Zakup mieszkania z rynku wtórnego – moja historia

Styczeń 18
7 komentarzy

Lada moment czeka mnie przeprowadzka do nowego mieszkania. Już nie wynajmowanego, a swojego. Czuję ogromną ekscytację i już nie mogę się doczekać pierwszych dni, które będę mogła tam spędzić. Najbardziej czekam chyba na kuchnię – nowy piekarnik i wszystko to, co z niego wyjedzie :) Zanim jednak moje stopy zostaną postawione na nowej podłodze, przygotowałam dla Was ten wpis, w którym obnażam cały proces zakupu naszego mieszkania z rynku wtórnego. Dlaczego zdecydowaliśmy się na ten wariant i z czym przyszło nam się zmierzyć? Odpowiedzi znajdziecie poniżej. Chciałabym jednak zaznaczyć, że wymienione przez mnie punkty są czysto subiektywne i nie musicie się z nimi zgadzać. Jeśli macie inne zdanie na któryś temat, piszcie! Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii i doświadczeń.

Phi Phi Island, czyli raj utracony i inne wyspy w pobliżu Phuket

Styczeń 11
1 Comment

Patrząc na zdjęcia w grafice Google nie raz natrafiłam na słynne kolorowe łódki na tle przepięknych klifów. Jest takie miejsce, w którym te przepiękne foteczki są robione – nazywa się Phi Phi Island. Jest to jedna z wielu wysepek, skupionych w pobliżu Phuket czy innych znanych miejsc w Tajlandii. Można się tutaj dostać jedynie drogą morską, wykupując wycieczkę z lokalnymi przewoźnikami. Tak będzie najtaniej i najszybciej. Pewnie można samemu popłynąć, ale wynajęcie łodzi będzie zapewne sporym wydatkiem. Zarówno na wybrzeżu, jak i na lądzie bez problemu znajdziecie miejsca, w których można kupić bilety na takie wyprawy. My skorzystaliśmy z pośrednictwa polskiej firmy, ale śmiało mogliśmy też wziąć udział w wycieczce zorganizowanej bezpośrednio na miejscu. Najważniejsze jednak jest to, że opłynęliśmy kilka ciekawych miejsc, o których dziś Wam opowiem. Zaczynajmy!

Książki, które czytam #12

Styczeń 5
2 komentarze

Nowy rok zaczęłam z nową książką, bo przecież nie mogło być inaczej! Dzisiejsze zestawienie natomiast to lektury, które skończyłam praktycznie równo z końcem 2017 roku. Łącznie uzbierało mi się tego 44 pozycje, więc myślę, że całkiem niezły wynik jak na jeden rok. A już na pewno więcej niż czyta statystyczny Polak ;) I tym razem korzystałam z dobrodziejstw mojej osiedlowej biblioteki. Odkąd postanowiłam wrócić do wypożyczania książek, zamiast ich kupowania, otworzyły się przede mną zupełnie nowe możliwości. Nie wertuję już przeróżnych miejsc, w których polecane są książki – staję przed półką z kryminałami i mój wzrok sam pada na pozycję, która później trafia do mojej biblioteczki. Bardzo polecam :) Kolejność jak zwykle taka, w jakiej czytałam.

Auytthaya – Tajlandia

Styczeń 3
2 komentarze

Mając kilka dni na zwiedzanie Bangkoku i eksplorowanie go wzdłuż i wszerz, zachęcam Was do znalezienia czasu również na odwiedzenie miejsc, które znajdują się poza miastem. Jedne są bliżej, inne nieco dalej. Do jednych z łatwością dojedziecie transportem publicznym, do innych łatwiej będzie dostać się samolotem. Ponieważ na tym wyjeździe mieliśmy zaplanowane przede wszystkim odpoczywanie na Phuket, nie zostało zbyt wiele czasu by zwiedzać inne części tego dość rozległego kraju. Wybrałam zatem tylko jeden dodatkowy kierunek, do którego podróż nie zajęła nam zbyt wiele czasu – Ayutthaya, bo o niej mowa to dawna stolica Tajlandii.