A Ty jakie masz małe natręctwa?

13 sierpnia
33 komentarze

Mam jedno takie natręctwo, które w ostatnim czasie się nasiliło, choć na szczęście jest tylko sezonowe i co tu ukrywać – wynika  z głupoty i mówienia „a po co mi to?!”. Mowa o schodzącej skórze po opalaniu – no po prostu nie mogę się powstrzymać, gdy tylko widzę małe zadziorki – muszę ściągnąć do końca. Brrr, bleee, łee, fuj! W kwestii smarowania się kremami z filtrem w trakcie upałów jestem niemalże jak małe dziecko – uparte, tupiące nogami i krzyczące „nieeee”, no a później masz babo placek! Przy okazji tego postanowiłam zatem zapytać Was, czy macie jakieś natręctwa, które towarzyszą Wam na co dzień lub są okazjonalne, tak jak moje? Wybrałam też kilka natręctw, o których można poczytać w Internecie – swoją drogą niektóre mocno nietypowe ;)

1. używanie innego noża do krojenia chleba, a innego do smarowania masła.

2. papier toaletowy wieszany „prawidłową stroną”, czyli zewnętrzną na wierzchu – okazuje się, że też tak mam ;)

3. omijanie łączeń na płytach chodnikowych – też tak mieliście w dzieciństwie?

4. liczenie schodów w trakcie wchodzenia na nie.

5. sprawdzanie zamkniętych drzwi, czy na pewno są zamknięte.

6. wykonywanie porannej toalety w ściśle określonej kolejności.

7. ustawianie książek wg wielkości.

8. układanie ubrań/bielizny wg koloru.

9. równiutkie układanie frędzli w chodnikach.

10. zlizywanie jogurtu z wieczka, po otwarciu.

11. usuwanie z pola widzenia rozpraszaczy przed snem, np. świecąca ładowarka.

12. ciągłe opróżnianie „Kosza” na komputerze – o nie! moje kolejne natręctwo ;)

13. ciągłe przekładanie jedzenia z pojemnika do pojemnika – z większego do mniejszego itp.

14. przypinanie prania klamerkami o takim samym kolorze.

15. ciągłe używanie pomadki do ust …. to już prawie ja.

16. domykanie uchylonych półek/szuflad – o ja cie!!! mam coraz więcej :D

17. sprzątanie zawsze w tej samej kolejności.

18. zakładanie spodni od tej samej nogi.

19. obgryzanie skórek przy paznokciach.

20. jedzenie żelków według kolorów i schematu – najpierw główka „żeby misia nie bolało”, później korpus :D

Uff trochę się tego uzbierało, a przy okazji dowiedziałam się czegoś o sobie ;)

Przyznajcie się – jakie są Wasze małe natręctwa?

(Visited 135 times, 1 visits today)