Tu i teraz #5 – kwiecień

Kwiecień 30
2 komentarze

W marcu nie udało mi się przygotować tego cyklu, ze względu na wyjazd, więc dzisiaj jestem ze zdwojoną siłą! Ostatnie tygodnie były naprawdę intensywne, a maj zapowiada się jeszcze bardziej intensywny! Czeka mnie trochę wyjazdów, fajnych imprez, spotkań ze znajomymi – generalnie będzie się dużo działo i już nie mogę się doczekać. Tymczasem poczytajcie co działo się u mnie w ostatnich dwóch miesiącach.

Garachico i Masca, czyli jak nie dać się zwariować na serpentynach

Kwiecień 28
No comments yet

Już co nieco wspominałam Wam o drogach na Teneryfie – to nie tylko autostrady, ale i pozakręcane serpentyny, po których jazda może słabe żołądki przyprawić o istny zawrót. Dzisiaj opowiem Wam o dwóch takich miejscach, do których droga nie należała do najprostszych. No, ale przecież nie samą drogę pokazywać – same miasta są niezwykle urocze i choć w jednym nie udało nam się nawet zaparkować, to i tak warto o nich napisać. Zapraszam Was do Garachico i Masci.

Jedzenie na Teneryfie

Kwiecień 24
No comments yet

Jedzenie, w miejscach które odwiedzam, to jedna z najfajniejszych wakacyjnych przygód. Uwielbiam próbować nowe smaki, więc tym chętniej przygotowuję się już przed wyjazdem do tej uczty dla zmysłów. Tak było i tym razem – w końcu Teneryfa to wyspa hiszpańska, a jak hiszpańska, to oznacza jedno – świeże owoce morza. Na to najbardziej czekałam, bo je po prostu uwielbiam. Ale nie myślcie sobie, że tylko je można jeść na Teneryfie. Poczytajcie co jeszcze fajnego można zasmakować na wyspie.

Klasyka dla smyka, czyli finał akcji książkowej

Kwiecień 20
4 komentarze

Moi Drodzy, w kwietniu kończymy akcję pod hasłem #klasykadlasmyka. Mam zatem do Was ogromną prośbę, abyście na ten właśnie koniec mi pomogli. Przypominam, że zbieramy książki dla dzieci z domów dziecka. Do tej pory obdarowanych zostało kilkadziesiąt a może nawet i kilkaset dzieciaków z domów dziecka w całej Polsce. Nawet nie wiecie jak one się z tych prezentów cieszą. Dziewczyny i chłopaki, którzy mieli okazję dostarczać osobiście swoje pakiety, dzieli się swoimi wrażeniami i czasami aż mi dech zapierało. Wiecie, że ja kocham książki, więc udział w takiej akcji był dla mnie prawdziwą przyjemnością.

Costa Adeje, Los Cristianos i Playa de las Teresitas, czyli przegląd plaż na Teneryfie

Kwiecień 18
No comments yet

Po wejściu na wulkan i wysiłku z tym związanym, nadszedł czas na teneryfski relaks. Od razu muszę Wam tutaj powiedzieć, że w marcu pogoda nie jest jeszcze super idealna na smażenie się na słoneczku i pluskanie w wodzie, ale pierwsze próby można podejmować. Samo opalanie się jest jak najbardziej możliwe – ba! nawet można się nabawić oparzenia, więc koniecznie pamiętajcie o filtrach przeciwsłonecznych. Nawet jeśli w Polsce w dniu wyjazdu jest zaledwie kilka stopni. Na wysokości Afryki będzie zdecydowanie więcej – gwarantuję Wam to :)

Daj się poznać personal shopper

Kwiecień 14
No comments yet

Marta nie od razu wiedziała co chce robić w życiu, po drodze wykonywała różne zawody, ale zawsze chciała robić coś związanego z urodą :-) Poprawą samopoczucia kobiet, zwiększeniem pewności siebie, lepszym zdrowiem, opieką kompleksową, holistyczną danej osoby. Marta uważa, że tylko wtedy efekt jest pełniejszy i trwalszy. Sam ubiór to trochę za mało. Stara się zawsze, aby przemiana była bardzo naturalna, bliska danej osobie, aby czuła się jak najlepiej sama ze sobą. Nie chce przy tym zmieniać osoby, jej osobowości, ale odkryć pokłady tej wspaniałej kobiety, którą każda z nas jest. Taki jest jej cel, aby uśmiech, który pojawia się na twarzy, kiedy po raz pierwszy klientka widzi siebie po metamorfozie, towarzyszył jej już codziennie. Aby widziała każdego dnia jaka jest piękna i wartościowa. Prywatnie Marta jest żoną i mamą trzech synów. Zawodowo? Osobistą stylistką – personal shoppper.

Wejście na El Teide, czyli rozprawa o pokonywaniu słabości

Kwiecień 11
1 Comment

Pomysł wejścia na wulkan pojawił się tuż po tym jak mieliśmy kupione bilety. Ponieważ zarówno ja i M., jak i nasi znajomi, z którymi byliśmy na Teneryfie, lubimy chodzić po górach, temat został bardzo szybko pociągnięty. Koniecznie muszę Wam zatem opowiedzieć jak wyglądała cała organizacja tej wyprawy, bo dokładnie tak można to nazwać. W tytule posta napisałam, że było to pokonywanie swoich słabości – było i to porządne, ale o tym opowiem Wam za momencik. 

Teneryfa: Santa Cruz, La Orotava i Candelaria

Kwiecień 8
No comments yet

W ostatnim poście wspomniałam Wam, że uwielbiam odkrywać miasta i miasteczka w krajach, do których wyjeżdżam. Zawsze zachwyca mnie piękno architektury i wszystko to, co jest inne od tego co już znam. Na Teneryfie miałam pod dostatkiem takich nowości – przed wyjazdem czytałam, że wiele miasteczek jest do siebie podobnych. Może i faktycznie tak jest, ale czyż w Polsce nie jest tak samo? No właśnie … ;) Zabieram Was zatem do trzech miast na wyspie i jestem bardzo ciekawa, które spodoba Wam się najbardziej. Ja mam już swój typ i o nim za momencik.