecznie do Wrocka. Na miejscu jednak zdecydowanie włączyliśmy tryb slow life i nie spieszyliśmy się. Jak zobaczycie, nie zwiedzaliśmy zbyt wielu miejsc. Po prostu spacerowaliśmy ulicami i odkrywaliśmy fajne miejsca z jedzeniem. W dalszej części wpisu pokażę Wam zatem te miejsca, które mieliśmy okazję zobaczyć.

Niezbędnik moich podróży

Marzec 22
No comments yet

Ponieważ już za chwilę, już za momencik wybieram się w krótką podróż, postanowiłam spisać w jednym miejscu wszystkie moje wyjazdowe must have. Niezależnie od tego czy jest to mała, czy duża podróż, są pewne rzeczy bez których się nie ruszam. I choć może wydadzą Wam się w większości oczywiste, to w natłoku listy rzeczy do zabrania, można łatwo stracić głowę i zapomnieć o kilku z nich. Oczywiście też, w zależności od tego jakie macie potrzeby, ta lista może być zupełnie inna.

Phi Phi Island, czyli raj utracony i inne wyspy w pobliżu Phuket

Styczeń 11
1 Comment

Patrząc na zdjęcia w grafice Google nie raz natrafiłam na słynne kolorowe łódki na tle przepięknych klifów. Jest takie miejsce, w którym te przepiękne foteczki są robione – nazywa się Phi Phi Island. Jest to jedna z wielu wysepek, skupionych w pobliżu Phuket czy innych znanych miejsc w Tajlandii. Można się tutaj dostać jedynie drogą morską, wykupując wycieczkę z lokalnymi przewoźnikami. Tak będzie najtaniej i najszybciej. Pewnie można samemu popłynąć, ale wynajęcie łodzi będzie zapewne sporym wydatkiem. Zarówno na wybrzeżu, jak i na lądzie bez problemu znajdziecie miejsca, w których można kupić bilety na takie wyprawy. My skorzystaliśmy z pośrednictwa polskiej firmy, ale śmiało mogliśmy też wziąć udział w wycieczce zorganizowanej bezpośrednio na miejscu. Najważniejsze jednak jest to, że opłynęliśmy kilka ciekawych miejsc, o których dziś Wam opowiem. Zaczynajmy!

Auytthaya – Tajlandia

Styczeń 3
2 komentarze

Mając kilka dni na zwiedzanie Bangkoku i eksplorowanie go wzdłuż i wszerz, zachęcam Was do znalezienia czasu również na odwiedzenie miejsc, które znajdują się poza miastem. Jedne są bliżej, inne nieco dalej. Do jednych z łatwością dojedziecie transportem publicznym, do innych łatwiej będzie dostać się samolotem. Ponieważ na tym wyjeździe mieliśmy zaplanowane przede wszystkim odpoczywanie na Phuket, nie zostało zbyt wiele czasu by zwiedzać inne części tego dość rozległego kraju. Wybrałam zatem tylko jeden dodatkowy kierunek, do którego podróż nie zajęła nam zbyt wiele czasu – Ayutthaya, bo o niej mowa to dawna stolica Tajlandii.